Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,96%, S&P 500 o 0,94%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,91%. Wśród inwestorów zapanował optymizm w związku z oczekiwaniami na kolejne wyniki finansowe ze spółek. Najsilniej spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones na wartości zyskiwały walory Caterpillar (+6,01%) oraz American Express (2,26%), których rezultaty kwartalne poznamy już wkrótce. Po wczorajszej sesji swój wynik finansowy zaprezentowały: Apple oraz Texas Instruments. Obie spółki osiągnęły zysk netto, który przekroczył oczekiwania i co ważniejsze dla inwestorów wykazały także poprawę w kwestii przychodów. Dziś przed sesją swój wynik kwartalny opublikują także: DuPont, Bank of New York, Pfizer, Coca-Cola, a po sesji Seagate oraz Yahoo. Dziś na sesji azjatyckiej także obserwować można było wzrosty pod wpływem pozytywnych informacji z amerykańskich spółek. Tokijski indeks Nikkei 225 zwyżkował 0,98%, ciągnięty w górę przez walory spółek technologicznych oraz eksporterów. Najsilniej na wartości spośród wszystkich rynków azjatyckich zyskała giełda w Szanghaju (+1,52%). Dziś od rana na rynkach europejskich obserwować można kontynuację wczorajszych wzrostów. Pozytywne wyniki kwartalne Apple oraz Texas Instruments wsparły dzisiejsze notowania spółek technologicznych. Pod wpływem drożejących surowców w dalszym ciągu na wartości zyskują spółki energetyczne oraz surowcowe. Z kolei walory banków po wczorajszych wzrostach dziś przeszły na spadkową stronę rynku.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe | Tagged:
American Express,
amerykańskie spółki,
Apple,
Bank of New york,
Caterpillar,
Coca Cola,
Dow Jones,
Dupont,
Nikkei,
Pfizer,
S&P500,
Seagate,
spółki energetyczne,
Szanghaj,
Texas Instruments,
Wall Street,
wynik finansowy,
Yahoo,
zysk netto |
Wczoraj po południu złoty umocnił się ? w notowaniach EUR/PLN doszło do przebicia istotnego wsparcia na poziomie 4,1800. Aprecjacji podlegały również waluty naszych sąsiadów z regionu ? forinta węgierskiego i czeskiej korony. Umocnienie to miało miejsce na fali optymizmu, jaki panował wczoraj na światowych giełdach, a także w wyniku wzrostów w notowaniach eurodolara, który zwyżkował w pobliże poziomu 1,5000. Złotego mogły wesprzeć również wczorajsze dane o produkcji przemysłowej z Polski. Okazały się one lepsze od oczekiwań ? produkcja spadła we wrześniu o 1,3% r/r wobec prognoz na poziomie -2,2% r/r. Siła oddziaływania pozytywnych czynników globalnych była jednak główną siłą sprawczą wczorajszego umocnienia PLN. W poniedziałek również mogliśmy obserwować dynamiczną aprecjację forinta i spadek kursu EUR/HUF z poziomu 267,00 do 264,00 HUF za EUR. Ruch ten miał miejsce pomimo obniżki stóp procentowych na Węgrzech ? koszt pieniądza został tam obniżony o 50 pb. Rynek jednak pozytywnie zaskoczyła wypowiedź prezesa tamtejszego banku centralnego, zdaniem którego przestrzeń dla dalszych cięć może być ograniczona. Inwestorzy natomiast zaczęli się już przygotowywać na to, iż koszt pieniądza w obecnym cyklu łagodzenia polityki pieniężnej może spaść nawet do 6%. Waluty regionu pozostawały poza zasięgiem oddziaływania negatywnego czynnika związanego z problemami politycznymi Rumunii. W obecnym momencie pod ich wpływem pozostaje już tylko rumuński lej, którego notowania względem euro wciąż pozostają w pobliżu krytycznego poziomu 4,3000. Przy tej wartości tamtejszy bank centralny prawdopodobnie podejmuje interwencje.
Przez większą część wczorajszej sesji obserwowaliśmy systematyczną zwyżkę kursu EUR/USD. Była ona kontynuowana również w trakcie dzisiejszych notowań w Azji, kiedy to wartość euro dotarła w pobliże psychologicznej bariery 1,5000 USD. Nie powiodła się jednak próba przetestowania tego ograniczenia. Następnie kurs tej pary walutowej wszedł w fazę konsolidacji nieco poniżej wspomnianego oporu. W najbliższym czasie inwestorzy mogą jednak pokusić się o próbę przebicia tej bariery. Pokonanie jej będzie sygnałem do kontynuacji silnej zwyżki. Kurs EUR/USD wzrastał w ślad za giełdami, które zwyżkowały na fali dalszej poprawy nastrojów inwestycyjnych. Doniesienia z wczorajszego posiedzenia ministrów finansów państw należących do strefy euro nie były na tyle zaskakujące, by powstrzymać zwyżkę eurodolara. Co prawda uczestnicy tego spotkania wyrazili zaniepokojenie sytuacją, jaka panuje obecnie na rynku walutowym oraz poparli pogląd Stanów Zjednoczonych, że światu potrzebny jest silny dolar, jednak żadna zdecydowana interwencja słowna nie miała miejsca. Brak takiej interwencji potraktowano jako przyzwolenie do dalszego wzrostu kursu EUR/USD. Dzięki dalszej poprawie nastrojów na rynkach, notowania ropy ustanowiły nowe tegoroczne maksima, podobnie jak główne amerykańskie indeksy giełdowe. Na nowe szczyty w tym roku wzbił się również kurs AUD/USD wspierany dodatkowo dość ?jastrzębim? wydźwiękiem zapisków z ostatniego posiedzenia australijskiego banku centralnego. Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej rynkową atmosferę wsparły m.in. lepsze od prognoz wyniki amerykańskiej spółki Apple. W dalszej części notowań napłyną raporty kwartalne kolejnych dużych podmiotów ? m.in. Caterpillara oraz Coca-Coli. Pośrednio mogą one wpływać na rynek walutowy. Pewną reakcję mogą przynieść również publikowane dzisiaj z USA dane na temat liczby rozpoczętych budów domów oraz liczby wydanych pozwoleń na budowy we wrześniu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Apple,
bank centralny,
Coca Cola,
czeska korona,
eurhuf,
eurpln,
eurusd,
forint węgierski,
polityka pieniężna,
Polska,
rumuński lej,
stopy procentowe,
złoty |
Podczas dzisiejszej sesji złoty umocnił się pod wpływem lepszych od prognoz danych o polskim przemyśle oraz na fali wzrostów na europejskim rynku kapitałowym. Kurs EUR/PLN spadł po południu poniżej 4,1700, a notowania USD/PLN zniżkowały pod poziom 2,8000 zł. Główny Urząd Statystyczny podał dziś, iż we wrześniu br. produkcja przemysłowa spadła o 1,3 proc. w ujęciu r/r. Wynik ten okazał się być lepszy od prognoz makroekonomicznych ? ekonomiści spodziewali się spadku o 2,2 proc. GUS opublikował również dane dotyczące cen producentów (PPI) ? ceny te wzrosły o 1,6 proc., podczas gdy spodziewano się wzrostu na poziomie 2,2 proc. (obie wartości w ujęciu r/r). Drugim czynnikiem mającym wpływ na notowania polskiej waluty były wzrosty na giełdach europejskich. Dobre nastroje zachęciły do kupna walut emerging markets ? w tym m. in. złotego, czeskiej korony oraz węgierskiego forinta (pomimo spodziewanej wcześniej dzisiejszej obniżki stóp procentowych na Węgrzech). Inwestorzy w Europie kupowali akcje zamiast obligacji, co obniżyło cenę i zwiększyło rentowność dłużnych instrumentów finansowych (głównie niemieckich obligacji, będących benchmarkiem dla innych obligacji europejskich). Na światowym rynku finansowym zarówno para EUR/USD, jak i notowania silnie dodatnio skorelowanego z tą parą walutową złota, pozostawały na relatywnie stabilnym poziomie. Kurs euro względem dolara utrzymuje się powyżej poziomu 1,4900, który to stanowi najbliższe techniczne i zarazem psychologiczne wsparcie. Wybicie dołem tego poziomu byłoby silnym argumentem przemawiającym na korzyść waluty amerykańskiej. Na notowania głównej waluty rezerwowej świata wpływ może mieć dzisiejsze wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej Bena Bernanke, którego początek zaplanowano na godzinę 17.00. Warto obserwować również notowania złota, które nierzadko wyprzedza ruchy na parze EUR/USD. Na rynku złota analiza techniczna dostarcza dowodów na przedłużenie (choć raczej krótkotrwałe) korekty spadkowej w widocznym od lipca trendzie wzrostowym, co wpłynęłoby pozytywnie na notowania dolara.
Chwilę uwagi warto poświęcić również funtowi oraz dolarowi australijskiemu. Pierwsza waluta wyhamowała swoje umocnienie względem USD, widoczne podczas ostatnich 4 sesji. Obecnie kurs GBP/USD kształtuje się powyżej poziomu 1,6300. W perspektywie kilku najbliższych dni odreagowanie aprecjacji funta wydaje się być prawdopodobne. Natomiast dolar australijski kontynuował swoje umocnienie wobec USD (kurs tej pary porusza się w okolicy poziomu 0,9200), na co wpływ miała wypowiedź Philipa Lowe’a (z Reserve Bank of Australia), iż dalsze podwyżki stóp procentowych w tym kraju są możliwe (Australia jako pierwszy kraj rozwinięty podniósł w ostatnim czasie stopy procentowe).
Sporządził:
Adam Mizera
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Ben Bernanke,
cen producentów,
ceny producentów,
czeska korona,
emerging markets,
Europa,
eurpln,
giełdy europejkie,
giełdy europejskie,
Główny Urząd Statystyczny,
GUS,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
Rezerwa Fereralna,
rynek kapitałowy,
usdpln,
węgierski forint,
Węgry,
złoty |
Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 0,67%, S&P 500 o 0,81%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,76%. Nastroje na rynku pogorszyła publikacja wyniku finansowego Bank of America (-4,64%) za trzeci kwartał. Instytucja ta wykazała większą od oczekiwań stratę netto, pomimo wzrostu przychodów jednostki zależnej ? banku inwestycyjnego Merrill Lynch. Z kolei negatywnie na rezultat kwartalny tej instytucji wpłynęły problemy z udzielonymi kredytami konsumenckimi. Sentyment wśród inwestorów pogorszyła także przez publikacja wyniku kwartalnego spółki General Electric (-4,23%). Spółka ta wprawdzie osiągnęła w trzecim kwartale zysk netto wyższy niż zakładały prognozy, nie wykazała jednak poprawy w sferze przychodów, co dla inwestorów jest kluczową informacją. Czarę goryczy dopełnił odczyt Indeksu Uniwersytetu Michigan, który wyniósł 69,4 pkt, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 73,5 pkt. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej przeważały umiarkowane wzrosty. Najsilniej na wartości spośród rynków z regionu zyskała giełda w Szanghaju (+2,07%). Z kolei tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,21%, ciągnięty w dół przez walory spółek-eksporterów, tracących po niezadowalających wynikach z amerykańskich spółek. Dzisiejszą sesję rynki europejskie rozpoczęły od wzrostów. Silnie na wartości zyskują walory banków. Dobrze radzą sobie także akcje spółek energetycznych oraz wydobywczych w ślad za drożejącymi metalami oraz ropą naftową. Inwestorzy oczekują na kolejne wyniki z amerykańskich spółek ? po sesji w USA swój rezultat kwartalny zaprezentują Apple oraz Texas Instruments.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Apple,
General Electric,
indeks Nikkei,
kredyty konsumenckie,
Merrill Lynch,
rynki europejskie,
sesja azjatycka,
sfera przychodów,
Szanghaj,
texas instrument,
Uniwersytet Michigan |
Na początku dzisiejszej sesji notowania złotego zachowują się dość stabilnie. Wartość euro względem złotego zeszła pod poziom 4,2000, kurs USD/PLN natomiast zniżkuje w okolice 2,8100. Stabilizacja ma miejsce również w notowaniach pozostałych walut naszego regionu. Lekko umocnił się rumuński lej ? kurs EUR/RON jeszcze w piątek zszedł do poziomu 4,2800. Z jednej strony na rynku wciąż utrzymują się obawy o stabilność polityczną Rumunii i opóźnienia we wdrażaniu reform gospodarczych. Z drugiej jednak inwestorzy oczekują, iż przy poziomie 4,3000 RON za EUR tamtejszy bank centralny będzie interweniował. Lekką zniżkę obserwujemy również w notowaniach EUR/CZK. Korona czeska po ostatnim osłabieniu zyskuje na wartości, po tym jak premier J.Fischer powiedział w piątek, iż deficyt finansów publicznych w bieżącym roku wyniesie 6,5% PKB, czyli mniej niż wcześniej szacowało tamtejsze Ministerstwo Finansów. Dziś uwaga inwestorów na rynku krajowym skupi się zapewne na publikacji danych o produkcji przemysłowej z Polski, jakie poznamy o godz. 14.00. Prognozuje się, iż produkcja we wrześniu spadła o 2,2% r/r. W porównaniu z innymi gospodarkami naszego regionu, byłby to i tak dobry wynik. W Czechach produkcja zmniejszyła w sierpniu o 8,4% r/r, a na Węgrzech aż o 19,8% r/r. Dzisiaj również bank centralny Węgier podejmie decyzję odnośnie poziomu stóp procentowych w tym kraju. Oczekuje się kolejnego już cięcia kosztu pieniądza ? według konsensusu rynkowego bank może dziś zredukować stopy o 50 pb do poziomu 7%. Ten ruch prawdopodobnie nie będzie oznaczał jeszcze końca cyklu obniżek ? prognozy przewidują spadek kosztu pieniądza do poziomu 6%.
Dzisiejszą sesję azjatycką kurs EUR/USD rozpoczął od dynamicznej zniżki w okolice poziomu 1,4830. W dalszej części notowań odrabiał jednak straty. Przed godziną 9.00 powrócił ponad poziom 1,4900. O 10.00 za euro płacono już ok. 1,4935 USD. Na większą zwyżkę kursu tej pary walutowej może w najbliższych godzinach nie pozwalać niepewność inwestorów odnośnie rezultatów dzisiejszego posiedzenia ministrów finansów państw należących do strefy euro. Na rynku pojawiają się spekulacje, że uczestnicy tego spotkania mogą wskazać na negatywne skutki ostatniego silnego umocnienia wspólnej waluty dla europejskiej gospodarki. Jednak silniejsze obawy władz politycznych państw należących do Eurolandu budzić będzie prawdopodobnie dopiero dalsza aprecjacja euro. Przewodniczący grupy ministrów finansów strefy euro (tzw. eurogrupy), J.C. Juncker stwierdził podczas piątkowej konferencji prasowej, że nie jest zbytnio zaniepokojony obecną wysoką wartością wspólnej waluty. Stwierdził jednak również, że dalsza dynamiczna aprecjacja euro (taka jaką obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach) może spowolniać tempo wychodzenia europejskiej gospodarki z kryzysu. Jeśli podobne opinie będą wyrażane podczas dzisiejszego spotkania, powstanie jeszcze nieco przestrzeni do dalszego wzrostu kursu EUR/USD w średnim terminie. Wnioskować z nich bowiem będzie można, że ewentualne, bardziej zdecydowane interwencje słowne, mające na celu zahamowanie umocnienia euro, pojawią się prawdopodobnie dopiero w momencie, gdy kurs eurodolara wzrośnie dynamicznie o kolejne kilka figur.
Wspomniane spotkanie będzie dzisiaj prawdopodobnie najistotniejszym wydarzeniem dla uczestników rynku. Reakcję notowań walut może dzisiaj jeszcze wywołać, zaplanowane na godz. 17.00, wystąpienie prezesa Fed, B. Bernanke.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
Czechy,
deficyt finansów publicznych,
eur,
eurczk,
eurron,
j.fischer,
Ministerstwo Finansów,
PKB,
Polska,
produkcja przemysłowa,
reformy gospodarcze,
ron,
Rumunia,
rumuński lej,
strefa euro,
usdpln,
Węgry,
złoty |
Na przestrzeni minionego tygodnia złoty umocnił się względem głównych walut. Kurs EUR/PLN zniżkował o ponad 10 gorszy w okolice 4,1800, spadek notowań USD/PLN był jeszcze większy ? 12-groszowy z tygodniowym minimum poniżej poziomu 2,8000 PLN za USD. Dzienna zmienność była jednak relatywnie spora ? amplituda wahań w notowaniach wspomnianych par walutowych wynosiła ok. 4-6 gorszy. Ostatecznie inwestorzy nie zdołali trwale przebić psychologicznych wsparć 4,2000 zł za euro oraz 2,8000 zł za dolara ? w piątek po południu kursy EUR/PLN i USD/PLN kształtowały się nieco powyżej tych poziomów. Sytuacja na rynku złotego oraz w notowaniach pozostałych walut naszego regionu wciąż pozostaje napięta. Z jednej strony nastroje na giełdach uległy zdecydowanej poprawie na fali dobrych kwartalnych wyników spółek, a notowania eurodolara doszły do poziomów nieobserwowanych od 14 miesięcy, co wsparło lokalne waluty. Z drugiej jednak nad regionem europejskich rynków wschodzących ciążą problemy finansowe Łotwy oraz turbulencje polityczne w Rumunii. Jakkolwiek sytuacja na Łotwie zmierza w kierunku pozytywnego rozwiązania, inwestorzy jednak pozostają ostrożni do czasu ostatecznego jej wyjaśnienia. Rząd dopiero w piątek osiągnął konsensus w sprawie dodatkowych cięć wydatków budżetowych na przyszły rok oraz podwyżki podatków. Kroki te były konieczne by utrzymać pomoc finansową ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej oraz Szwecji. Wsparcie finansowe z kolei warunkuje płynność oraz wypłacalność Łotwy i oddala w czasie ryzyko dewaluacji łata. Przyjęcie poprawek przez rząd nie przesądza jednak o sukcesie ? powinny one jeszcze zostać zaakceptowane przez Parlament, który otrzyma nowelizację przed 28 października. Problemy polityczne Rumunii również wywołały niepokoje związane z ciągłością pomocy, jakiej dla tego kraju udziela MFW w postaci pożyczki o całkowitej wartości 20 mld euro. Rozpad rządu oraz niepewność, co do poparcia dla nowo powołanego premiera i jego przyszłej ekipy rządzącej rodzą obawy o opóźnienia w procesie wprowadzania reform koniecznych by systematycznie otrzymywać kolejne transze pożyczki. Negatywny wpływ na złotego miały również pierwsze problemy w rozpoczynającym procesie prywatyzacji krajowych spółek. Od zakupu spółki energetycznej Enea odstąpił w minionym tygodniu niemiecki RWE, argumentując swoją decyzję zbyt wysoką ceną zaproponowaną przez polską stronę. Przychody z tej transakcji miały zasilić budżet jeszcze w tym roku ? jej możliwe niepowodzenie wywołało obawy wśród inwestorów, że rząd może mieć problem z wykonaniem tegorocznej ustawy budżetowej, a w dalszej perspektywie z wykonaniem planu prywatyzacji.
W dobiegającym końca tygodniu kurs EUR/USD kontynuował wzrosty. Zdołał on dotrzeć do poziomów nienotowanych od sierpnia 2008 r. Podobnie jak w poprzednich tygodniach kurs tej pary walutowej podążał w ślad za zwyżkującymi indeksami giełdowymi. Na rynkach panowała dobra atmosfera m.in. dzięki publikacji lepszych od prognoz danych z USA na temat sprzedaży detalicznej we wrześniu oraz po zdecydowanie lepszych od oczekiwań wynikach amerykańskiego banku JP Morgan. Na fali wspomnianych wzrostów indeks Dow Jones Industrial Average dotarł ponad psychologiczną barierę 10 000 pkt. Kurs EUR/USD wciąż ma potencjał do dalszej zwyżki. Inwestorzy mogą w najbliższym czasie pokusić się o przetestowanie psychologicznej bariery 1,5000 (w minionym tygodniu wartość euro względem dolara dwukrotnie wzrosła w okolice 1,4970, po czym następowało odreagowanie). Po ewentualnej zwyżce ponad poziom 1,5000 prawdopodobnie zacznie pojawiać się coraz więcej głosów odnośnie szkodliwości aprecjacji euro dla gospodarki Eurolandu. Jeśli wzrost będzie kontynuowany, możliwe staną się interwencje słowne ze strony władz monetarnych i politycznych. Scenariusz taki potwierdzają informacje pochodzące z nieoficjalnego źródła na temat tego, że ministrowie finansów państw należących do strefy euro, w trakcie spotkania w poniedziałek, 19 października, zasygnalizują, iż ich niepokój budzić będzie ewentualne dalsze dynamiczne umocnienie wspólnej waluty. Jak wynika z pogłosek rynkowych, obecny poziom eurodolara są oni jeszcze w stanie zaakceptować. Nieco inny pogląd wyrażają w tej kwestii przedstawiciele europejskich firm eksportowych, którzy wielokrotnie już jako ?granicę bólu? wskazywali poziom 1,4000. Wspomniane interwencje słowne mogą hamować zwyżkę kursu EUR/USD. Aprecjacja euro zaczyna już wywierać negatywny wpływ na bilans handlowy Eurolandu. W sierpniu, kiedy kurs EUR/USD, był zdecydowanie niższy niż obecnie saldo handlu zagranicznego osiągnęło wartość ujemną i to na poziomie aż -4 mld EUR. W lipcu saldo to było dodatnie i wyniosło 12,3 mld EUR. W dobiegającym końca tygodniu kurs AUD/USD w dalszym ciągu kontynuował wzrosty, dochodząc ostatecznie w okolice poziomu 0,9270. Obserwowana tendencja wzrostowa tej pary walutowej wynika z siły australijskiej gospodarki oraz ciągle tracącego na wartości dolara amerykańskiego. Z istotnych wydarzeń i publikacji warto wspomnieć o odczycie indeksu nastrojów australijskich konsumentów, który wzrósł w październiku do najwyższego poziomu od dwóch lat. Biorąc pod uwagę tempo ożywienia gospodarczego w tym kraju, prezes australijskiego banku centralnego powiedział, że instytucja, której przewodzi nie może być opieszała w podwyższaniu stóp procentowych. Po tej wypowiedzi wzrosły oczekiwania inwestorów na podwyżkę kosztu pieniądza w Australii w najbliższym miesiącu o 50 pb, wcześniej prognozowano ruch o 25 pb.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
audusd,
dolar,
europejskie rynki,
eurpln,
Komisja Europejska,
Łotwa,
międzynarodow fundusz walutowy,
notowania eurodolara,
PLN,
problemy finansowe,
Rumunia,
rynek złotego,
stopy procentowe,
szwecja,
turbulencje polityczne,
usdpln |
Podczas dzisiejszej sesji w notowaniach eurodolara obserwować można było odreagowanie ostatnich wzrostów. Kurs tej pary walutowej zniżkował z poziomu 1,4960 w okolice 1,4850, a umocnieniu amerykańskiej waluty towarzyszyły także spadki na światowych giełdach. Z informacji, jakie napłynęły dziś na rynek warto wspomnieć o odczycie wielkości bilansu handlu zagranicznego dla strefy euro, który wyniósł w sierpniu 1 mld euro, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 7,8 mld euro. Dane te odzwierciedlają negatywny wpływ umocnienia się europejskiej waluty względem dolara na eksport państw z Eurolandu. Jeśli sytuacja na rynku walutowym utrzyma się, można spodziewać się wolniejszego tempa wzrostu gospodarek wspólnoty. W dalszej części dnia opublikowana została wielkość produkcji przemysłowej w USA, która wzrosła we wrześniu o 0,7% m/m, podczas gdy prognozowano zwyżkę jedynie o 0,2% m/m. Z kolei gorzej od oczekiwań wypadł Indeks Uniwersytetu Michigan, który uplasował się w październiku na poziomie 69,4 pkt przy oczekiwanym wyniku 73,5 pkt. Na krajowym rynku walutowym obserwować dziś można było spadek wartości złotego względem euro oraz dolara. Kursy par walutowych EUR/PLN oraz USD/PLN na zakończenie sesji europejskiej kształtowały się w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2130 oraz 2,8330. Dziś również opublikowane zostały dane dotyczące wielkości wynagrodzeń w Polsce, które wzrosły we wrześniu o 3,3% r/r jednak uwzględniając poziom inflacji, pensje w ujęciu realnym uległy zmniejszeniu. W przeciągu całego tygodnia złoty zachowywał się stosunkowo słabo, uwzględniając skalę wzrostów eurodolara oraz zwyżki zarówno na światowych giełdach jak i krajowym rynku kapitałowym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykańskie waluty,
Euroland,
europejska waluta,
eurpln,
notowania eurodolara,
Polska,
produkcja premysłowa,
rynek kapitałowy,
rynek walutowy,
sesja europejska,
strefa euro,
Uniwersytet Michigan,
USA,
usdpln,
wartość złotego |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na niewielkich plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,47%, S&P 500 o 0,42%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,05%. Zwyżkująca cena ropy naftowej wsparła notowania indeksów i przeważyła nad odebranymi negatywnie przez uczestników rynku wynikami kwartalnymi banków Goldman Sachs (-1,9%) oraz Citigroup (-5%). Wprawdzie GS odnotował w trzecim kwartale zysk netto w wysokości 5,25 USD na jedną akcję, wypadając lepiej od oczekiwań zarówno w kwestii zysku jak i przychodów, jednak inwestorów zaniepokoiła struktura dochodów. Z raportu wynika, że w dalszym ciągu przychody banku w większości pochodzą z handlu derywatami, obligacjami oraz akcjami oraz z inwestycji własnych. Niepokoić mogą także nowe zasady księgowości (odejście od zasady wyceny rynkowej), co oznaczać może, że mamy do czynienia z wirtualnymi zyskami. Wynik Citigroup także wypadł lepiej od prognoz (strata w wysokości 27 centów na akcję), jednak brak poprawy w kwestii wielkości przychodów przełożył się na spadek notowań tego banku. Wzrost cen ropy naftowej wsparł ceny akcji spółek energetycznych, co ostatecznie pozwoliło na wyciągnięcie indeksów ponad poziom z poprzedniego zamknięcia.
Dzisiejszą sesję azjatycką większość giełd z tego regionu zakończyła na minusie. Koreański indeks KOSPI zniżkował o 1,12%, ciągnięty w dół przez producentów samochodów oraz eksporterów sprzętu elektronicznego. Z kolei dzień na nieznacznym plusie (0,18%) zakończył tokijski indeks Nikkei 225, wsparty przez walory spółek farmaceutycznych oraz detalicznych, co zrównoważyło zniżki w sektorze bankowym.
Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły od wzrostów. Najsilniej na wartości zyskują walory banków, a także spółek energetycznych w ślad za drożejącą ropa naftową. Dziś przed sesją w USA swój wynik kwartalny zaprezentują Bank of America oraz General Electric.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Citigroup,
giełdy europejskie,
Goldman Sachs,
gs,
indeks KOSPI,
notowania indeksów,
ropa naftowa,
sektor bankowy |
Dziś rano w notowaniach złotego oraz pozostałych walut naszego regionu mogliśmy obserwować osłabienie ? wartość euro względem krajowej waluty wzrosła z powrotem ponad psychologiczny poziom 4,2000 zł, kurs dolara natomiast zwyżkował w okolice 2,8300 zł. Dzisiaj 14.00 z Polski napłyną dane o dynamice wynagrodzeń we wrześniu ? oczekuje się ich wzrostu o 2,9% r/r po zwyżce o 3% r/r w sierpniu. Odczyt ten nie powinien mieć jednak większego wpływu na kurs złotego. Słaba reakcja walut naszego regionu na ostatnie wzrosty eurodolara i zwyżkę indeksów giełdowych, wskazuje na siłę oddziaływania negatywnych czynników lokalnych ? wspominanych już kilkakrotnie problemów finansowych Łotwy oraz destabilizacji politycznej w Rumunii. O wciąż aktualnych obawach o sytuację na Łotwie świadczy dzisiejsza dynamiczna zwyżka notowań EUR/SEK. Korona jest bardzo wrażliwa na zmianę sentymentu względem Krajów Bałtyckich, szwedzkie banki bowiem są silnie zaangażowane w sektorach bankowych Litwy, Łotwy i Estonii. Ostatnie problemy na Łotwie, zagrażające dewaluacją łata powodują okresowe osłabienie SEK względem EUR. W efekcie korona szwedzka w ostatnich miesiącach stanowi barometr nastrojów w Krajach Bałtyckich, a co za tym idzie wskazuje na zmiany awersji do ryzyka w całym regionie.
Sytuacja polityczna w Rumunii powoli stabilizuje się, wczoraj bowiem prezydent, po rozpadzie poprzedniego rządu, wyznaczył nowego premiera, który ma obecnie 10 dni by wybrać ministrów i stworzyć nową ekipę rządzącą. Premierem zostanie uznany doradca banku centralnego T. Basescu, inwestorzy jednak wątpią, czy zdoła on uzyskać poparcie większości Parlamentu. Turbulencje polityczne w Rumunii niepokoją uczestników rynku, ponieważ najprawdopodobniej opóźnią one proces wprowadzania reform koniecznych dla ciągłości otrzymywania kolejnych transz pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego o całkowitej wartości 20 mld euro. Jakkolwiek MFW powiedział, iż nie planuje wstrzymać pomocy finansowej dla Rumunii, jednak przedstawiciele Funduszu pojawią się w Bukareszcie, kiedy tylko zostanie sformowany nowy rząd.
Na początku dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD dotarł dokładnie do tego samego poziomu, co podczas wczorajszych notowań w Azji (1,4967). Zarówno po czwartkowej zwyżce do tej wartości, jak i po dzisiejszej miało miejsce odreagowanie. Wczoraj dno tej korekty zostało wyznaczone w pobliżu 1,4840, dzisiaj natomiast kurs EUR/USD zdołał dotrzeć do 1,4890. Na wykresie godzinowym kursu tej pary walutowej można zauważyć rysującą się właśnie formację podwójnego szczytu. Zrealizowanie się tej formacji oznaczałoby spadek w okolice poziomu 1,4700. Wydaje się jednak, że obecny trend wzrostowy w notowaniach EUR/USD jest na tyle silny, iż zniżka taka nie będzie mieć miejsca. Inwestorzy powinni pokusić się w najbliższym czasie o przetestowanie psychologicznej bariery 1,5000. Podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej. Wartość surowca dotarła do najwyższego poziomu od roku (za baryłkę ropy Brent płacono ponad 76,00USD). Impuls do zwyżki notowań ?czarnego złota? dały cotygodniowe dane z USA o zapasach surowca i jego pochodnych. Wskazały one na znaczący spadek zapasów benzyny (o 5,23 mln baryłek, prognozy zakładały, iż skurczą się one o nieco ponad 1 mln) oraz silne ograniczenie mocy przerobowych przez amerykańskie rafinerie. Notowania ropy Brent, po pokonaniu dotychczasowych, tegorocznych szczytów, usytuowanych w pobliżu 76,00 USD, zyskały potencjał do wzrostu nawet w okolice poziomu 80,00 USD. Dzisiaj uczestnicy rynku oczekiwać będą przede wszystkim na publikację danych z USA na temat produkcji przemysłowej we wrześniu oraz na wstępne październikowe szacunki indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Istotny dla rynkowej sytuacji może okazać się również raport kwartalny kolejnego dużego amerykańskiego banku ? Bank of America. Przedstawiane wczoraj przez Goldman Sachs oraz Citigroup wyniki okazały się lepsze od oficjalnych prognoz, nie sprostały jednak oczekiwaniom inwestorów, które znacząco wzrosły po publikacji raportu za III kw. przez JP Morgan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
destabilizacja polityczna,
Estonia,
euro,
eurodolar,
eursek,
Indeksy giełdowe,
korona szwedzka,
Kraje Bałtyckie,
krajowa waluta,
kurs złotego,
Litwa,
Łotwa,
Parlament,
problemy finansowe,
reakcja walut,
Rumunia,
szwedzkie banki |