Wczoraj giełdy na Wall Street zakończyły dzień na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,47%, S&P 500 o 1,75%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,51%. Indeks Dow Jones zamknął się powyżej poziomu 10.000 pkt pierwszy raz od października 2008 roku. Optymizm na rynku napędzany był przez pozytywne wyniki finansowe zaprezentowane przez spółki Intel oraz JP Morgan. Amerykański bank wykazał w trzecim kwartale zysk w wysokości 82 centów na akcję, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 52 centów. Walory JP Morgan wzrosły o 3,29%, a sektor finansowy zyskiwał najsilniej spośród wszystkich dziesięciu segmentów wchodzących w skład indeksu S&P 500. Dziś przed sesją w USA swój wynik za trzeci kwartał zaprezentują Citigroup oraz Goldman Sachs. Dziś na sesji azjatyckiej także obserwować można było wzrosty, jednak ich skala nie była znaczna. Najsilniej na wartości z tego regionu zyskiwała giełda w Tokio. Indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,77%, ciągnięty w górę przez walory spółek-eksporterów oraz spółek technologicznych. Notowania tych firm wsparte zostały przez pozytywne wyniki finansowe amerykańskich spółek oraz lepszy od oczekiwań odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych we wrześniu.
Dziś na giełdach europejskich od rana przeważają umiarkowane wzrosty. Główne indeksy doszły do poziomów nie widzianych od roku. Walory banków kontynuują wczorajszą zwyżkę. Na wartości zyskują także akcje spółek farmaceutycznych oraz spożywczych. Z kolei pod presją spadkową znalazły się spółki wydobywcze, tracące na wartości w ślad za spadającymi cenami metali.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Początek dzisiejszej sesji na rynku złotego przebiega dość spokojnie ? notowania EUR/PLN pozostają poniżej poziomu 4,2000, kurs USD/PLN natomiast zniżkował w okolice 2,8000. Biorąc jednak pod uwagę zwyżkę w notowaniach eurodolara oraz dobre nastroje na światowych giełdach, można powiedzieć, że złoty pozostaje stosunkowo słaby. Zniżka w notowaniach EUR/PLN dokonała się jeszcze wczoraj przed południem, nie reagując na późniejsze zdecydowane wzrosty na parkietach oraz wzrost kursu EUR/USD ponad poziom 1,4900. Podobnie jak złoty zachowują się pozostałe waluty naszego regionu. Na rynku wciąż utrzymuje się niepewność co do dalszych losów pożyczki międzynarodowej dla Łotwy. Choć wiele wskazuje na to, że historia po raz kolejny będzie miała szczęśliwy finał, inwestorzy wolą pozostać zdystansowani względem całego regionu, zanim sytuacja ostatecznie się rozstrzygnie. Rząd Łotwy w bieżącym tygodniu ma przeforsować dodatkowe cięcia do budżetu o wartości ponad 670 mln dolarów oraz podwyżki podatków. Kroki te są konieczne by Łotwa mogła otrzymać koleją transzę międzynarodowej pomocy finansowej. Bezpośrednio złotemu może szkodzić również nieudana prywatyzacja spółki energetycznej Enea ? potencjalny nabywca pakietu większościowego ? niemiecki RWE uznał, iż cena zaproponowana przez polski rząd jest za wysoka. Inwestorzy obawiają się, iż jeśli prywatyzacja nie dojdzie do skutku, nasz tegoroczny budżet zostanie pozbawiony części dochodów, a rząd może być zmuszony wprowadzić dodatkowe cięcia wydatków.
Podczas wczorajszej sesji na światowych rynkach panowały bardzo dobre nastroje inwestycyjne. Inwestorów do ryzykowniejszych transakcji zachęcały lepsze od prognoz wyniki za III kw. amerykańskiego banku JP Morgan oraz lepsze od oczekiwań dane z USA na temat wrześniowej dynamiki sprzedaży detalicznej. Światowe giełdy odnotowały dynamiczne wzrosty (amerykański indeks Dow Jones Industrial przekroczył nawet psychologiczną barierę 10 000 pkt), w ślad za nimi zwyżkował kurs EUR/USD. Wartość euro względem dolara zdołała dotrzeć w pobliże poziomu 1,4970. W najbliższym czasie może ona zmierzać w kierunku psychologicznej bariery 1,5000. Oprócz wskazanych wyżej czynników za deprecjacją dolara względem euro przemawiały wczoraj również zapiski z ostatniego posiedzenia amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku. Wynika z nich, że niektórzy z członków FOMC opowiedzieli się na ostatnim spotkaniu za zwiększeniem programu wykupu instrumentów finansowych powiązanych z rynkiem hipotecznym, który opiewa na kwotę 1,25 mld USD. Co prawda pomysł ten nie zyskał uznania większości przedstawicieli, jednak świadczy on o tym, że w szeregach Komitetu wciąż panuje bardzo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej.
Dynamiczne umocnienie euro względem dolara zaczyna niepokoić europejskich eksporterów. Wielokrotnie przedsiębiorstwa eksportowe ze strefy euro podkreślały, że ?granicą bólu? jest dla nich poziom 1,4000. Według nieoficjalnych doniesień, na temat sytuacji panującej obecnie na rynku walutowym w poniedziałek dyskutować będą ministrowie finansów państw należących do Eurolandu. Jak wynika z pogłosek, nie wskażą oni na konieczność powrotu kursu EUR/USD poniżej 1,4000, mogą natomiast zasygnalizować, iż ich niepokój budzić będzie dalszy dynamiczny wzrost wartości euro względem dolara. Dzisiaj uwaga inwestorów skupiać się będzie na publikacji raportów kwartalnych przedstawianych przez kolejne amerykańskie banki ? Citigroup oraz Goldman Sachs. Istotne dla uczestników rynku mogą okazać się również odczyty indeksów z USA: NY Empire State oraz Fed Filadelfia. Mniejsze znaczenie natomiast będą prawdopodobnie mieć dane ze strefy euro oraz z USA na temat inflacji konsumentów we wrześniu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
W czasie dzisiejszej sesji na rynku walutowym panowały stosunkowo dobre nastroje. Złoty kontynuował odreagowanie ostatniego osłabienia, jakie miało miejsce na fali obaw o problemy finansowe na Łotwie. Notowania EUR/PLN zniżkowały dziś pod poziom 4,2000, a kurs USD/PLN spadł w okolice 2,8100. Większość walut regionu, w tym złoty umacniała się pod wpływem poprawy nastrojów na światowych giełdach oraz zwyżki eurodolara ponad poziom 1,4900. Nastroje na giełdach wsparły lepsze od oczekiwań wyniki banku JP Morgan za trzeci kwartał, opublikowane przed rozpoczęciem notowań za Oceanem. Spółka uzyskała w tym okresie zysk na akcję wysokości 82 centów, co zdecydowanie przekroczyło oczekiwania zysku na poziomie 52 centów za akcję. O godz. 14.30 z USA napłynęły również lepsze od prognoz dane dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej we wrześniu ? sprzedaż zmniejszyła się w tym okresie o 1,5% m/m, podczas gdy przewidywano spadek rzędu 2,1% m/m. Na fali poprawy nastrojów, kurs EUR/USD przebił dziś poziom 1,4900, poczym nastąpiła konsolidacja wokół tego oporu. Dolar osłabia się ze względu na nasilenie się oczekiwań na postępujące ożywienie w globalnej gospodarce. Nadzieje te odzwierciedlają rosnące ceny surowców ? wartość ropy naftowej notowanej na giełdzie w Nowym Jorku zwyżkowała dziś ponad poziom 75 dolarów za baryłkę, a cena złota ustanowiła kolejny już rekord, dochodząc do 1070 USD za uncję. Względem dolara amerykańskiego szczególnie silnie umacniają waluty takie jak dolar australijski czy korona norweska. Jest to spowodowane nie tylko powiązaniem tych walut z rynkiem surowców, ale również mocnymi fundamentami gospodarek Australii i Norwegii, zwiększającymi prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w tych krajach w nadchodzących miesiącach (bank centralny Australii już rozpoczął zacieśnianie polityki pieniężnej).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
baryłka ropy,
cena złota,
dolar,
eurodlar,
eurpln,
eurusd,
JP Morgan,
Łotwa,
Nowy Jork,
ocean,
problemy finansowe,
sprzedaż detaliczna,
światowe giełdy,
USA,
usdpln |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły w okolicach poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,15%, S&P 500 o 0,28%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,04%. Nastroje wśród inwestorów pogorszyła publikacja wyniku finansowego spółki Johnson&Johnson za trzeci kwartał. Wprawdzie zysk spółki wypadł lepiej od oczekiwań, jednak nie widać znaczącej poprawy w przypadku przychodów. Z tego też względu na rynek powróciły obawy, że i w tym sezonie możemy mieć do czynienia ze sztucznym naciąganiem rezultatów kwartalnych w wyniku redukcji kosztów, a nie wzrostu sprzedaży. W efekcie walory J&J spadły najsilniej spośród spółek z indeksu Dow Jones, tracąc blisko 2,43%. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej w większości obserwować można było wzrosty. Jako jedna z nielicznych dzień na minusie zakończyła giełda w Tokio, a indeks Nikkei 225 zniżkował o 0,16%. Na wartości traciły walory banków w ślad za taniejącymi akcjami amerykańskich banków, a wszystko to dokonuje się w oczekiwaniu na wyniki kwartale największych instytucji z tego segmentu. Dziś od rana na giełdach europejskich obserwować można wzrosty. Sentyment inwestycyjny poprawiony został przez pozytywny wynik finansowy spółki Intel za trzeci kwartał. Dziś najsilniej na wartości zyskują walory banków oraz spółek energetycznych w ślad za rosnącą ceną ropy naftowej. Akcje spółki Rio Tinto zyskują dziś ponad 3% wsparte przez informację, że spółka podniosła prognozę wydobycia rudy żelaza w tym roku o 5-7,5%. Przed sesją w USA swój wynik finansowy za trzeci kwartał zaprezentuje JP Morgan.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Na początku dzisiejszej sesji złoty zachowuje się dość stabilnie. Notowania EUR/PLN pozostają w okolicach 4,2200 zł za euro, wartość dolara natomiast zeszła pod poziom 2,8400 zł. Nastroje wokół złotego oraz pozostałych walut naszego regionu nieco ustabilizowały się, wspierane m.in. przez rosnące notowania eurodolara. W regionie jednak nie cichną problemy polityczne, które przyczyniają się do utrzymującego się napięcia wśród inwestorów. Rządy poszczególnych krajów nie radzą sobie bowiem z rosnącą presją związaną z walką z kryzysem i tracą poparcie albo w wyniku zbyt łagodnego podejścia, odczytywanego jako nieudolność, lub też z powodu zbyt restrykcyjnych metod walki z kryzysem. Po upadku rządów w Czechach i na Węgrzech, obecnie z problemem rozpadu koalicji i możliwym wotum nieufności boryka się Rumunia. Brak jednomyślności rządzących na Łotwie z kolei zagraża ciągłości finansowania ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Unii Europejskiej. Inwestorów niepokoją również ostatnie dymisje ministrów w polskim rządzie, choć problem ten na tle regionu nie wygląda póki co poważnie.
Pozytywne oddziaływanie eurodolara na notowania walut regionu zniwelowało nawet negatywny wpływ danych, jakie w dniu dzisiejszym napłynęły z regionu. Finalny odczyt sierpniowej produkcji przemysłowej na Węgrzech został jedynie nieznacznie podniesiony z -19,9% r/r do 19,8% r/r. Sprzedaż detaliczna w Czechach spadła natomiast w tym samym miesiącu o 3,5% r/r, co okazało się wynikiem gorszym od oczekiwań i osłabiło nadzieję na zakończenie cyklu obniżek stóp procentowych w tym kraju. Z pozostałych danych, jakie dziś jeszcze poznamy z regionu, o 14.00 z Polski napłynie indeks inflacji konsumentów CPI.
W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD kontynuował wczorajszą zwyżkę. Zdołał on zbliżyć się do 1,4900. Tym samym znalazł się na najwyższym poziomie od sierpnia 2008 r. Wartość euro względem dolara, po tym jak we wtorek przebiła wrześniowe szczyty, zyskała potencjał do zwyżki przynajmniej do psychologicznej bariery 1,5000. Dzisiaj impuls do wzrostu kursu tej pary walutowej dała m.in. dalsza poprawa nastrojów inwestycyjnych na świecie po publikacji lepszych od prognoz wyników za III kw. amerykańskiej spółki Intel oraz po odczycie lepszych od oczekiwań danych na temat handlu zagranicznego Chin. Chiński eksport we wrześniu wykazał najmniejszy w ujęciu rocznym spadek od 9 miesięcy. Mniejszą od oczekiwań zniżkę odnotował również import Chin. Dane te wsparły również notowania surowców ? wartość ropy crude notowanej na giełdzie w Nowym Jorku wzrosła do najwyższego w tym roku poziomu (znalazła się nieco powyżej 75,00 USD za baryłkę), a cena złota ustanowiła nowy historyczny szczyt (w pobliżu 1070 USD za uncję). W trend pozytywnych informacji wpisał się dzisiaj również komunikat po posiedzeniu Banku Japonii. Poprawiono w nim ocenę sytuacji panującej w japońskiej gospodarce. Ponadto BoJ zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. W dalszej części dzisiejszych notowań na rynek napływać będą kolejne wyniki z największych w USA spółek. Raport kwartalny zaprezentuje m.in. pierwszy duży bank ? JP Morgan. Poznamy dzisiaj również dość istotne dane makroekonomiczne. Uwaga inwestorów skupiać się będzie przede wszystkim na zaplanowanym na godz. 14.30 odczycie wrześniowej dynamiki sprzedaży detalicznej z USA. Istotne dla rynku mogą okazać się również dane o produkcji przemysłowej ze strefy euro, które poznamy o godz. 11.00 oraz zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC, publikowane o godz. 20.00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.