Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na niewielkich plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,8%, S&P 500 o 0,56%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,72%. W horyzoncie całego tygodnia indeks Dow Jones zakończył serię spadków, odnotowując blisko 4-procentowy wzrost. Piątkową sesję giełdy rozpoczęły na minusie w reakcji na wypowiedź szefa Fed B.Bernanke, który stwierdził, że Rezerwa Federalna jest gotowa by zaostrzyć politykę monetarną wraz z poprawą sytuacji w amerykańskiej gospodarce. Komentarzom tym towarzyszyła także zniżka notowań eurodolara. Istotnie na wartości zyskały akcje spółki Chevron (+1,83%), po tym jak koncern naftowy podał, że oczekuje w trzecim kwartale znacząco większych zysków niż w poprzednim okresie. Dziś giełdy w USA nie pracują ze względu na obchody Dnia Kolumba.
Dziś na sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Na rynku pojawiają się obawy przed publikacją wyników kwartalnych z amerykańskich spółek. Ostatnie dane makro z USA sugerują, że tempo ożywienia gospodarczego w tym kraju słabnie, co przełożyć może się na rezultaty finansowe firm. Dziś ze względu na święto rynki finansowe w Japonii nie pracują.
Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły od wzrostów. Najsilniej na wartości zyskują spółki energetyczne w ślad za rosnącą ceną ropy naftowej. Wzrosty odnotowują także walory banków. Akcje spółki Philips Electronics wzrosły o 6,6%, po tym jak podała ona lepszy od oczekiwań wynik finansowy za trzeci kwartał.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
fed b. bernanke,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
polityka monetarna,
Rezerwa Federalna,
sesja azjatycka,
Wall Street |
Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od osłabienia krajowej waluty. Notowania EUR/PLN od godz. 8.00 zwyżkowały o prawie 4 gorsze z 4,2500 w okolice 4,2900. Wartość dolara natomiast wzrosła w pobliże poziomu 2,9200 zł. Na notowania złotego wpływ mają przede wszystkim problemy gospodarcze na Łotwie. Tamtejszy rząd ma bowiem trudności z wypełnieniem warunków budżetowych, koniecznych do spełnienia, by otrzymać kolejną transzę pomocy z połączonych środków MFW i Komisji Europejskiej. Wstrzymanie wsparcia finansowego dla Łotwy oznaczałoby bowiem obniżkę ratingów tego kraju, konieczność wcześniejszej spłaty części pożyczek zagranicznych, uszczuplenie rezerw dewizowych, a w efekcie końcowym możliwą dewaluację łata. Uczestnicy rynku na wszelki wypadek wycofują się z całego regionu, co uderzą m.in. w złotego, forinta i koronę czeską. Dziś w południe łotewski rząd na ostatnią chwilę ma wprowadzić dodatkowe cięcia do budżetu, tak by otrzymać pomoc ? pozytywne rozwiązanie obecnej sytuacji powinno wpłynąć na odreagowanie w notowaniach walut regionu w drugiej połowie sesji. Inwestorów niepokoją również zawirowania wokół polskiego Ministerstwa Skarbu, związane z przetargiem na krajowe stocznie. Tak jak poprzednie problemy w rządzie miały ograniczony wpływ na złotego, tak obecne mogą stanowić zagrożenie dla stabilności polskiej waluty. Poprzednie problemy nie zagrażały bowiem ani stabilności politycznej kraju ani też nie wystawiały na szwank zaufania inwestorów zagranicznych. Tym razem jednak kolejna afera spowodowałaby znaczny spadek zaufania i poparcia społeczeństwa do obecnej ekipy rządzącej. Ponadto zawirowania wokół Ministerstwa związanego z prywatyzacją, mogą doprowadzić do opóźnień w przeprowadzaniu tego procesu i obniżyć wiarygodność inwestycyjną Polski.
Początek tygodnia nie przyniósł większych zmian w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej konsolidował się wokół poziomu 1,4700. Brak silniejszych wahań w notowaniach tej pary walutowej mógł wynikać z tego, iż nie pracował dzisiaj rynek w Japonii (z uwagi na tamtejsze święto). Dzisiaj świętować będą również m.in. inwestorzy z USA oraz Kanady, dlatego też w dalszej części sesji konsolidacja kursu EUR/USD będzie prawdopodobnie kontynuowana. Z góry wahania wartości euro względem dolara może ograniczać linia trzydniowego trendu spadkowego, która znajduje się obecnie w pobliżu poziomu 1,4720. Z drugiej strony przed większymi spadkami kurs tej pary walutowej powinny powstrzymywać umiarkowane wzrosty, jakie obserwujemy obecnie na europejskich giełdach, wywołane m.in. publikacją lepszych od oczekiwań wyników za III kwartał spółki Philips – największego na Starym Kontynencie producenta elektroniki użytkowej.
Wyższej zmienności w notowaniach EUR/USD należy spodziewać się w kolejnych dniach, kiedy napływać będą m.in. wyniki kwartalne największych amerykańskich banków. Poznamy również dość istotne dane z USA na temat sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej we wrześniu.
W odróżnieniu od kursu EUR/USD, silny ruch obserwujemy dzisiaj w notowaniach funta. Kurs GBP/USD spadł do najniższego poziomu od 5 miesięcy, natomiast EUR/GBP wzrósł do wartości najwyższej od ponad pół roku. Na rynku utrzymują się obawy, że brytyjska gospodarka pozostanie na tyle słaba, iż stopy procentowe będą musiały zostać tam utrzymane na obecnym, wyjątkowo niskim poziomie oraz że konieczny może okazać się dalszy dodruk pieniądza (taką opinię wyraził w minionym tygodniu ośrodek badawczy CEBR ? Centre of Economics and Business Research). W przypadku kursu GBP/USD obecnie trudno wskazać bliski poziom wsparcia, który mógłby powstrzymać jego zniżkę. Może on dążyć nawet w kierunku 1,5400. W przypadku kursu EUR/GBP najbliższy istotny opór usytuowany jest w pobliżu 0,9500. Dzisiaj o godz. 10.10 pierwsza z wymienionych par walutowych kształtowała się na poziomie 1,5760, natomiast druga na 0,9325.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
forint,
korona czeska,
łotewskie rząd,
notowania forint,
polska waluta,
pożyczki zagraniczne,
rezerwy dewizowe,
waluty regionu,
warunki budżetowe,
wsparcie finansowe,
złoty |
Piątek przebiegał pod znakiem umocnienia dolara. Indeks dolarowy podniósł się wczoraj z rocznego minimum (75,9 pkt), osiągając dziś poziom 76,5 pkt. Z niewielkim opóźnieniem względem indeksu zniżkował również kurs EUR/USD, który odbił się w czwartek wieczorem z dwutygodniowego szczytu 1,4820 i dzisiaj oscylował wokół poziomu 1,4730USD. Dzisiejsze dane dotyczące bilansu handlu zagranicznego USA okazały się nieco wyższe od oczekiwań i wyniosły -30,1 mld dolarów wobec prognoz na poziomie -32,85 mld USD. Wsparciem dla dolara mogą być pojawiające się ostatnio liczne głosy polityków, postulujących jego aprecjację oraz skargi państw, opierających swą gospodarkę na eksporcie do Stanów Zjednoczonych. Wzrosło zatem prawdopodobieństwo interwencji banków centralnych krajów wschodzących, mających na celu osłabienie swoich walut do USD. Pewnym wsparciem dla dolara okazały się także słowa szefa Fed, Bena Bernanke, który powiedział w czwartek, iż Rezerwa Federalna jest gotowa na porzucenie luźnej polityki monetarnej w momencie, kiedy pojawi się więcej oznak ożywienia w gospodarce amerykańskiej.
Większość walut traciła dziś zatem do dolara, a dzisiejszą jego siłę musiały uznać nawet tak mocne ostatnio symbole, jak korona norweska i dolar australijski. AUD znajduje się obecnie około poziomu 0,9000 AUD za USD po dynamicznych wzrostach o 45% licząc od lutowego dołka 0,6250USD.
Słaby był dziś funt sterling, który tracił wyraźnie do euro i jeszcze bardziej do dolara. Nie pomogły mu dane o Inflacji PPI, choć okazały się one wyższe od prognoz ? inflacja wzrosła we wrześniu o 0,4% licząc rok do roku, podczas kiedy oczekiwano jej spadku o 0,1%. Spread między rentownościami obligacji strefy euro oraz brytyjskimi obligacjami dwuletnimi wynosi już 60 punktów bazowych, co stanowi najwyższy poziom w roku 2009. To z kolei obniża konkurencyjność funta względem wspólnej waluty.
Sporządzili:
Piotr Gregor
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aud,
banki centralne,
Ben Bernanke,
bilans handlu zagranicznego,
eurusd,
Gospodarka,
indeks dolarowy,
inflacja PPI,
polityka monetralna,
Rezerwa Federalna,
skargi państw,
Stany Zjednoczone,
szef Fed,
umocnienie dolara,
USA,
usd,
wpólna waluta |
Miniony tydzień charakteryzował się podwyższoną zmiennością w notowaniach PLN oraz pozostałych walut regionu. Pierwsza jego połowa upłynęła pod znakiem umocnienia forinta oraz złotego, których notowania względem euro osiągnęły poziomy odpowiednio: 4,1700 i 266,00. Krajowa waluta zyskiwała w wyniku pozytywnego rozstrzygnięcia sporu pomiędzy holenderskim ubezpieczycielem Eureko a polskim Ministerstwem Skarbu. Forint natomiast umocnił się po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor?s jeszcze w poprzedni piątek podniosła perspektywę ratingu Węgier z ?negatywnej? do ?neutralnej?. W drugiej części tygodnia jednak obydwie waluty podlegały osłabieniu, odrabiając cały wcześniejszy ruch aprecjacyjny. Powodem tych spadków była nowa fala obaw o stabilność finansową i wiarygodność inwestycyjną Łotwy, które popsuły nastroje w regionie. W ostatnich dniach w gospodarce tego kraju pojawiło się sporo problemów, które zagrażają wstrzymaniem pomocy finansowej ze strony MFW oraz Komisji Europejskiej. Łotewski rząd zobowiązany jest bowiem do systematycznego ograniczania wydatków fiskalnych ? rocznie o 1 mld dolarów do 2012 r. Warunek ten został spełniony w ustawie budżetowej na najbliższy rok, budżet w 2010 r. zakłada jednak cięcia wysokości 750 mln dolarów, co nie podoba się pożyczkodawcom. Drugim problemem, budzącym niepokój inwestorów, który właściwie przysłonił nawet kwestie fiskalne, jest ostatnia propozycja rządu, zakładająca ograniczenie wartości zaciągniętych kredytów hipotecznych do poziomu bieżącej wyceny nieruchomości stanowiących ich zastaw. W obliczu bardzo silnego spadku cen nieruchomości, banki w przypadku wprowadzenia w życie tego typu ustawy poniosłyby bardzo duże straty. Ponieważ większość kredytów hipotecznych denominowana jest w euro, na rynku pojawiły się spekulacje dotyczące możliwej dewaluacji łata. Część inwestorów doszła bowiem do wniosku, że wspomniana propozycja rządu ma na celu ograniczenie strat pożyczkobiorców w momencie silnego obniżenia wartości krajowej waluty. Czynnik wzrostu awersji do ryzyka w regionie wywindował kurs EUR/PLN do poziomu 4,2700. Wartość forinta spadła natomiast w okolice 272,00 HUF za EUR. Pewien, choć ograniczony, negatywny wpływ na notowania złotego miały również zawirowania polityczne w naszym kraju i cała seria dymisji rządowych związanych z tzw. ?aferą hazardową?. Oddziaływanie tego czynnika nie było jednak przeważające, ponieważ inwestorzy uznali, iż wspomniane problemy nie stanowią większego zagrożenia dla stabilności politycznej Polski. Jedną z niewielu walut regionu, które osłabiały się konsekwentnie na przestrzeni całego tygodnia była korona czeska. Traciła ona na wartości w wyniku obaw o możliwą interwencję tamtejszego banku centralnego, nakierowanego na osłabienie krajowej waluty. Zdaniem prezesa banku bowiem, mocna korona stanowi zagrożenie dla silnie uzależnionej od eksportu gospodarki. W dalszej części tygodnia osłabienie nasiliły jeszcze problemy na Łotwie. Wartość dotychczas najstabilniejszej i najsilniejszej waluty naszego regionu zniżkowała więc od poniedziałku do piątku z poziomu 25,40 CZK za EUR do 25,90 CZK za EUR. W nadchodzącym tygodniu kluczowe dla nastrojów w regionie będą wyniki rozmów łotewskiego rządu z MFW, Komisją Europejską oraz szwedzkimi bankami komercyjnymi. Czynnik ten może mieć jednak negatywny wpływ na złotego. Wsparciem dla krajowej waluty może być natomiast planowana na najbliższe dni aukcja tzw. ?obligacji drogowych? o wartości ok. 2,5 mld zł. Emitentem obligacji jest Bank Gospodarstwa Krajowego, a środki z emisji będą przeznaczona na rzecz Krajowego Funduszu Drogowego. Pierwsza seria została wyemitowana już na początku sierpnia ? wartość oferty wyniosła 600 mln zł, popyt natomiast sięgnął 2 mld zł.
Obecny tydzień na rynku walutowym przebieg pod znakiem odrabiania przez kurs eurodolara strat z poprzednich dwóch tygodni. Notowania tej pary walutowej stopniowo wzrastały z poziomu 1,4600 w okolice 1,4800. Kluczowym poziomem oporu jest ustanowiony we wrześniu nowy tegoroczny szczyt (usytuowany w pobliżu 1,4840). Trwałe przebicie tej wartości otwierać będzie drogę do dalszych wzrostów. Istotne jest również ryzyko odbicia się kursu EUR/USD od tego oporu i powstania podwójnego szczytu, czyli formacji zapowiadającej odwrócenie trendu. Jednak aby taki scenariusz mógł się zrealizować na rynek musiałyby napłynąć negatywne informacje pogarszające utrzymujący się obecnie optymizm na rynku. Na początku obecnego tygodnia silnym impulsem do wzrostu notowań eurodolara była publikacja indeksu ISM dla sektora usług. Wyniósł on we wrześniu 50,9 pkt, podczas gdy rynek oczekiwał rezultatu na poziomie 50 pkt. Sektor usług odpowiada za 70% amerykańskiego PKB, a zaprezentowana wielkość wskaźnika oznacza, że przechodzi on z fazy recesji do fazy ekspansji (granicą jest poziom 50 pkt). W okresie tym spadek wartości amerykańskiej waluty związany był także z doniesieniami na temat tego, że kraje arabskie zamierzają zrezygnować z dolara, jako waluty wykorzystywanej w rozliczeniach w handlu ropą naftową. Informacje te zostały jednak szybko zdementowane przez przedstawicieli Arabii Saudyjskiej, na co kurs EUR/USD zareagował spadkiem w okolice poziomu 1,4700. W drugiej części tygodnia notowania eurodolara zostały pociągnięte w górę przez publikację wyniku kwartalnego amerykańskiego producenta aluminium Alcoa. Spółka ta odnotowała w trzecim kwartale zysk netto w wysokości 4 centów na akcję, podczas gdy rynek spodziewał się straty na poziomie 11 centów na akcję. Informacje te nastroiły inwestorów pozytywnie przed dalszymi prezentacjami raportów okresowych, a także wzmogły nadzieję na szybszą poprawę sytuacji w amerykańskiej gospodarce. W tym tygodniu poznaliśmy także decyzję Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Obie instytucje pozostawiły koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Główna stawka procentowa w Eurolandzie w dalszym ciągu wynosi 1%, a w Wielkiej Brytanii 0,5%. Decyzje te były zgodne z oczekiwaniami rynku i nie wpłynęły istotnie na notowania na rynku walutowym.
Warto również wspomnieć o informacjach jakie napłynęły w tym tygodniu z gospodarki Australii. Bank centralny tego kraju zdecydował się podnieść koszt pieniądza o 25 pb, do poziomu 3,25%. Australia jest pierwszym krajem z grupy państw rozwiniętych, który zdecydował się zaostrzyć politykę monetarną, co świadczy o sile tamtejszej gospodarki. Pozytywne dane napłynęły m.in. z australijskiego rynku pracy, gdzie zatrudnienie we wrześniu wzrosło najsilniej od niemal 2 lat, a stopa bezrobocia spadła z 5,8% na 5,7%. Po publikacji tych danych dolar australijski uległ umocnieniu. Zwiększają one bowiem szansę na kolejną podwyżkę stóp proc. w Australii, obecnie prawdopodobieństwo podwyżki o 25 pb już w listopadzie ocenia się na 90%.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"afera hazardowa",
agencja ratingowa,
australia,
bank centralny,
eur,
Eureko,
forint,
huf,
Komisja Europejska,
kredyty hipoteczne,
łotewski rząd,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
ministerstwo skarbu,
PLN,
pomoc finansowa,
ruch aprecjacyjny,
stabilność finansowa,
stopy procentowe,
umocnienie forinta,
ustawa budżetowa,
waluty regionu,
Węgry,
wydatki fiskalne |