Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN testują dolne ograniczenie kilkudniowego przedziału wahań 4,0600 ? 4,1000. Fakt, iż złoty nie osłabia się, pomimo eskalacji problemów fiskalnych w Eurolandzie świadczy pozytywnie o nastrojach na polskim rynku, a także w regionie, gdzie notowania walut w większości zachowują się dość stabilnie. Polska waluta wciąż podlega działaniu negatywnych nastrojów na oblanym rynku ? powodują one jednak obecnie wyhamowanie umocnienia złotego, a nie jak bywało wcześniej jej silne osłabienie. Inwestorzy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy już kilkukrotnie mieli okazję zdyskontować problemy budżetowe gospodarek naszego regionu. Dyscyplina, do jakiej zostały zmuszone poszczególne kraje Europy Środkowo Wschodniej albo w wyniku zobowiązań nałożonych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (Węgry, Rumunia) lub też Komisję Europejską (Polska), spowodowała, iż gospodarki te mają obecnie lepsze perspektywy fiskalne niż wspomniane kraje Eurolandu. Możliwe, iż właśnie ta relatywnie wyższa stabilność fiskalna zmniejsza presję deprecjacyjną w notowaniach walut regionu, w tym złotego. Dziś o godz. 11.00 będzie miała miejsce konferencja, w czasie której premier D. Tusk przedstawi plan konsolidacji krajowych finansów publicznych.
Sentyment inwestycyjny względem lokalnych gospodarek wspiera również fakt, iż wzrost gospodarczy krajów Europy Środkowo ? Wschodniej będzie w bieżącym roku wyższy niż w Europie Zachodniej. Według oficjalnych prognoz Ministerstwa Finansów Czech PKB tego kraju wzrośnie w 2010 r. o 1,3% po spadku o 4% w minionym roku. Wczoraj również Węgry dokonały oficjalnej rewizji prognozy dynamiki PKB na 2010 r. ? rząd przewiduje, iż krajowa gospodarka, należąca do najsilniej doświadczonych przez kryzys, skurczy się w bieżącym roku o zaledwie 0,3%.

Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej euro w dalszym ciągu traciło na wartości względem dolara. Kurs EUR/USD zszedł do poziomu 1,3913 ? najniższego od lipca. Po trwałym przebiciu psychologicznej bariery 1,4000, kolejnym celem dla kursu tej pary walutowej może stać się 1,3800. Jej notowania są już jednak dość silnie wyprzedane, dlatego też dynamika zniżki w najbliższym czasie może się nieco zmniejszyć. Ewentualne próby chwilowego odreagowania powinna powstrzymywać bariera 1,4000. W ostatnim czasie głównym czynnikiem oddziałującym na kurs EUR/USD była niechęć inwestorów do euro wywołana obawami związanymi z problemami Grecji. Dzisiaj na kurs tej pary walutowej ma szansę dodatkowo wpłynąć inny czynnik ? prezentowane o godz. 14.30 wstępne dane na temat PKB Stanów Zjednoczonych w IV kw. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są dość optymistyczne ? inwestorzy oczekują, że wzrósł on o 4,6%. W III kw. natomiast odnotował zwyżkę o 2,2%. Z publikowanych dzisiaj danych, oprócz odczytu dynamiki PKB USA, wpływ na notowania EUR/USD mogą mieć również publikacje indeksu Chicago PMI oraz indeksu Uniwersytetu Michigan.
W najbliższym czasie inwestorzy prawdopodobnie w dalszym ciągu z uwagą będą śledzić doniesienia o kondycji fiskalnej mniej rozwiniętych państw strefy euro. Już dzisiaj będzie miało miejsce dość ważne wydarzenie związane z tą kwestią ? minister finansów Hiszpanii przedstawi plan ograniczenia krajowego deficytu budżetowego. Planowane cięcia w wydatkach mogą do 2013 r. osiągnąć nawet 50 mld EUR. Hiszpania, podobnie jak Grecja również ma duże problemy z deficytem ? w ubiegłym roku według szacunków Komisji Europejskiej mógł on sięgnąć nawet 11,2%. Wczoraj w godzinach popołudniowych w notowaniach GBP/USD obserwowaliśmy dynamiczny spadek. Kurs tej pary walutowej powrócił w okolice 1,6100. Impuls do spadku dała opinia agencji S&P na temat tego, że brytyjskiego sektora bankowego nie można zaliczyć do jednego z najbardziej stabilnych. Mimo tak silnego impulsu fundamentalnego, kurs GBP/USD nie zdołał przebić istotnego wsparcia na poziomie 1,6100. Dzisiaj kształtuje się on na 1,6150. Wydaje się jednak, że w najbliższym czasie bariera 1,6100 zostanie ponownie przetestowana. Jej ewentualne przebicie powinno dać silny impuls do większego spadku.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Euro pozostaje słabe w stosunku do dolara. Dzisiaj kurs EUR/USD po chwilowym odreagowaniu do 1,4050 ponownie zszedł pod psychologiczne wsparcie 1,4000. Poziom ten przestał już stanowić istotną barierę. O godz. 16.20 za europejską walutę płacono ok. 1,3970. Po przebiciu poziomu 1,4000 eurodolar zyskał przestrzeń do dalszych dynamicznych spadków. Najbliższe istotne wsparcie dla kursu tej pary walutowej to dopiero 1,3800. Presję spadkową w notowaniach EUR/USD niezmiennie tworzą obawy inwestorów związane z problemami fiskalnymi Grecji. Świadczy o tym chociażby dalszy spadek cen greckich obligacji skarbowych. Dzisiaj na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos toczyła się dyskusja na temat strefy euro. Przedstawiciele Eurolandu zapewniali, że jej stworzenie w dalszym ciągu należy uznawać za sukces. By poprawić wizerunek unii walutowej grecki premier stwierdził, że problemy fiskalne jego kraju są m.in. rezultatem złych decyzji politycznych wcześniejszego rządu oraz ubiegłorocznego światowego kryzysu, a nie skutkiem obecności w strefie euro. W tym samym celu prezes ECB podkreślił, że według Międzynarodowego Funduszu Walutowego deficyt sektora finansów publicznych Eurolandu wynosi 6% PKB, natomiast Stanów Zjednoczonych ok. 10%. Słowa te nie były jednak dzisiaj w stanie wesprzeć europejskiej waluty. Warto zauważyć, że traciła ona na wartości względem dolara, mimo iż na rynek napłynęły słabsze od oczekiwań dane z USA na temat dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku oraz liczby nowych bezrobotnych. Fakt ten potwierdza wyjątkową słabość euro. Obecnie trudno wskazać czynnik, który mógłby wesprzeć tę walutę. W najbliższych godzinach inwestorzy oczekiwać będą na wynik głosowania w amerykańskim Senacie nad kandydaturą B. Bernanke na drugą kadencję prezesa Fed. Reelekcja wydaje się dość pewna, jednak ogłoszenie wyników głosowania może mieć niewielki wpływ na notowania EUR/USD. Przez większą część dzisiejszej sesji kurs złotego pozostawał stabilny. Chwilową presję aprecjacyjną w notowaniach polskiej waluty stworzyły lepsze od prognoz dane z naszego kraju o PKB w 2009 r. Po godzinie 16.00 kurs EUR/PLN wzrósł jednak o ponad 1 grosz. Notowaniom złotego zaszkodziło ponowne pogorszenie się sytuacji na amerykańskich giełdach. Wiele wskazuje na to, że korekta spadkowa na światowych parkietach będzie kontynuowana. Tworzyć będzie ona negatywną presję na rynku polskiej waluty.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Poranny spadek kursu EUR/USD zatrzymał się nieco ponad poziomem 1,4020. Inwestorzy nie pokusili się o przetestowanie psychologicznej bariery 1,4000, wstrzymując się z większymi rozstrzygnięciami przynajmniej do czasu publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Komunikat ten zostanie przedstawiony o godz. 20.15. Do jego czasu w notowaniach EUR/USD powinniśmy obserwować konsolidację ponad poziomem 1,4000. Jeśli w treści komentarza FOMC padną sygnały wskazujące na zaostrzenie nastawienia amerykańskich władz monetarnych do polityki pieniężnej, dolar powinien dość silnie zyskać na wartości. Prawdopodobieństwo zrealizowania się takiego scenariusza zmniejsza jednak nieco fakt, że ostatnie wypowiedzi przedstawicieli tych władz były formułowane raczej w dość łagodnym tonie. Po wspomnianej publikacji kolejnym istotnym wydarzeniem będzie rozpoczynające się o godz. 3.00 wystąpienie prezydenta USA przed Kongresem. Poruszy on prawdopodobnie wiele ważnych dla rynków kwestii. Dla inwestorów istotne będzie m.in. to, czy potwierdzą się pogłoski na temat planowanego zamrożenia niektórych wydatków rządów. Jeśli okażą się one prawdziwe będzie to dobra informacja dla dolara. Dzisiaj nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Grecja planuje sprzedać Chinom swoje obligacje o wartości aż 25 mld EUR. Pogłoski te zostały szybko zdementowane przez greckie władze. Potwierdziły one jedynie informację, że inwestorzy ze wschodniej Azji będą w najbliższym czasie zachęcani to nabywania papierów dłużnych Grecji. Dzisiaj obligacje skarbowe wyemitowane przez ten kraj ponownie traciły na wartości. Zaszkodziła im m.in. opinia Komisji Europejskiej na temat tego, że Grecja zbyt mało uczyniła, by ograniczyć swój ogromny deficyt fiskalny. Tego typu wypowiedzi tworzą obecnie presję spadkową również w notowaniach euro. Podczas dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/PLN kontynuował zmagania z barierą 4,1000. Po godzinie 16.00 zdołał nawet wyjść ponad jej poziom. O trwałym przebiciu nie może być jednak mowy. W najbliższym czasie zmagania kursu EUR/PLN ze wspomnianym poziomem będą kluczowe dla notowań złotego. Jeśli powiodą się próby trwałego pokonania tego ograniczenia, kurs euro względem polskiej waluty zyska potencjał do większego wzrostu.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.