Po serii wzrostów na amerykańskich giełdach piątkowa sesja przyniosła zniżkę głównych indeksów. Dow Jones spadł o 0,35%, S&P 500 o 0,51%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,71%. W kontekście całego minionego tygodnia najlepiej zaprezentowały się spółki telekomunikacyjne oraz przemysłowe. W piątek walory spółki Google powiększyły swoją stratę o kolejne 1,13% pod wpływem informacji, że ten internetowy gigant może wycofać się z chińskiego rynku ze względu na brak porozumienia z tamtejszym rządem. Podczas dzisiejszej sesji w USA uwaga inwestorów powinna być skupiona na spółkach z sektora ubezpieczeniowego, po tym jak amerykańska Izba Reprezentantów uchwaliła długo zapowiadaną reformę zdrowia. Nowe przepisy wprowadzają m.in. konieczność wykupywania przez obywateli ubezpieczenia zdrowotnego, co zdecydowanie zwiększy zyski firm oferujących takie produkty. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości spadki. Inwestorzy zachowują ostrożność przed zaplanowanym pod koniec tygodnia spotkaniem państw strefy euro, na którym może zostać poruszona kwestia Grecji. Do spadków przyczyniła się także niespodziewana decyzja władz monetarnych Indii, które podniosły główną stopę procentową o 25 pb. Dziś giełda w Japonii nie pracowała ze względu święto. Silnie na wartości stracił indeks Hang Seng (-2,05%), ciągnięty w dół przez akcje banków oraz spółek surowcowych. Nowy tydzień giełdy Starego Kontynentu rozpoczęły od spadków. Utrzymujące się obawy w związku z sytuacją finansową Grecji negatywnie wpływają na notowania banków. Niemiecki indeks DAX nie zdołał pokonać szczytu z początku stycznia, co przy obecnym gorszym sentymencie inwestycyjnym oznaczać może lekkie odreagowanie ostatnich wzrostów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia, które wywindowało kurs EUR/PLN do poziomu 3,9000. Podobnie wygląda sytuacja innych walut naszego regionu. Odreagowanie, które zostało zapoczątkowane pod koniec zeszłego tygodnia jest jednak naturalną reakcją rynku po wcześniejszym silnym umocnieniu lokalnych walut. W ostatnich dniach notowania EUR/PLN oraz EUR/HUF zeszły bowiem do swoich 15-miesięcznych minimów, a kurs EUR/CZK zniżkował do poziomu nie obserwowanego od pięciu miesięcy. Odreagowanie wspierają lekkie spadki na światowych giełdach. Wzrost notowań EUR/PLN powinno jednak z góry powstrzymywać pasmo oporów 3,9000 ? 3,9200. Pierwszy z poziomów stanowi psychologiczną barierę, drugi natomiast to okolice marcowego maksimum.
W bieżącym tygodniu i na początku przyszłego poznamy decyzje regionalnych banków centralnych w sprawie stóp procentowych. W środę decyzję podejmie krajowa Rada Polityki Pieniężnej, dzień później ? Narodowy Bank Czech. Na początku przyszłego tygodnia o poziomie stóp procentowych zadecydują władze monetarne Węgier. W przypadku tego banku oczekuje się obniżki kosztu pieniądza o kolejne 25 pb z obecnego rekordowo niskiego poziomu 5,75%. Władze monetarne regionu zaniepokojone są ostatnią falą umocnienia krajowych walut. Niepokoi ich nie tyle sam fakt aprecjacji, co jej dynamika. Szybkie tempo umocnienia stanowi poważne zagrożenie dla regionalnych gospodarek, których wzrost w wysokim stopniu oparty jest na eksporcie. Ten z kolei zależy m.in. od konkurencyjności cenowej wyznaczonej przez siłę waluty kraju eksportera. Apetyt inwestycyjny na lokalnym rynku jest wciąż duży, pomimo ostatnich problemów fiskalnych Grecji. Kapitał napływa do regionu, doprowadzając do systematycznego umocnienia tutejszych walut i wywołując niepokój lokalnych władz monetarnych oraz osób odpowiedzialnych za prowadzenie polityki gospodarczej. W piątek kurs EUR/USD odnotował dość silny spadek ? zszedł do poziomu 1,3500. Po niewielkim odreagowaniu dzisiaj powrócił w pobliże tej wartości. Jeśli powiodą się próby przebicia tej bariery, kolejnym celem dla notowań eurodolara staną się prawdopodobnie minima z przełomu lutego i marca usytuowane w okolicach 1,3450. Powinny one przynajmniej chwilowo zatrzymać zniżkę wartości euro względem dolara. Dopóki kurs EUR/USD kształtuje się w przedziale 1,3450-1,3800, jego notowania pozostają bez rozstrzygnięcia. Notowaniom euro względem dolara w dalszym ciągu szkodzi niepewność związana z ewentualną pomocą dla Grecji. W piątek co prawda przewodniczący Komisji Europejskiej J. Barroso stwierdził, że należy temu państwu jak najszybciej udzielić wsparcia w formie pożyczek od krajów strefy euro, jednak nadzieję na szybką pomoc dla Grecji ponownie zmniejszyła kanclerz Niemiec. Stwierdziła ona, że liderzy UE nie powinni tworzyć ?iluzji? dla uczestników rynku, rozpalając ich oczekiwania na wsparcie dla wspomnianego kraju. Zdaniem A. Merkel obecnie Grecja nie potrzebuje pomocy i z tego względu decyzja w jej sprawie nie zostanie podjęta na najbliższym szczycie UE, który odbędzie się 25-26 marca. Wśród liderów UE w tej kwestii nie ma jednak zgody, dlatego też inwestorzy będą z uwagą śledzić doniesienia z unijnego spotkania. Mogą mieć one istotny wpływ na notowania EUR/USD. Oprócz wspomnianego szczytu UE w bieżącym tygodniu w największych gospodarkach nie rozegra się zbyt wiele istotnych wydarzeń makroekonomicznych. Poznamy jedynie kilka istotniejszych wskaźników, w tym m.in. indeks Ifo z Niemiec i trzeci odczyt danych o PKB USA w IV kw. 2009 r.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Eurodolar po nieudanej próbie pokonania poziomu 1,3800, odbił się od tego oporu, zniżkując wczoraj w okolice 1,3600. Dziś w godzinach porannych wsparcie to zostało pokonane. Około godziny 16.00 kurs EUR/USD zbliżył się w okolice poziomu 1,3500, zachowując potencjał do dalszych spadków. W takiej sytuacji oczekiwać należy, że wkrótce eurodolar przetestuje tegoroczne minima z realną szansą na ich pokonanie. Zniżka eurodolara wynika w dużej mierze z osłabiającego się euro. Wspólnej walucie nieustannie ciążą problemy finansowe Grecji. Premier tego kraju stwierdził, że konieczność zaciągania pożyczek po obecnym wysokim koszcie istotnie utrudnia ograniczenie deficytu budżetowego. Z tego też względu pojawiły się spekulacje, że Grecja wystąpić może z prośbą o pomoc do MFW. Jednak uzyskanie ewentualnego wsparcia od MFW świadczyłoby o słabości tego kraju i przełożyłoby się na dalszą deprecjację euro. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był wyjątkowo ubogi, a nieliczne zaprezentowane dane nie wywarły istotnego wpływu na rynek. Jeśli chodzi o krajowy rynek walutowy to spadek notowań eurodolara przełożył się na wzrost kursu USD/PLN. Notowania złotego względem dolara około godziny 16.00 zbliżyły się do poziomu 2,8800 i oczekiwać można, że przy kontynuacji zniżki głównej pary walutowej obserwować będziemy dalszy wzrost USD/PLN. Z kolei kurs EUR/PLN w dalszym ciągu pozostaje w przedziale wahań 3,8600-3,9000. Poziom 3,8600 jest silnym wsparciem, które skutecznie ogranicza dalszą aprecjację złotego względem euro. W krótkim terminie oczekiwać można, że notowania EUR/PLN pozostaną we wspomnianym przedziale wahań. Ewentualne wybicie się górą z tej konsolidacji musiałoby się wiązać ze znaczącym pogorszeniem się globalnego sentymentu inwestycyjnego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Miniony tydzień na polskim rynku walutowym upłynął pod znakiem konsolidacji notowań złotego. Kurs EUR/PLN poruszał się w tym czasie w przedziale wahań 3,8600 ? 3,9000. Złoty pozostaje stabilny pomimo zdecydowanie pozytywnych nastrojów w regionie i sporego zainteresowania ze strony inwestorów lokalnym rynkiem. Waluty takie jak forint węgierski, czy korona czeska podlegały w ostatnich dniach zdecydowanej aprecjacji. Notowania EUR/HUF spadły w okolice 261,00 ? do poziomu najniższego od 15 miesięcy. Kurs korony względem euro osiągnął natomiast 5-miesięczne minimum w pobliżu poziomu 25,20.
W ubiegłym tygodniu w regionie miały miejsce udane aukcje obligacji. Największym zainteresowaniem wśród inwestorów jak zwykle cieszyła się polska oferta. W środę ministerstwo finansów zaoferowało zmiennokuponowe papiery dłużne o terminie zapadalności w 2021 r. Popyt na aukcji wyniósł 15,5 mld zł i tym samym 5-krotnie przekroczył podaż na poziomie 3 mld zł. Nieźle wypadła również aukcja węgierskiego długu ? w czwartek sprzedano roczne obligacje o wartości 400 mld HUF, przy popycie ponad trzykrotnie przekraczającym wartość zaoferowanych papierów. Słabo na tym tle zaprezentował się wynik aukcji 4-letnich obligacji rządu Czech. Tu również łączna wartość złożonych zleceń kupna była wyższa od podaży, jednak różnica była niewielka. Popyt wyniósł nieco ponad 8 mld koron, przy ofercie na poziomie 5,95 mld CZK. Złotego przed dalszym umocnieniem powstrzymuje bardzo silne techniczne wsparcie na poziomie 3,8600 PLN za EUR. Ponadto inwestorzy dyskontują obecnie zmianę nastawienia sporej części członków Rady Polityki Pieniężnej względem przyszłości polityki monetarnej w naszym kraju. Po wcześniejszych jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz kilku członków RPP, które wsparły oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i przyczyniły się do obserwowanej na początku marca dynamicznej aprecjacji złotego, Rada zdecydowanie złagodziła swoje stanowisko. Poniedziałkowe dane o inflacji konsumentów, wskazujące na znaczący spadek tempa wzrostu cen w lutym do 2,9% r/r, dodatkowo odsuwają w czasie moment oficjalnej zmiany nastawienia RPP z ?neutralnego? na ?restrykcyjne?. Przed zbyt szybkimi podwyżkami stóp procentowych przestrzegł również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem przedstawicieli MFW oczekiwany silny wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wciąż niepewny. Z danych, jakie w minionym tygodniu napłynęły z krajowej gospodarki, oprócz inflacji CPI, warto wspomnieć o produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w lutym o 9,2% r/r, czyli więcej niż oczekiwane 8,9% r/r. Na początku tygodnia poznaliśmy dane o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie w minionym miesiącu wzrosło o 2,9% r/r, w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 2,6%. Zatrudnienie w tym okresie spadło o 1,1% r/r, przewidywano natomiast spadek o 1% r/r.

Początek minionego tygodnia na rynku eurodolara dawał jeszcze szansę na zrealizowanie się zapowiadanej od pewnego czasu korekty wzrostowej. Jednak kurs tej pary walutowej po dojściu w okolice poziomu 1,3800 nie zdołał pokonać tego oporu, odbijając się od niego w przeciwnym kierunku. Pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem oczekiwań na decyzję amerykańskiej Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami amerykańskie władze monetarne utrzymały koszt pieniądza na dotychczasowym niskim poziomie, ponownie zapewniając, że obecne nastawienie względem polityki pieniężnej zostanie utrzymane przez dłuższy okres czasu. Fed dodał, że gospodarka USA cały czas jest w fazie ożywienia, a niskie stopy mają podtrzymywać obecne tempo wzrostu gospodarczego. Komunikat ten zaowocował umiarkowanym osłabieniem amerykańskiej waluty. Z kolei istotnego wpływu na notowania dolara nie wywarła publikacja dynamiki produkcji przemysłowej. Wyniosła ona w lutym 0,1% m/m, podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie -0,1% m/m. Po tym jak eurodolar nie zdołał pokonać poziomu 1,3800, notowania głównej pary walutowej najpierw spadły w okolice poziomu 1,3600, aby następnie przełamać to wsparcie. Zniżka kursu EUR/USD wynika m.in. ze słabości euro. Wspólna waluta traci na wartości pod wpływem ciągle obecnych obaw o sytuację finansową Grecji. Ostatnio premier Grecji stwierdził, że jego kraj nie będzie w stanie zredukować deficytu budżetowego, jeśli w dalszym ciągu zmuszony będzie zaciągać pożyczki po obecnym wysokim koszcie. Z tego też względu na rynku pojawiły się spekulacje, że Grecja przy braku pomocy finansowej ze strony Unii Europejskiej może zwrócić się o pożyczkę to Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Taki ruch z pewnością zostałby przyjęty przez inwestorów negatywnie, jako wyraz słabości greckiej gospodarki, co przełożyłoby się na dalszą deprecjacje euro. Przy obecnej sytuacji technicznej na rynku eurodolara oczekiwać można, że wkrótce kurs tej pary walutowej testować będzie tegoroczne minima z realną szansą na ich pokonanie. W ubiegłym tygodniu oprócz decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej poznaliśmy także decyzję banku centralnego Japonii w sprawie przyszłości polityki pieniężnej. Władze monetarne z kraju Kwitnącej Wiśni zdecydowały się na dalsze łagodzenie polityki monetarnej w celu wspierania płynności na tamtejszym rynku finansowym. Zwiększeniu o 100% uległ program 3-miesięcznych pożyczek dla banków (opiewa on obecnie na kwotę 222 mld USD), natomiast koszt pieniądza pozostał bez zmian na dotychczasowym poziomie 0,1%. Decyzja ta nie wywarła większego wpływu na notowania jena, gdyż informacje te w dużej mierze zostały już zdyskontowane w kursie japońskiej waluty. W ubiegłym tygodniu obserwować można było istotny spadek notowań EUR/CHF. Szwajcarska waluta zaczęła zyskiwać na wartości po komentarzach ze strony przedstawicieli SNB, którzy stwierdzili, że szwajcarskie firmy i konsumenci powinni przygotować się na wzrost kosztu kredytu, ponieważ stopy w Szwajcarii nie mogą w nieskończoność utrzymywać się na niskim poziomie. Nie jest to dobra wiadomość dla polskich kredytobiorców, którzy zaciągnęli dług we frankach. Podwyżka stóp procentowych nie tylko zwiększy wielkość płaconych odsetek, ale także spowoduje wzrost kursu CHF/PLN, co dodatkowo podniesie koszt całego kredytu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na Wall Street swoją charakterystyką idealnie wpasowywała się w to co w ostatnim czasie możemy obserwować na amerykańskich giełdach. Główne indeksy poruszały się w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia. Dow Jones wzrósł o 0,42%, S&P spadł o 0,03%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,09%. Indeks amerykańskich blue chipów otworzył się na plusie m.in. po dobrych danych z rynku pracy USA oraz lepszemu od prognoz odczytowi wskaźnika Fed Filadelfia. Dalsza zwyżka dokonała się głównie za sprawą spółek przemysłowych na czele z akcjami Boeinga (+2,15%) oraz 3M (+1,81%). Dziś nie poznamy istotnych publikacji danych makro, natomiast przypadający na dzisiejszą sesję termin rozliczenia marcowej serii instrumentów pochodnych zwiększyć może zmienność na rynku. Z technicznego punktu widzenia brak jest sygnałów sugerujących nadejście spadków, jednak niepokoić może zniżkujący obecnie kurs eurodolara. Jego spadek nie sprzyja zwykle giełdowym bykom. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 0,75%, wsparty przez notowania spółek eksporterów. Z kolei akcje spółek technologicznych oraz producentów samochodów pociągnęły w górę giełdę w Seulu, gdzie indeks KOSPI zyskał 0,65%. Wzrosty obserwować można także na dzisiejszej sesji europejskiej. Najsilniej na wartości zyskują akcje banków, po tym jak Lloyds Banking Group (+8,95%) ogłosił, że po dwóch latach odnotowywania silnych strat w 2010 prawdopodobnie wykaże zysk dzięki niższej kwocie ?złych kredytów? oraz surowej kontroli kosztów. Indeks DAX jest coraz bliżej styczniowych szczytów, jednak wskaźniki technicznego świadczą o dość dużym wykupieniu rynku, co w połączeniu ze zniżkującym eurodolarem przemawiać może za lekkim odreagowaniem ostatnich intensywnych wzrostów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W notowaniach EUR/USD w pierwszej połowie wczorajszej sesji amerykańskiej miała miejsce dynamiczna zniżka. Wartość euro względem dolara zeszła chwilowo nawet pod poziom 1,3600 Wywołały ją pogłoski o tym, że Fed w krótkim czasie może podnieść stopę dyskontową. Pogłoski te okazały się nieprawdziwe, jednak eurodolar nie powrócił już do wcześniejszych poziomów. Wszedł on w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 1,3600. Jest ona kontynuowana również dzisiaj. Sprzyja jej fakt, iż nie poznamy dzisiaj żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Z punktu widzenia analizy technicznej kurs EUR/USD w najbliższym czasie możliwy jest spadek przynajmniej do najbliższego istotnego wsparcia 1,3550. Wartość euro względem dolara od ponad miesiąca pozostaje w przedziale wahań 1,3450-1,3800. Dopiero wybicie z tego przedziału wahań mogłoby przynieść rozstrzygnięcie sytuacji w nieco dłuższej perspektywie. Dzisiaj wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych, dlatego też na światowych giełdach możemy obserwować podwyższoną zmienność. Z uwagi na niską w ostatnim czasie korelację pomiędzy indeksami giełdowymi, a notowaniami EUR/USD, fakt ten nie musi przekładać się na silniejsze wahania wartości euro względem dolara. Dzisiaj przed Komisją Europejską występował prezes Europejskiego Banku Centralnego J. C. Trichet. Opowiedział się on m.in. za ściślejszym nadzorem nad rynkiem finansowym. Jego wystąpienie nie miało wpływu na kurs EUR/USD. Na początku dzisiejszej sesji obserwowaliśmy spadek pary GBP/USD. Impuls do tego ruchu mogły dać słowa jednego z przedstawicieli Banku Anglii, który stwierdził, iż nie można wykluczyć, że brytyjska gospodarka ponownie wejdzie w stan recesji. Dodał jednak również, że nie jest to jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz. Kurs GBP/USD zszedł dzisiaj pod dość istotne wsparcie na poziomie 1,5200. Jeśli jego przebicie okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zniżki nawet do 1,5000.

Notowania euro względem złotego wciąż pozostają stabilne wokół poziomu 3,8700. Wartość ta skutecznie hamuje dalsze spadki kursu EUR/PLN. W regionie natomiast utrzymują się pozytywne nastroje, na fali których lokalne waluty kontynuowały w ostatnich dniach umocnienie. Notowania euro względem forinta węgierskiego zeszły ostatnio do 15-miesięcznego minimum w okolicach 260,70 HUF za EUR. Silnie umocniła się również korona czeska ? kurs EUR/CZK zniżkował wczoraj w pobliże poziomu 25,20, stanowiącego najniższą wartość od 5 miesięcy. Wczoraj w regionie miała miejsce kolejna udana aukcja długu. Tym razem były to węgierskie roczne papiery dłużne. Łączna wartość oferty wyniosła 40 mld forintów (ok. 153,4 mld euro), popyt natomiast przekroczył podaż ponad trzykrotnie.
W ostatnich dniach obserwujemy osłabienie złotego względem franka szwajcarskiego. Jest to wynikiem stabilizacji notowań EUR/PLN przy jednoczesnym spadku kursu EUR/CHF. Presja aprecjacyjna w notowaniach franka względem euro nasiliła się dziś rano po jastrzębich komentarzach jednego z członków szwajcarskiego banku centralnego.

Sporządzili:
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej obserwowaliśmy stabilizację. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,3650-1,3700. Konsolidacji nie zaszkodziły prezentowane dzisiaj odczyty danych makroekonomicznych. Brak reakcji na ich publikacje wynika z jednej strony z faktu, iż nie należały one do grupy najpilniej śledzonych przez inwestorów wskaźników, z drugiej natomiast z tego, że emitowały one sprzeczne sygnały. Poznaliśmy m.in. lepszy od prognoz odczyt indeksu Fed Filadelfia i niższy od oczekiwań poziom lutowej inflacji konsumentów (CPI) z USA. Jutro również nie zostaną przedstawione z największych gospodarek żadne wskaźniki, które mogłyby wpłynąć na notowania EUR/USD. Nie poznamy nawet zbyt wielu tych mniej istotnych danych. Sprzyjać to powinno konsolidacji wartości euro względem dolara. Na światowych giełdach zmienność będzie prawdopodobnie wyższa z uwagi na to, że jutro wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie korelacja pomiędzy globalnymi parkietami a kursem EUR/USD jest dość niska, silniejsze wahania indeksów giełdowych nie powinny wpływać na zachowanie się wspomnianej pary walutowej. Dzisiaj kontynuowana była dyskusja na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż ze względu na opieszałość UE, niewykluczone, że kraj ten będzie zmuszony zwrócić się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w notowaniach euro powstała negatywna presja. Neutralne dla tej waluty okazało się natomiast dzisiejsze wystąpienie premiera Grecji. Z jego wypowiedzi wynika, iż zależy mu, by UE przedstawiła konkretny mechanizm pomocy na najbliższym szczycie, który odbędzie się 25-26 marca. W innym przypadku Grecja prawdopodobnie rozpocznie rozmowy z MFW. Naciski te mogą być odpowiedzią na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, którzy wątpili w to, iż na najbliższym spotkaniu UE zapadną jakieś konkretne decyzje we wspomnianej kwestii. Doniesienia z tego spotkania mogą w przyszłym tygodniu istotnie wpływać na kurs EUR/USD. Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały wyjątkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w pobliżu 3,8700. Na jego większy spadek nie pozwala obecnie bardzo istotne wsparcie na poziomie 3,8600. Z drugiej strony do większej korekty wzrostowej w notowaniach tej pary walutowej niezbędne wydaje się silniejsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.