Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,33%, S&P 500 o 1,45%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,38%. Giełdy amerykańskie wzrosły powyżej tegorocznych szczytów, a złoto bije kolejne rekordy, jednak widoczna jest także dywergencja pomiędzy wspomnianymi rynkami a rynkiem ropy i eurodolara. Cena ?czarnego złota? w dalszym ciągu przebywa w konsolidacji poniżej poziomu 80 USD za baryłkę, a kurs EUR/USD wciąż nie może pokonać trwale poziomu 1,5000. Biorąc pod uwagę zaobserwowane rozbieżności można powiedzieć, że któreś rynki się mylą. Uwzględniając wczorajszą wypowiedź szefa Fed, który stwierdził, że stopy procentowe w USA zostaną utrzymane na niskim poziomie, oczekiwać można dalszych wzrostów na rynkach kapitałowych. Komunikat Fed został odebrany pozytywnie przez inwestorów, jednak z dezaprobatą spotkał się brak wytłumaczenia co do sposobu wycofania pakietów stymulujących rynek nieruchomości.
Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości na minusach. Rynki wykazały ograniczoną reakcję na rozmowy pomiędzy prezydentem USA B. Obama, a premierem Chin Hu Jintao. Kraje te uzgodniły warunki współpracy, aby zmniejszyć napięcie w wymianie handlowej. Tokijski indeks Nikkei 225 pomimo wzrostowego początku, spadł o 0,63%, ciągnięty na zakończenie sesji w dół przez walory spółek-eksporterów pod wpływem umacniającego się jena.
Dzisiejszą sesję większość giełd europejskich rozpoczęła poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Spadkom przewodzą walory spółek energetycznych oraz wydobywczych. Słabo radzi sobie także sektor bankowy. Jednak pomimo delikatnego ostudzenia nastrojów w dalszym horyzoncie czasowym oczekiwać można kontynuacji wzrostów, gdyż łatwo pozyskiwany kapitał z krajów o niskim koszcie pieniądza musi być gdzieś lokowany, a obecnie trudno jest znaleźć lepszą alternatywę dla rynku akcji.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się w dość stabilnych nastrojach. Notowania EUR/PLN pozostawały poniżej 4,1000, a kurs USD/PLN nie wychodził ponad poziom 2,7400. Około godz. 10.00 jednak wartość euro i dolara zdołała wzrosnąć ponad wspomniane poziomy. Złoty jednak wciąż ma szanse na silniejsze umocnienie w okolice sierpniowych maksimów. Dalszy kierunek notowań polskiej waluty w dużym stopniu zależy od kierunku, jaki obierze eurodolar. Wspomniana zwyżka kursów EUR/PLN oraz USD/PLN dokonała się bowiem na fali spadku pary EUR/USD z okolic 1,5000 do 1,4920.
Dziś po 9.00 na rynek napłynęła informacja, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy obciął prognozę wzrostu polskiego PKB na 2010 r. z 2,2% do 1,9%. Fundusz przewiduje również wzrost długu finansów publicznych w bieżącym roku do 6,1% PKB, a w roku przyszłym do poziomu 6,9% PKB. Informacje te nie miały jednak większego wpływu na rynek złotego.
W dalszym ciągu sesji nie poznamy żadnych istotnych danych makro z kraju. Dopiero jutro na rynek napłyną pierwsze publikacje ? m.in. dynamika wynagrodzeń i zatrudnienia za październik. W czwartek natomiast opublikowana zostanie produkcja przemysłowa. Prognozy przewidują jej spadek w październiku o 2% r/r. W porównaniu jednak z resztą regionu nawet ujemny wynik na tym poziomie będzie świadczył o relatywnej sile naszej gospodarki ? produkcja w Czechach oraz na Węgrzech wciąż bowiem kurczy się w tempie dwucyfrowym.
W poniedziałek kurs EUR/USD konsolidował się nieco poniżej 1,5000. Chwilowy wzrost zmienności w notowaniach tej pary walutowej wywołało wystąpienie szefa Fed B. Bernanke. Odniósł się on po raz pierwszy od dłuższego czasu do sytuacji panującej na rynku walutowym. Podkreślił, iż amerykańskie władze monetarne bacznie przyglądają osłabiającym się notowaniom dolara. Stwierdzenie to dało impuls do chwilowego umocnienia tej waluty. B. Bernanke w swym wystąpieniu nie wskazał jednak na zmianę bardzo łagodnego nastawienia Rezerwy Federalnej do polityki pieniężnej, które jest jedną z przyczyn obecnej słabości dolara. Z tego względu po chwilowym spadku kurs EUR/USD powrócił do konsolidacji nieco poniżej 1,5000.
Na początku dzisiejszej sesji europejskiej wartość euro względem dolara nieco oddaliła się od wspomnianej bariery ? zeszła do 1,4940. Zejście poniżej wsparcia 1,4950 daje szanse na spadek do poziomu 1,4900. Przeciwko większej zniżce przemawia wciąż utrzymująca się na wysokim poziomie wartość złota. Kupując kruszec inwestorzy m.in. zabezpieczają się przed osłabieniem amerykańskiej waluty. Cena złota ustanowiła wczoraj kolejny historyczny szczyt (powyżej 1140 USD za uncję). Dzisiaj kształtuje się co prawda ok. 10 USD niżej, jednak wciąż jest na tyle wysoka, iż neguje możliwość wystąpienia silniejszego spadku kursu EUR/USD.
W poniedziałek obserwowaliśmy dynamiczne umocnienie funta. Kurs EUR/GBP zszedł do najniższego poziomu od dwóch miesięcy. Impuls do aprecjacji brytyjskiej waluty dała m.in. wypowiedź jednego z przedstawicieli Banku Anglii, który wskazał, że Wielka Brytania powraca na ścieżkę wzrostu. Dzisiaj o godz. 10.30 z brytyjskiej gospodarki zostały przedstawione dane o inflacji konsumentów. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły tam w październiku o 1,5%. r/r, podczas gdy we wrześniu odnotowały one zwyżkę o 1,1%. Publikacja tych danych dała impuls do dalszego umocnienia funta, bowiem dość silny wzrost inflacji może zmienić nastawienie brytyjskich władz monetarnych na nieco bardziej ?jastrzębie?. Jutro uwagę uczestników rynku funta skupiać będzie publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Dla inwestorów najważniejsze będą ewentualne wskazówki odnośnie tego, czy BoE zamierza jeszcze rozszerzać program wykupu obligacji.
Z danych jakie dzisiaj poznamy, największy wpływ na rynek walutowy będzie miał prawdopodobnie odczyt październikowej dynamiki produkcji przemysłowej z USA. Wskaźnik ten zostanie zaprezentowany o godz. 15.15.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć, zarówno jeśli chodzi o eurodolara, jak i złotego. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0850 ? 4,1100. Kurs USD/PLN nie wychodził natomiast poza przedział 2,7250 ? 2,7550.
Po kilku sesjach rozluźnienia zależności pomiędzy złotym a eurodolarem, korelacja ponownie nasiliła się. Konsolidacja w notowaniach złotego miała bowiem miejsce w wyniku stabilizacji kursu EUR/USD, który podlegał wahaniom nieco poniżej poziomu 1,5000. Notowania EUR/USD nie zareagowały praktycznie na dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki. O godz. 14.30 opublikowana została dynamika sprzedaży detalicznej ? sprzedaż wzrosła w październiku o 1,4% m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 1%. Słabiej od prognoz wypadła natomiast dynamika sprzedaży bez aut (0,2% m/m vs 0,4% m/m), co zniwelowało pozytywny wpływ lepszego głównego odczytu. Dużo gorszy od prognoz okazał się indeks NY Empire State, którego wartość spadła do poziomu 23,51 pkt z 34,57 pkt, przewidywano natomiast jego zniżkę do poziomu 30 pkt. Przed wzrostem eurodolara powstrzymały również komentarze D. Strauss ? Kahn?a z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zdaniem którego w perspektywie 10-u lat dolar utrzyma swoją dominującą pozycję na rynku międzynarodowym. W kolejnych godzinach wpływ na notowania pary EUR/USD może mieć wystąpienie prezesa Fed B. Bernanke, które rozpocznie się o godz. 18.15 czasu warszawskiego. Nie bez wpływu pozostanie również wynik rozmów pomiędzy prezydentem USA B. Obama a chińskim premierem Hu Jintao dotyczących ewentualnej rewaluacji juana.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykańska gospodarka,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Międynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania złotego,
NY Empire State,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
USA,
usdpln |
Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,72%, S&P 500 o 0,57%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,88%. Indeks S&P 500 zatrzymał się w okolicach poziomu 1100 pkt, wyrównując tym samym tegoroczny szczyt, ustanowiony w połowie października. Widać, że rynek jest silnie wykupiony i bez istotnych impulsów ciężko będzie trwale pokonać wspomniany opór. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones najsilniej na wartości zyskiwały walory Disney?a (+4,78%), po tym jak firma ta odnotowała w trzecim kwartale zysk netto wyższy niż oczekiwano oraz wykazała poprawę w sferze przychodów. W tym tygodniu na rynek napłynie sporo informacji z sektora detalicznego wraz z wynikami kwartalnymi spółek z tej branży.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej dominowały wzrosty pod wpływem pozytywnego sentymentu inwestycyjnego na rynkach amerykańskich. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,21%, ciągnięty w górę przez akcje spółek defensywnych. Z kolei presję spadkową wywierały walory spółek-eksporterów oraz firm technologicznych, pomimo danych pokazujących szybsze tempo wzrostu gospodarczego w Japonii. Koreański indeks KOSPI zakończył dzień na 1,3-procentowym plusie wspierany przez walory spółek technologicznych.
Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły od wzrostów. Pozytywnie na główne indeksy wpływają notowania spółek surowcowych, które zyskując dzięki rosnącym cenom ropy oraz metali wraz ze spadkiem wartości dolara. Ze względu na bijącą rekordy cenę złota dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszą się spółki wydobywcze. Póki co na horyzoncie nie widać sygnałów mogących zakończyć wzrosty, jednak ich kontynuacja przy dotychczasowym tempie także nie będzie łatwa.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
Ostatnia sesja minionego tygodnia przyniosła zniżkę kursu EUR/PLN pod poziom 4,1000 ? na dzisiejszym otwarciu notowania tej pary walutowej oscylują w pobliżu wartości 4,0900. Kurs USD/PLN natomiast zszedł poniżej poziomu 2,7400, pokonując tym samym dolne ograniczenie kanału wahań, w którym przebywał od początku zeszłego tygodnia.
Impuls do aprecjacji złotego dała ponowna zwyżka w notowaniach eurodolara w kierunku oporu 1,5000. Nastroje poprawiły również dane o PKB, jakie napłynęły z niektórych gospodarek regionu, wskazując na wyhamowanie tempa spadku gospodarczego w krajach Europy Wschodniej. Największym beneficjentem poprawy sentymentu po publikacji danych był paradoksalnie złoty ? odczyt dynamiki PKB z Polski poznamy bowiem dopiero za niecałe dwa tygodnie. Poprawa kondycji gospodarczej w regionie nasiliła jednak oczekiwania na lepszy od prognoz odczyt krajowego PKB ? Polska jako jedyny kraj w regionie najprawdopodobniej uniknie jego spadku w tym roku.
Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane z kraju, w związku z czym złoty powinien podążać za nastrojami na światowym rynku. W obecnym momencie obserwujemy konsolidację notowań EUR/PLN ? konsoliduje się bowiem również eurodolar. Większą zmienność w notowaniach tej pary walutowej, a zatem i na rynku złotego mogą wywołać dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej z USA.
Póki co bez większego wpływu na polską walutę pozostają słowa komisarza J. Almunii, który przewiduje, iż powrót gospodarek Europy Wschodniej do kondycji sprzed kryzysu jest w krótkim terminie mało prawdopodobny. Stwierdził on ponadto, iż szybkie przyjęcie euro nie jest dla tych krajów lekiem na obecne problemy gospodarcze. Zdecydowanie sprzeciwia się on zatem poluźnianiu kryteriów, koniecznych do spełnienia, by przyjąć wspólną walutę.
W piątek kurs EUR/USD zdołał wzrosnąć ponad opór 1,4900 i tym samym zanegował sygnał do większej zniżki. Dzisiaj kontynuuje on zwyżkę. O godz. 9.30 za euro płacono ok. 1,4975 USD. W najbliższym czasie kurs tej pary walutowej prawdopodobnie przetestuje psychologiczną barierę 1,5000. Po jej pokonaniu celem staną się tegoroczne maksima (1,5060).
Zwyżce kursu EUR/USD sprzyjają dobre nastroje panujące na światowych giełdach. Dzisiaj pozytywny wpływ na nie mają m.in. zapewnienia największych państw azjatyckich na temat tego, iż nie wycofają one na razie wsparcia dla swoich gospodarek oraz lepszy od prognoz odczyt danych z Japonii o PKB w III kwartale. Produkt krajowy brutto wzrósł w tym państwie o 1,2% kw/kw, podczas gdy spodziewano się odczytu na poziomie 0,7% kw/kw. Wynik za II kw. nieznacznie zrewidowano w górę z 0,6% do 0,7% kw/kw.
W opinii dyrektora generalnego Międzynarodowego Funduszu Walutowego, D. Straussa-Kahna, obawy inwestorów o losy dolara w krótkim terminie mogłyby zmniejszyć odpowiednie działania amerykańskich władz. Ponadto stwierdził on, że dolar pozostanie główną światową walutą rezerwową przez ?pewien czas?. Przed zbyt długim utrzymywaniem stóp procentowych na niskim poziomie ostrzegli władze USA przedstawiciele Japonii i Chin. Ich zdaniem niski koszt pieniądza w Stanach Zjednoczonych prowadzi do powstawania bańki spekulacyjnej.
W dalszej części dzisiejszych notowań uwaga inwestorów skupiać się będzie na publikacji danych z USA na temat październikowej dynamiki sprzedaży detalicznej. Wskaźnik ten zostanie zaprezentowany o godz. 14.30. Pewien wpływ na rynek mogą mieć również wypowiedzi na tematy gospodarcze prezydenta Stanów Zjednoczonych, który przebywa obecnie z wizytą w Chinach.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Europa,
Europa Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
krajowe PKB,
PKB,
Polska,
usdpln,
złoty |
Dzisiejszą sesję kurs eurodolara rozpoczął w okolicach poziomu 1,4870 i przez większą cześć dnia poruszał się w przedziale wahań 1,4850-1,4900. W dalszym ciągu na dziennym wykresie tej pary walutowej widoczna jest formacja podwójnego szczytu, która sugerować może zakończenie trendu wzrostowego. Z kolei z dołu kurs tej pary walutowej ograniczony jest linią trendu wzrostowego, trwającego od lutego. Z tego tez względu oczekiwać można, że notowania eurodolara będą poruszały się we wspomnianym przedziale do czasu rozstrzygnięcia dalszego kierunku ruchu. Sytuacja na innych rynkach także pokazuje, że znajdujemy się obecnie w okolicy istotnych poziomów. Cena ropy naftowej oscyluje tuż poniżej poziomu 80 USD za baryłkę, nie wykazując siły do pokonania tej granicy. Przed istotnymi poziomami oporów znajdują się także giełdy amerykańskie, jednak bez silnego impulsu trudno będzie rynkom pokonać wspomniane ograniczenia. Z danych makro jakie dziś poznaliśmy warto wspomnieć o odczycie dynamiki PKB z Niemiec oraz z Eurolandu. Wzrost w tych gospodarkach wyniósł w trzecim kwartale odpowiednio: 0,7% k/k oraz 0,4% k/k i w obu przypadkach wypadł nieznacznie gorzej od oczekiwań. W dalszej części dnia opublikowany został bilans handlu zagranicznego za wrzesień, który wyniósł -36,47 mld USD i był najgorszy od 10 lat. Pod koniec dzisiejszej sesji opublikowana została wielkość indeksu Uniwersytetu Michigan, który wyniósł w listopadzie 66 pkt i wypadł gorzej zarówno od poprzedniego odczytu jak i od prognoz. Podczas dzisiejszej kursy EUR/PLN oraz USD/PLN poruszały się w 2 groszowym paśmie wahań, pod koniec sesji jednak notowania EUR/PLN zdołały zejść poniżej wsparcia na poziomie 4,1000. Od kilku dni krajowa waluta podlega silnej tendencji aprecjacyjnej, co biorąc pod uwagę sytuację na rynkach zagranicznych, może być dość zaskakujące.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
baryłka,
cena ropy naftowej,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
indeks Uniwersytetu Michigan,
kurs eurodolara,
Niemcy,
para walutowa,
rynki zagraniczne,
usd |
Miniony tydzień na rynku złotego upłynął pod znakiem umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN na przestrzeni tygodnia zniżkowały o prawie 13 groszy do poziomu 4,1100, kurs USD/PLN natomiast osiągnął swoje minimum na poziomie 2,7400. Za umocnieniem tym stała m.in. zwyżka w notowaniach eurodolara. Dużą rolę odegrały jednak również bardzo dobre dane, jakie napłynęły z krajowej gospodarki. Interesujące, że złoty pozostał silny do końca tygodnia, nawet pomimo odreagowania w notowaniach EUR/USD. Wzrost kursu EUR/USD, jaki dokonał się w poniedziałek pociągnął notowania EUR/PLN poniżej psychologicznego poziomu 4,2000. Pomimo konsolidacji eurodolara, złoty kontynuował umocnienie, do czego przyczyniły się bardzo dobre dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących, jakie napłynęły z Polski. Deficyt we wrześniu wyniósł bowiem jedyne 57 mln euro, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie -487 mln euro. Jednocześnie skorygowano w górę odczyt sierpniowy ? z -69 mln EUR do 124 mln EUR. Publikacje te poprawiły nastroje wśród inwestorów na polskim rynku ? lepsze od oczekiwań dane o obrotach bieżących zrodziły nadzieje na wyższy od prognoz odczyt dynamiki PKB w III kwartale, który poznamy już pod koniec miesiąca. Jakkolwiek polska gospodarka w głównej mierze opiera się na popycie wewnętrznym, jednak również eksport netto (mający największy wpływ na wielkość obrotów bieżących) odgrywa istotna rolę we wzroście krajowego PKB.
W dalszej części tygodnia złoty kontynuował umocnienie pod wpływem na nowo rosnącego eurodolara, który zdołał pokonać opór na poziomie 1,5000 i zwyżkował w okolice październikowych szczytów usytuowanych w okolicach 1,5060. Ze względu na to, iż próba przebicia kolejnego oporu zakończył się niepowodzeniem, w notowaniach głównej pary walutowej mogliśmy obserwować dynamiczne odreagowanie zdecydowanie pod poziom 1,4900. Jak już jednak wspomniano, złoty nie zareagował na tę zniżkę, utrzymując poziomy, jakie osiągnął na fali umocnienia. Dane o PKB, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z regionu wskazały na wyhamowanie tempa spadku PKB w III kw. bieżącego roku. Gospodarka Czech skurczyła się w tym okresie o 4,5% r/r wobec poprzedniego odczytu na poziomie -5,5% r/r. PKB Węgier natomiast zanotował spadek o 7,2% r/r w porównaniu ze zniżką o 7,5% r/r w II kwartale. Dane te jednak ewidentnie wskazują, iż kraje te mają jeszcze daleką drogę przed sobą, jeśli chodzi o wyjście z recesji. Większa skala umocnienia złotego na przestrzeni tygodnia w porównaniu z koroną czeska czy forintem węgierskim może wynikać właśnie ze zróżnicowania fundamentów gospodarczych poszczególnych krajów.
W dłuższej perspektywie czasowej zagrożeniem dla walut regionu mogą być problemy gospodarcze Ukrainy. W minionym tygodniu agencja ratingowa Fitch obniżyła ocenę dla ukraińskich obligacji rządowych z poziomu ?B? do ?B-?. Argumentem dla tej decyzji są poważne problemy budżetowe tego kraju. Agencja ocenia, iż deficyt fiskalny może tam wynieść w bieżącym roku nawet 11% PKB, co stanowi poważne zagrożenie dla kontynuacji pomocy finansowej ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a w efekcie dla stabilności gospodarczej Ukrainy.
Inwestorzy w ostatnich miesiącach analizują gospodarki regionu europejskich rynków wschodzących dużo bardziej autonomicznie niż miało to miejsce na początku kryzysu. Najlepiej o tym świadczy wspomniana skala zmian w notowaniach złotego, forinta i korony. Uczestnicy rynku zdecydowanie mniej nerwowo reagują również na problemy gospodarczo ? finansowe poszczególnych krajów. Powiązania międzyrynkowe nie uległy jednak całkowitemu rozerwaniu, w związku z czym istnieje ryzyko, iż nasilenie się problemów gospodarczych na Ukrainie może tworzyć przejściową presję deprecjacyjną w notowaniach złotego.
Obecny tydzień kurs eurodolara rozpoczął od wzrostu w okolice poziomu 1,5000, po czym po krótkiej konsolidacji zwyżkował w okolice październikowych szczytów, usytuowanych na poziomie 1,5060. W drugiej części tygodnia jednak obserwować można było umocnienie się dolara i spadek kursu EUR/USD w okolice 1,4850.
Presję wzrostową w notowaniach eurodolara na początku tygodnia tworzyła m.in. opinia Międzynarodowego Funduszu Walutowego przedstawiona po szczycie państw G-20 odnośnie tego, iż dolar mimo deprecjacji w ostatnich miesiącach wciąż pozostaje silniejszy od kursu równowagi. Słowa te potraktowano jako przyzwolenie do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, która, jak zauważono w raporcie MFW, traci ostatnio na wartości przede wszystkim ze względu na to, iż jest wykorzystywana do transakcji opartych o carry trade. Jak wynika z ostatnich wystąpień przedstawicieli Rezerwy Federalnej koszt pieniądza w Stanach Zjednoczonych będzie utrzymywał się na niskim poziomie nawet do 2011 r. Z tego względu prawdopodobnie jeszcze przez przynajmniej kilka miesięcy amerykańska waluta będzie powszechnie wykorzystywana do carry trade (inwestorzy z pewnym wyprzedzeniem mogą zacząć dyskontować ewentualny początek fazy zacieśniania polityki monetarnej w USA). Przez ten czas presja deprecjacyjna w notowaniach dolara powinna pozostawać silna.
Początek tygodnia nie obfitował w istotne publikacje zza Oceanu, poznaliśmy za to trochę danych z gospodarek europejskich. Produkcja przemysłowa w Niemczech wzrosła we wrześniu o 2,7% m/m, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 1% m/m. Z kolei gorzej od prognoz wypadł indeks instytutu ZEW, który wyniósł w listopadzie 51,1 pkt przy prognozowanym wyniku na poziomie 55 pkt. W piątek na rynek napłynęły dane z Eurolandu oraz m.in. z Niemiec dotyczące dynamiki PKB w III kw.? wypadły one minimalnie poniżej oczekiwań, potwierdziły jednak koniec recesji w strefie euro. W drugiej części tygodnia poznaliśmy również liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która wyniosła 502 tys. Jest to wynik zarówno lepszy od oczekiwań jak i poprzedniego rezultatu, co pokazuje, że sytuacja na amerykańskim rynku pracy ulega stopniowej poprawie. Negatywnie zaskoczył natomiast bilans handlu zagranicznego z USA, który wyniósł we wrześniu -36,47 mld USD podczas, gdy oczekiwano wyniku na poziomie -31,65 mld USD. Był to najgorszy rezultat od 10 lat. Pod koniec piątkowej sesji opublikowany został indeks Uniwersytetu Michigan za listopad, który wyniósł 66 pkt, podczas gdy oczekiwano 71 pkt. Wynik ten był także groszy od poprzedniego odczytu ? pogarszające się nastroje wśród amerykańskich konsumentów przełożyły się na spadek notowań EUR/USD w piątek w okolice poziomu 1,4830.
Na wykresie dziennym eurodoalra widoczna jest formacja podwójnego szczytu, która sugerować może zakończenie trendu wzrostowego na eurodolarze. Z kolei z dołu kurs tej pary walutowej ograniczony jest linią trendu wzrostowego, trwającego od lutego. Z tego tez względu oczekiwać można, że notowania eurodolara będą poruszały się w przedziale 1,4850-1,5000 do czasu rozstrzygnięcia dalszego kierunku ruchu. Sytuacja na innych rynkach potwierdza fakt, że obecnie znajdujemy się w okolicach bardzo istotnych poziomów. Cena ropy naftowej od pewnego czasu pozostaje w konsolidacji tuż poniżej 80 USD za baryłkę. Amerykański rynek akcji także czeka na ewentualny impuls bez, którego pokonanie kolejnych poziomów oporów będzie niezwykle trudne. Brak silnych fundamentów oraz duże wykupienie rynku przemawiają za zniżkami, z drugiej jednak strony ciągle łatwo dostępny pieniądz z krajów o niskich stopach procentowych m.in. USA w dalszym ciągu pozostaje ważnym czynnikiem wspierającym popyt inwestycyjny.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
dane o obrotach bieżących,
deficyt,
eur,
eurpln,
eurusd,
forint węgierski,
gospodarka Czech,
konsolidacja eurodolara,
korona czeska,
notowania eurodolara,
Polska,
umocnienie złotego,
usdpln |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 0,91%, S&P 500 o 1,03%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,83%. Zarówno DJIA jak i S&P 500 znajdują się w okolicy istotnych poziomów. Zbliżają się do linii długoterminowego trendu spadkowego, jak również do linii 50% zniesienia rozpoczętej w 2007 fali spadkowej. Trwałe pokonanie tych poziomów otwiera drogę do dalszych wzrostów. Jednak uwzględniając także niepewną sytuację na eurodolarze widać, że wspomniane poziomy będą stanowiły bardzo silny opór. Negatywnie na rynek oddziaływał spadek ceny ropy naftowej pod wpływem obaw o przyszły popyt na ten surowiec. Wsparciem dla rynku był natomiast spadek liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych do poziomu 502 tys. Odczyt ten świadczy o stopniowej poprawie sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Wsparciem dla spółek technologicznych okazała się lepsza od oczekiwań publikacja wyniku kwartalnego spółki Applied Materials (-3,25%). Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości na minusach. Jedynie giełdzie chińskiej udało sie utrzymać wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,35%, ciągnięty w dół przez spółki hutnicze pod wpływem spadku cen metali nieżelaznych. Giełda w Szanghaju wzrosła natomiast o 0,46%. Dzisiejszą sesję parkiety europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach. Pozytywnie na rynek wpłynęła informacja o gotowości spółek British Airways oraz Iberia do połączenia się. Indeksy europejskie ciągną jednak w dół walory banków. Rano poznaliśmy dynamikę niemieckiego PKB, która wyniosła w trzecim kwartale 0,7% k/k, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 0,8% k/k, w związku z czym nie wywarła on większego wpływu na rynek.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bezrobotni,
British Airways,
ceny ropy naftowej,
eurodolar,
Iberia,
indeks DIJA,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
niemieckie PKB,
PKB,
popyt,
ropa naftowa,
rynek pracy,
spółka Applied Materials,
surowiec,
Szanghaj,
USA,
Wall Street |