Na początku dzisiejszej sesji złoty kontynuuje umocnienie względem głównych walut. Notowania EUR/PLN zeszły nawet chwilowo poniżej poziomu 4,1100. Kurs USD/PLN jednak pozostaje stabilny w okolicach 2,7600 ? nieco powyżej swoich wcześniejszych minimów. Zniżkę notowań tej pary walutowej powstrzymuje presja spadkowa na rynku eurodolara. O godz. 9.00 na rynek napłynęły dane z Czech i Węgier dotyczące PKB za trzeci kwartał. Jakkolwiek gospodarki tych krajów wciąż pozostają w recesji, dynamika spadku gospodarczego wyhamowała w III kwartale w porównaniu z kwartałem II. W Czechach PKB zanotował zniżkę o 4,1% r/r wobec poprzedniego odczytu na poziomie -5,5% r/r. Węgierska gospodarka natomiast skurczyła się o 7,2% r/r w porównaniu ze spadkiem PKB w II kw. wielkości 7,5% r/r. Dziś rano poznaliśmy również dane o sprzedaży detalicznej z Czech i finalny odczyt produkcji przemysłowej z Węgier. Sprzedaż w Czechach spadła we wrześniu o 7,6% w stosunku rocznym, silniej niż prognozowane -6% r/r. Rewizja dynamiki produkcji przemysłowej na Węgrzech nie przyniosła natomiast żadnej korekty względem pierwszego odczytu, który wyniósł -15% r/r. Notowania forinta oraz korony czeskiej zareagowały na dane lekkim umocnieniem i spadkiem kursów EUR/HUF i EUR/CZK do wsparć na poziomach odpowiednio: 269,00 i 25,40. Dziś jeszcze z Polski poznamy odczyt inflacji konsumentów za październik oraz dynamikę podaży pieniądza. Oczekuje się spadku indeksu CPI do poziomu 3,2% r/r. Dane te nie powinny mieć jednak większego wpływu na notowania polskiej waluty, która po wcześniejszym umocnieniu może w dalszej części dnia podlegać konsolidacji. Z konsolidacją przemawia również bliskość poziomu 4,1000, stanowiącego istotne wsparcie w notowaniach EUR/PLN.

Kurs EUR/USD odnotował wczoraj silną zniżkę ? zszedł z okolic poziomu 1,5000 do 1,4820. Dzisiaj o godz. 9.40 wartość euro względem dolara kształtowała się wyżej ? na poziomie 1,4885. Po przebiciu dość istotnego wsparcia 1,4900, w notowaniach tej pary walutowej w krótkim terminie bardziej prawdopodobne wydają się spadki. Na razie należy traktować je jako naturalną korektę. Nie padły jeszcze sygnały do silniejszej i trwalszej zniżki. Ryzyko ich powstania rodzi jednak rysująca się na wykresie dziennym kursu EUR/USD formacja podwójnego szczytu. Dzisiaj kluczowym wydarzeniem dla uczestników rynku będzie publikacja wstępnych szacunków dynamiki PKB Eurolandu w III kw. (poznamy je o godz. 11.00). Na rynek napłynęły już dane o wysokości tego wskaźnika dla Niemiec i Francji. W przypadku pierwszego z wymienionych krajów odczyt okazał się zbliżony do oczekiwań (0,7% kw/kw wobec prognozowanego 0,8%), dla drugiego nieco zawiódł (PKB Francji wzrósł o 0,3% kw/kw, oczekiwano zwyżki o 0,6%). Dane te wskazują, że wskaźnik dla całego Eurolandu raczej nie zaskoczy pozytywnie inwestorów, przez co może stworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD. Oprócz PKB ze strefy euro poznamy dzisiaj również odczyt indeksu nastroju amerykańskich konsumentów Uniwersytetu Michigan. Również on może mieć dość istotny wpływ na kurs eurodolara. Wczoraj podobnie jak w notowaniach wartości euro względem dolara, silną zniżkę obserwowaliśmy również na rynku ropy naftowej. Cena surowca gatunku Brent spadła o ok. 2 dolary w okolice poziomu 76,00 USD. Dynamika tej zniżki wzrosła po publikacji wyższych od oczekiwań cotygodniowych danych z USA o zapasach ?czarnego złota?. Dzisiaj ropa Brent zdołała już jednak odrobić ponad połowę wczorajszych strat. Bazując na analogiach widocznych w notowaniach tego surowca w ostatnich miesiącach, wciąż dość prawdopodobny wydaje się jego powrót do korekcyjnego ruchu spadkowego.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wciąż mocny

13 Listopad 2009

Dzisiejszą sesję kurs eurodolara rozpoczął w okolicach poziomu 1,5000, natomiast w dalszej części dnia stopniowo zniżkował aż pod poziom 1,4900. Widać, że bariera 1,5000 stała się ponownie silnym oporem, którego kurs EUR/USD nie jest w stanie trwale pokonać. Jeśli chodzi o perspektywę dalszego ruchu eurodolara sygnały napływające z rynku są dość niejednoznaczne. Z jednej strony widoczna jest dywergencja pomiędzy kursem EUR/USD, który ustanawia lokalne szczyty, a ceną ropy naftowej, która w dalszym ciągu przebywa w konsolidacji wokół poziomu 77,50 USD za baryłkę. Z drugiej strony jednak obserwować można zaczną zwyżkę ceny złota, a jak wiadomo kruszec ten często wyprzedzał ruchy na eurodolarze. Bez większego wpływu na notowania kursu EUR/USD pozostał odczyt wielkości produkcji przemysłowej w Eurolandzie, która wyniosła we wrześniu 0,3% m/m, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 0,4% m/m. Dzisiejsze umocnienie dolara mogło być spowodowane wypowiedziami Sekretarza Skarbu USA Timothego Geithnera, który stwierdził na spotkaniu z przedstawicielami państw azjatyckich, że dla USA mocny dolar jest bardzo istotny. Także ze strony przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego napływały komunikaty, że wśród światowych władz istnieje zgoda na umocnienie amerykańskiej waluty. Dzisiejszą sesję kursy EUR/PLN oraz USD/PLN rozpoczęły w okolicach poziomów odpowiednio: 4,1200 oraz 2,7500. Pod wpływem spadającego kursu eurodolara polska waluta w pewnym momencie sesji traciła na wartości względem euro oraz dolara około 3 grosze. W drugiej części dnia złoty zaczął ponownie się umacniać, zbliżając się do poziomów z początku sesji. Widać, że PLN w dalszym ciągu pozostaje mocny, wspierany dodatkowo przez dane z polskiej gospodarki. Wiceminister finansów stwierdził dziś, że PKB w 2009 roku może wynieść 1,4-1,5%, a dług publiczny nie powinien przekroczyć raczej 50% PKB.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrastał szóstą sesję z rzędu, zyskując 0,43%. Indeksy S&P 500 oraz technologiczny Nasdaq także odnotowały zwyżkę o odpowiednio: 0,5% oraz 0,74%. Wsparciem dla rynków giełdowych był rosnący kurs eurodolara, który doszedł do 15-miesięcznego maksimum po tym jak Fed potwierdził, że stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym niskim poziomie jeszcze przez pewien okres. Ponadto pozytywnie na rynek wpłynęły publikacje danych z Chin na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Dobrze radziły sobie wczoraj walory spółek finansowych z Bank of America na czele (+2,5%). Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,68%, ciągnięty w dół przez akcje spółek-eksporterów. Negatywnie na notowania wpłynęły obawy o źródła finansowania spółek z sektora stoczniowego. Koreański indeks KOSPI zniżkował o 1,39%,a pod presją spadkową znalazły się walory spółek technologicznych, banków oraz producentów samochodów. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach, a negatywnie na indeksy wpływały akcje banków oraz spółek surowcowych. Walory spółek wydobywczych traciły pod wpływem spadającej ceny miedzi. Pozytywnie przez rynek odebrana została publikacja dynamiki produkcji przemysłowej Eurolandu, która wyniosła we wrześniu o 0,3% m/m i tym samym ukształtowała się w okolicy oczekiwań rynkowych.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na rynku złotego przebiegała pod znakiem dynamicznej aprecjacji złotego. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu najniższego od połowy września (4,1200). Kurs USD/PLN zniżkował natomiast w pobliże 2,7400. Ruch ten był kontynuacją zapoczątkowanego jeszcze we wtorek umocnienia, jakie miało miejsce po dużo lepszych od oczekiwań danych z Polski o saldzie na rachunku obrotów bieżących. Impulsem do dalszej aprecjacji była zwyżka notowań eurodolara w okolice październikowych szczytów. W środę za rosnącym kursem EUR/USD podążyły również waluty Czech i Węgier, umocnienie złotego było jednak najsilniejsze. Skala aprecjacji PLN wynikała z ograniczonej płynności na naszym rynku pod nieobecność krajowych inwestorów. W warunkach mniejszej płynności nawet niewielkie transakcje wystarczą by znacząco wpłynąć na kurs.
Złoty na początku dzisiejszej sesji nieco odreagował ostatni ruch aprecjacyjny, zwyżka kursu euro i dolara ok. godz. 11.00 nie przekraczała jednak 2 ? 3 groszy. Jest to dość pozytywny sygnał dla polskiej waluty, biorąc pod uwagę, iż korekta w notowaniach eurodolara sięgnęła poziomu 1,4930. Pomimo ostatniej pozytywnej reakcji złotego na dane z Polski, w czasie kolejnych sesji czynniki lokalne będą ponownie odgrywać marginalną rolę, a polska waluta podążać będzie za nastrojami na światowych giełdach. Dziś możemy spodziewać się lekkiego odreagowania wzrostów z ostatnich dni.

W środę kurs EUR/USD kontynuował zmagania z psychologiczną barierą 1,5000. Przez kilka godzin zdołał nawet utrzymać się powyżej niej i dotarł w okolice październikowych szczytów (zabrakło do nich ok. 10 pipsów). Zabrakło jednak impulsu, który mógłby pociągnąć notowania tej pary walutowej wyżej. Dzisiaj wartość euro względem dolara kształtuje się już zdecydowanie poniżej 1,5000. W najbliższym czasie poziomy 1,5000 oraz 1,5060 pozostawać będą trudnymi do przejścia barierami. Do ich przebicia niezbędny może okazać się silny sygnał. O impuls taki dzisiaj może być trudno, zwłaszcza, że na rynek nie napłynie zbyt wiele istotnych danych makroekonomicznych. O godz. 11.00 poznaliśmy dynamikę produkcji przemysłowej ze strefy euro, przed nami jeszcze cotygodniowe doniesienia z amerykańskiego sektora pracy. Produkcja przemysłowa w Eurolandzie wzrosła we wrześniu o 0,3% m/m. Odczyt ten był zbliżony do prognoz na poziomie 0,4% m/m, a ponadto dotyczył dość odległego okresu, w związku z czym nie wywarł większego wpływu na notowania eurodolara.
Szansa na wzrost wartości euro względem dolara ponad wspomniane opory w najbliższym czasie dodatkowo się zmniejszy, jeśli kurs tej pary walutowej zejdzie poniżej 1,4900. Przebicie tego wsparcia może dać sygnał do nieco większej korekty spadkowej.
W odróżnieniu od kursu EUR/USD, para AUD/USD zdołała pokonać październikowe maksima. Dotarła w okolice poziomu 0,9370. Impuls do umocnienia dolara australijskiego dały lepsze od oczekiwań dane o zmianie zatrudnienia w Australii w październiku. Zwiększyły one szanse na kolejne podwyżki stóp procentowych w tym kraju.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.