Na początku dzisiejszej sesji złoty pozostawał stosunkowo stabilny względem większości walut. Kurs EUR/PLN odnotował niewielką zwyżkę w okolice poziomu 3,9200. Obecnie kluczowym wsparciem dla kursu tej pary walutowej jest bariera 3,9000. Za brakiem większych zmian przemawiało neutralne otwarcie sesji na giełdach europejskich ? tamtejsze indeksy rozpoczęły dzień w pobliżu poziomów z wczorajszego zamknięcia. Niższa zmienność może panować przynajmniej do czasu, aż na rynek zaczną napływać istotne dane z największych gospodarek. Szczególne znaczenie dla inwestorów mogą mieć odczyty wskaźników z USA. Tradycyjnie już ważne będą również najnowsze doniesienia z przeżywającej problemy fiskalne Grecji.
Ciekawą sytuację obserwujemy obecnie w notowaniach USD/PLN. Z uwagi na ostatnio dość silne wahania kursu EUR/USD, charakteryzują się one wyższą zmiennością niż kurs EUR/PLN. Wczoraj wartość dolara względem złotego zeszła poniżej istotnego wsparcia 2,8800, co można było potraktować jako sygnał do większych spadków. Dzisiaj obserwujemy próbę powrotu ponad ten poziom. Jeśli się ona nie powiedzie, sygnał do silniejszej zniżki zostanie dodatkowo potwierdzony. W najbliższym czasie nie poznamy żadnych istotnych danych z Polski, na rynek będą natomiast napływać doniesienia makroekonomiczne z innych krajów naszego regionu. Dzisiaj poznaliśmy lutowy odczyt indeksu PMI dla rosyjskiego sektora usług. Wypadł on gorzej od oczekiwań ? spadł on do poziomu 51,0 pkt ?najniższego od lipca. Pocieszający może być fakt, iż wskaźnik ten utrzymał się ponad poziomem 50 pkt, oddzielającym ekspansję od recesji w badanym sektorze. Notowania rubla, podobnie jak innych walut naszego regionu, w tym złotego, nie zareagowały na wspomniane dane. Waluty te pozostają obecnie przede wszystkim pod wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach.

Podczas wtorkowej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy podwyższoną zmienność. Kurs tej pary walutowej podjął kolejną próbę trwałego przebicia lutowych minimów usytuowanych w pobliżu 1,3450. Ponownie zakończyła się ona niepowodzeniem. Zgodnie z powtarzającym się ostatnio scenariuszem, następnie obserwowaliśmy odreagowanie ponad poziom 1,3600. Dzisiaj kurs eurodolara konsolidują się ponad tą wartością. Notowania tej pary walutowej wciąż pozostają bez rozstrzygnięcia. Impuls do silniejszego ruchu przyniesie dopiero pokonanie wspomnianych lutowych minimów, bądź też lokalnych szczytów na poziomie 1,3680. Inwestorzy obecnie oczekują na istotne dane, jakie mają dzisiaj napłynąć ze strefy euro i USA. Serię istotnych publikacji rozpocznie odczyt sprzedaży detalicznej z Eurolandu, później na rynek napłynie raport Challengera o planowanych zwolnieniach w Stanach Zjednoczonych, a następnie raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w amerykańskim sektorze prywatnym oraz indeks ISM dla amerykańskiego rynku usług. Poznaliśmy już dzisiaj mniej istotne dane ze strefy euro ? indeks PMI dla tamtejszego sektora usługowego. Osiągnął on poziom zbliżony do prognoz i nie wywołał reakcji kursu EUR/USD. Niezmiennie istotny pozostaje dla inwestorów temat problemów fiskalnych Grecji. Na rynku pojawiła się informacja, że władze tego kraju przedstawią dzisiaj plan dodatkowym działań, nakierowanych na ograniczenie ogromnego deficytu budżetowego. Dodatkowe cięcia mogą osiągnąć wartość nawet 4,8 mld EUR. Wspomniany plan ma zakładać m.in. podniesienie akcyzy na papierosy i alkohol oraz ograniczenie bonusów wypłacanych pracownikom sektora publicznego. Ogłoszenie tego planu może zostać pozytywnie odebrane przez rynek i przynieść umocnienie euro. Zwiększa on bowiem szanse na to, iż pozostałe kraje Unii Europejskiej pozytywnie ocenią starania Grecji, zmierzające do ograniczenia deficytu budżetowego i na wypadek dalszych problemów udzielą jej wsparcia. Pewien element ryzyka wciąż tworzy jednak brak akceptacji obywateli Grecji dla cięć budżetowych. Przeciwko nim zaplanowano na 16 marca kolejny strajk generalny.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas dzisiejszej sesji na rynku walutowym obserwować można było zwiększoną zmienność notowań eurodolara. Na otwarciu giełd w Europie kurs EUR/USD spadł w okolice poziomu 1,3440, jednak zgodnie z tym co mogliśmy obserwować w ostatnim czasie, przy takim kursie brak jest chętnych do otwierania krótkich pozycji. Między innymi z tego względu eurodolar odbił do góry, dochodząc w okolice 1,3600. Notowania euro względem dolara wsparte zostały przez poprawiające się nastroje w związku z sytuacją Grecji. Wśród inwestorów pojawia się coraz więcej wiary, że kraj ten zdoła jednak pozyskać pomoc od zamożniejszych gospodarek strefy euro. Wyrazem malejących obaw był zawężający się spread pomiędzy rentownościami greckich oraz niemieckich obligacji. Różnica w rentownościach zmalała do 297 pb, czyli najniższej wartości od połowy lutego. Około godziny 15.00 notowania eurodolara powróciły do spadków, zmierzając w kierunku poziomu 1,3500. Podwyższona zmienność w notowaniach głównej pary walutowej nie przekłada się jednak na rozstrzygnięcie sytuacji, którą od pewnego czasu możemy obserwować. Dopiero pokonanie wsparcia 1,3440 lub przebicie oporu 1,3680 dałoby sygnał do otworzenia konkretnej pozycji. Większym zmianom nie uległa sytuacji na parze GBP/USD. Wczorajsze silne spadki zostały zatrzymane przez wsparcie 1,4850. Istotnego wpływu na rynek nie wywarła także dzisiejsza udana aukcja brytyjskich obligacji o wartości 2 mld funtów. Podwyższona zmienność na eurodolarze przełożyła się także na znaczące wahania notowań USD/PLN, jednak kurs tej pary walutowej nie wykroczył poza przedział wahań 2,88 ? 2,92. Z kolei kurs EUR/PLN w dalszym ciągu kontynuuje spadki, schodząc dziś w okolice 3,9080. W dłuższym terminie złoty powinien kontynuować umocnienie względem euro, jednak w krótszej perspektywie aprecjacja krajowej waluty może zostać zatrzymana przez poziom 3,9000.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W poniedziałek złoty kontynuował umocnienie względem większości walut. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice poziomu 3,9200. Dzisiaj kształtuje się on o grosz wyżej. Najbliższe istotne wsparcia w notowaniach tej pary walutowej, które mogą hamować jej zniżkę to 3,9200 oraz 3,9000. Dynamiczny spadek kontynuuje kurs GBP/PLN. Na fali wyprzedaży funta na światowych rynkach spadł on wczoraj do 4,3200 (jeszcze w czwartek kształtowała się powyżej 4,5000). Nieco słabiej, z uwagi na ostatni spadek kursu EUR/USD, prezentują się notowania polskiej waluty w stosunku do dolara amerykańskiego. Kurs USD/PLN nie zdołał wczoraj przebić istotnego wsparcia na poziomie 2,8800, co zaowocowało odreagowaniem ponad 2,9000. Dzisiaj kształtuje się on w pobliżu tej drugiej wartości. Dopiero przebicie poziomu 2,8800 może dać impuls do większego umocnienia złotego względem dolara. Dzisiaj o godz. 10.00 poznaliśmy dane o PKB Polski w IV kw. Wzrost gospodarczy naszego kraju w ostatnim kwartale ubiegłego roku wyniósł 3,1% r/r, podczas gdy oczekiwano zwyżki na poziomie 3%. Dane te w pewnym stopniu zostały już zdyskontowane przez inwestorów, m.in. ze względu na wcześniejszą publikację wstępnych szacunków za cały 2009 r. Z tego względu notowania złotego nie zareagowały na ich odczyt. Wysoki poziom tego wskaźnika stawia Polskę w czołówce państw europejskich, co z pewnością będzie procentować w przyszłości. W najbliższych dniach nie poznamy już żadnych istotnych danych z naszego kraju, złoty pozostawać będzie pod silnym wpływem rynków zagranicznych.

W drugiej połowie wczorajszej sesji europejskiej w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy dość silny spadek. Wartość euro względem dolara zeszła w okolice lutowych minimów usytuowanych w pobliżu 1,3450. Po raz kolejny jednak nie powiodła się próba przebicia tej bariery, co zaowocowało odreagowaniem do poziomu 1,3580. Dzisiaj kurs tej pary walutowej ponownie zszedł pod 1,3500. Wczorajsze zachowanie notowań EUR/USD pokazało, iż bez silnego impulsu fundamentalnego o przebicie lutowych minimów może być dość trudno. Wydaje się jednak, iż kurs tej pary walutowej potrzebować będzie silnego sygnału również do rozpoczęcia korekty wzrostowej. Z pewnością pretekstem do większych zmian mogą się okazać oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy, które napłyną na rynek w piątek. Już jutro jednak poznamy odczyty wskaźników, które dadzą wskazówki na temat tego, jak dane te wypadną. Krótkoterminowe rozstrzygnięcie w notowaniach EUR/USD mogą również przynieść kolejne informacje związane z problemami fiskalnymi Grecji. Wczoraj jeden z unijnych komisarzy wezwał ten kraj do przedstawienia w najbliższym czasie planów dodatkowych działań, które będą miały na celu ograniczenie ogromnego budżetu. Dzisiaj i jutro kwestia ta będzie omawiana przez grecki rząd. W piątek premier tego kraju spotka się z kanclerz Niemiec A. Merkel. Dzisiaj australijski bank centralny podwyższył główną stopę procentową o 25 pb do poziomu 4%. Mimo że taka decyzja nie była do końca pewna (niektórzy uczestnicy rynku oczekiwali, że koszt pieniądza pozostanie bez zmian), w notowaniach dolara australijskiego po jej ogłoszeniu nie obserwowaliśmy trwałego wzrostu. Trudno za taki stan rzeczy obwiniać oficjalny komentarz do tej decyzji, który nie był zbyt ?gołębi?. Takie zachowanie AUD może oznaczać, że przynajmniej chwilowo jego potencjał do umocnienia się wyczerpał.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przyniosła sporo emocji. Uwaga inwestorów skupiona była na parze GBP/USD, podczas gdy eurodolar w nietypowej dla siebie roli podążał raczej za jej notowaniami. Kurs GBP/USD z okolic poziomu 1,5150 spadł do 1,4800. W dalszej części sesji udało się tej parze walutowej częściowo ograniczyć wcześniejsze straty. Spadek wartości funta spowodowany był przez informacje jakie napłynęły z Wielkiej Brytanii, dotyczące tamtejszej sytuacji politycznej. Najnowsze sondaże przeprowadzone w kontekście majowych wyborów parlamentarnych pokazały, że obecnie rządząca Partia Pracy może być zmuszona podzielić się władzą z Partią Konserwatywną. W efekcie braku bezwzględnej większości potrzebnej do uchwalania ustaw pod dużym znakiem zapytania stanęły plany rządu dotyczące ograniczenia deficytu budżetowego. Na tę informację rynki zareagowały dość pesymistycznie spychając funta do nienotowanych od maja 2009 roku minimów względem dolara. Oprócz przeceny brytyjskiej walutowy obserwować można było także spadek cen tamtejszych obligacji skarbowych. Rentowności dziesięcioletnich papierów dłużnych wzrosły do 4,11 procent, zwiększając spread pomiędzy obligacjami niemieckim o 5 pb do 98 pb. Można postawić tezę, że spadek notowań GBP/USD pociągnął w dół eurodolara. Kurs EUR/USD w dość szybkim tempie spadł w okolice 1,3500, pogłębiając tą zniżkę pod koniec sesji europejskiej. Wyprzedaż funta zwiększyła zainteresowanie amerykańską walutą i wydaję się, że przy narastających problemach gospodarki brytyjskich oraz strefy euro może ona stawać się coraz popularniejsza formą lokowania kapitału. Z kolei notowania złotego przebiegały dziś względnie stabilnie. Kurs EUR/PLN po porannym umocnieniu oscylował wokół poziomu 3,9400. Z kolei para USD/PLN odnotowała wzrost w okolice poziomu 2,9200, który dokonał się głównie za sprawą umacniającego się dolara. Większego wpływu na rynek złotego nie wywarła dzisiejsza lepsza od prognoz publikacja indeksu PMI dla polskiego przemysłu.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty coraz silniejszy

2 Marzec 2010

Złoty zyskuje na wartości. W piątek kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,9400 ? najniższego od ponad roku. Dzisiaj kształtuje się on nieznacznie niżej. Jeszcze silniejszy ruch spadkowy obserwowaliśmy w notowaniach GBP/PLN. Kurs tej pary walutowej wybił się dołem z kanału konsolidacji w którym przebywał od października 2009 r., po czym odnotował blisko 10-groszowy spadek (dzisiaj ok. godz 10.00 kształtował się on na poziomie 4,3700. Mimo tak dynamicznej zniżki z punktu widzenia analizy technicznej wciąż ma on potencjał do dalszego spadku. Tak zdecydowanych rozstrzygnięć nie obserwujemy jak na razie w notowaniach USD/PLN. Wartość dolara względem złotego zeszła do minimów z drugiej połowy lutego usytuowanych w pobliżu 2,8800. Dopiero przebicie tej bariery będzie sygnałem do większego spadku kursu tej pary walutowej. Dzisiaj o godz. 9.00 został przedstawiony lutowy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wypadł on lepiej od prognoz ? wyniósł 52,4 pkt, podczas gdy oczekiwano 51,9 pkt. Choć nie obserwowaliśmy bezpośredniej reakcji notowań złotego na publikację tych danych, to jednak z pewnością stanowią one dobrą informację dla polskiej waluty. Pozytywny ich skutek może stać się widoczny w nieco dłuższym terminie. Mimo publikacji wspomnianych danych z Polski, w najbliższym czasie złoty będzie pozostawał pod wpływem sytuacji panującej na światowych parkietach. Od początku dzisiejszej sesji indeksy zachodnioeuropejskich giełd notują dość duże wzrosty, co w kolejnych godzinach powinno wspierać rodzimą walutę.

W ostatnich godzinach kurs EUR/USD konsolidował się ponad poziomem 1,3600. Większego wpływu na notowania tej pary walutowej nie miał finalny lutowy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego strefy euro. Wyniósł on 54,2 pkt, podczas gdy oczekiwano, iż osiągnie poziom 54,1 pkt. Z Eurolandu poznamy dzisiaj jeszcze styczniową stopę bezrobocia. Jej odczyt prawdopodobnie również nie wywoła reakcji kursu EUR/USD. Istotniejsze dla uczestników rynku powinny okazać się dane publikowane dzisiaj z USA. O godz. 14.30 poznamy dochody i wydatki Amerykanów, natomiast półtorej godziny później wydatki na inwestycje budowlane oraz indeks ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego. Najważniejszy będzie odczyt ostatniego z wymienionych wskaźników. Przedstawiony w piątek indeks Chicago PMI, który zwykle daje istotne wskazówki na temat tego, jak może wypaść ISM, okazał się wyższy od prognoz. Kurs EUR/USD nie zareagował jednak na publikację tego wskaźnika. Jeśli jednak również i przedstawiane dzisiaj doniesienia z amerykańskiego sektora przemysłowego okażą się lepsze od prognoz, eurodolarowi może być trudno oprzeć się spadkom. Oprócz wspomnianych danych wciąż istotne dla kursu euro względem dolara mogą być informacje związane z tematem problemów fiskalnych Grecji. Dzisiaj jeden z unijnych komisarzy ma spotkać się z premierem tego kraju. W trakcie spotkania Grecja może zostać kolejny raz wezwana do wzmożenia działań nakierowanych na ograniczenie budżetu. Na rynku wciąż utrzymują się pogłoski na temat tego, iż jeśli wspomniany kraj dostosuje się do wymagań przedstawicieli władz Unii Europejskiej, może otrzymać wsparcie w wysokości 25 mld EUR. Kwestia ta będzie istotna dla notowań eurodolara również w najbliższych dniach. Z pewnością liczne spekulacje tworzone będą przed zaplanowanym na piątek kolejnym spotkaniem premiera Grecji, tym razem z kanclerz Niemiec. Jutro poznamy decyzję australijskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Może mieć ona istotny wpływ na notowania dolara australijskiego, gdyż na rynku utrzymuje się duża niepewność odnośnie tego, jaka decyzja zostanie podjęta. Obecnie inwestorzy szansę na podwyżkę głównej stopy o 25 pb do poziomu 4,00% oceniają na 54%.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W mijającym tygodniu na rynku złotego miała miejsce konsolidacja. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 3,9500-4,0100. Notowania polskiej waluty oczekiwały na rozstrzygnięcie sytuacji na światowych parkietach. Obserwowane od drugiego tygodnia lutego wzrosty głównych indeksów giełdowych w ostatnich dniach wyhamowały. Obecnie rozstrzyga się kwestia tego, czy jest to tylko chwilowy przystanek w ruchu wzrostowym, czy też zapowiedź powrotu do większych spadków. Złoty pozostawał w ostatnich dniach pod wpływem sytuacji panującej na światowych rynkach, mimo że z polskiej gospodarki napłynęły dość ważne dane. Poznaliśmy m.in. dynamikę sprzedaży detalicznej oraz stopę bezrobocia w styczniu. Pierwszy z wymienionych wskaźników wypadł gorzej od prognoz. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu wzrosła o 2,5% r/r, podczas oczekiwano zwyżki o 5,3%. W przypadku stopy bezrobocia spełniły się czarne scenariusze o jej silnym styczniowym wzroście. Odnotowała ona zwyżkę do poziomu 12,7% z 11,9% w grudniu. Po dobrych danych o produkcji przemysłowej, odczyty wspomnianych wskaźników przyniosły lekki zawód. Nie burzą one jednak pozytywnego wizerunku Polski na tle innych gospodarek naszego regionu. Doniesienia makroekonomiczne z naszego kraju dość rzadko przynoszą bezpośrednią reakcję złotego. Tworzą one jednak obraz gospodarki, który jest istotny dla inwestorów w dłuższym terminie. Obraz ten wciąż pozostaje dobry. W mijającym tygodniu poznaliśmy również decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza zgodnie z oczekiwaniami pozostawiono na dotychczasowym poziomie. Komentarz Rady do tej decyzji, mimo że obradowała ona w zmienionym składzie był bardzo zbliżony do tych z poprzednich miesięcy. Powtórzono w nim, iż prawdopodobieństwo ukształtowania się w średnim terminie inflacji poniżej lub powyżej celu na poziomie 2,5% należy uznać za jednakowe. W piątek NBP opublikował raport o inflacji. W raporcie tym zaprezentowano prognozy odnośnie kształtowania się dynamiki cen i PKB w najbliższych latach. Prognozy te zwykle stanowią jedną z przesłanek na podstawie których RPP decyduje o wysokości kosztu pieniądza. W stosunku do raportu październikowego podniesiono oczekiwania zarówno odnośnie inflacji, jak i dynamiki PKB. Prognozy wzrostu polskiej gospodarki zbliżono do tych rządowych ? zgodnie z centralną ścieżką projekcji powinien on wynieść 3,1%. Podniesienie szacunków inflacji i PKB zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w drugiej połowie br. Na możliwość zrealizowania się takiego scenariusza wskazuje również ostatnia wypowiedź prezesa NBP, S. Skrzypka, który stwierdził, że należy zacząć myśleć o rozpoczęciu fazy podnoszenia kosztu pieniądza w Polsce. Słowa te są o tyle istotne, że prezes NBP do tej pory był zdecydowanym zwolennikiem łagodnej polityki pieniężnej. Nie można się jednak spodziewać dużych podwyżek stóp, bowiem prognozy inflacji, choć podniesione, wciąż wskazują, iż jeszcze w pierwszej połowie 2011 roczna dynamika wzrostu cen w Polsce prawdopodobnie będzie się kształtować poniżej celu inflacyjnego na poziomie 2,5%. W przyszłym tygodniu napłyną kolejne interesujące doniesienia makroekonomiczne z Polski. Poznamy dane o dynamice PKB naszego kraju w IV kw., indeks PMI dla rodzimego przemysłu oraz prognozę lutowej inflacji sporządzoną przez Ministerstwa Finansów. W dalszym ciągu jednak złoty będzie przede wszystkim pozostawał pod wpływem rynków zagranicznych, zwłaszcza, że po publikacji rocznych szacunków dynamiki wzrostu polskiej gospodarki (za 2009 r.), najistotniejszy z wyżej wymienionych wskaźników ? PKB nie powinien przynieść zbyt dużego zaskoczenia.

W ostatnich dniach kurs EUR/USD testował ponad roczne minima, ustanowione w trzecim tygodniu lutego, nie zdołał ich jednak przebić. Nie pozwoliło na to w dalszym ciągu dość silne wyprzedanie jego notowań. Z drugiej strony jednak większe odreagowanie uniemożliwiły dane makroekonomiczne napływające ze strefy euro i z USA oraz wciąż istotna dla inwestorów kwestia problemów fiskalnych Grecji. Jednym z nielicznych czynników przemawiających za zwyżką kursu tej pary walutowej było sformułowane w bardzo łagodnym tonie przemówienie prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. Do tego typu wystąpień B. Bernanke inwestorzy zdążyli się już jednak przyzwyczaić. Za zniżką kursu EUR/USD przemawiał m.in. odczyt indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie, który odnotował pierwszy spadek od niemal roku. Negatywny wydźwięk tego wyniku w pewnym stopniu neutralizował jednak fakt, iż składnik indeksu, bazujący na oczekiwaniach inwestorów odnośnie sytuacji w niemieckiej gospodarce w przyszłości, po raz kolejny wzrósł. Biorąc pod uwagę zachowanie tego składnika w przeszłości, można potraktować go jako wskaźnik wyprzedzający. Jego kolejna zwyżka pozwala z większym optymizmem spoglądać w przyszłość. Spadek całego indeksu Ifo był rezultatem pogorszenia oceny aktualnej sytuacji panującej w Niemczech. Pozytywną informacją dla notowań dolara była z pewnością rewizja w górę szacunków PKB Stanów Zjednoczonych za IV kw. 2009 r. Choć zannualizowany wynik na poziomie 5,6% wydawał się bardzo wysoki, podniesiono go jeszcze do 5,9%. Stawia on w zdecydowanie korzystniejszym świetle USA w porównaniu ze strefą euro. Z uwagi na to, że obecnie kurs EUR/USD jest wyznacznikiem tego, jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę, fakt ten przemawia za dalszą zniżką kursu EUR/USD. W ostatnich dniach na rynek napłynęły informacje, które wywołały ponowny wzrost obaw związanych z problemami fiskalnymi Grecji. Na początku tygodnia oficjalnie zaprzeczono pogłoskom, iż kraj ten miałby otrzymać duże pieniężne wsparcie od Unii Europejskiej. Później na rynek napłynęła informacja na temat tego, że agencje Moody?s i S&P mogą obniżyć rating Grecji nawet w ciągu najbliższego miesiąca, jeśli ta nie spełni założeń przedstawionych w planie redukcji ogromnego deficytu budżetowego. Stwierdzenie to z pewnością sprawi, iż sytuacja wokół Grecji pozostanie w najbliższym czasie napięta, niekorzystnie oddziałując na notowania euro. Przyszły tydzień na światowych rynkach prawdopodobnie upłynie pod znakiem oczekiwań na dane z amerykańskiego rynku pracy. Mogą one wskazać kierunek zarówno dla notowań eurodolara, jak i światowych giełd. Oprócz tych danych uczestników rynku z pewnością zainteresuje raport o stanie amerykańskiej gospodarki zwany Beżową Księgą Fed oraz oficjalne komentarze do decyzji Europejskiego Banku Centralnego i Bank Anglii w sprawie stóp procentowych.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w okolicy poziomu 1,3600. Poziom ten jest istotnym oporem, którego pokonanie otworzyłoby drogę do dalszej zwyżki i tym samym scenariusz korekty wzrostowej stałby się bardziej prawdopodobny. Jednak dziś pomimo kliku istotnych publikacji danych makro notowania głównej pary walutowej jedynie testowały wspomniany opór. Dziś poznaliśmy zrewidowany odczyt zannualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB za czwarty kwartał. Ku pozytywnemu zaskoczeniu wielu inwestorów wskaźnik ten został zrewidowany w górę do poziomu 5,9%. Pomimo tego, że odczyt ten nie wpłynął istotnie na rynek walutowy świadczy on o odzyskiwaniu siły przez amerykańską gospodarkę. Z pozostałych publikacji warto wspomnieć również o lepszym od prognoz odczycie indeksu Chicago PMI, który wyniósł 62,6 pkt. Jest to dobry prognostyk przed poniedziałkową prezentacją indeksu ISM dla przemysłu. Od początku dzisiejszej sesji obserwować można było stopniowe umacnianie się krajowej waluty względem euro oraz dolara. Jednak dopiero pod koniec sesji ruch ten przybrał na sile i obserwować można było dynamiczny spadek notowań EUR/PLN oraz USD/PLN, które doszły około godziny 16.45 do poziomów odpowiednio: 3,9450 oraz 2,8910. Umocnienie krajowej waluty związane było głównie z wyznaczeniem przez eurodolara nowych szczytów dzisiejszej sesji. Nie bez wpływu na złotego pozostał pewnie także gwałtowny wystrzał indeksu WIG20 w samej końcówce sesji, co prawdopodobnie związane było ze złożeniem dużego zlecenia przez jednego z zagranicznych graczy.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.