Podczas wczorajszej sesji na Wall Street amerykańskie indeksy nieznacznie zniżkowały. Dow Jones na zamknięciu tracił 0,31%, S&P 500 spadał o 0,33%, a technologiczny Nasdaq o 0,08%. Niewątpliwie na pogorszenie nastrojów inwestycyjnych wpłynęły pesymistyczne dane makroekonomiczne, jakie napływały wczoraj z USA. Chodzi tu przede wszystkim o raport ADP, który wypadł słabo, bowiem według niego w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, wobec oczekiwanego ubytku 210 tys. Sytuacji nie poprawił również indeks Chicago PMI, który we wrześniu odnotował zniżkę z 50 pkt do 46,1 pkt. Inwestorów zaniepokoił spadek poniżej poziomu 50 pkt, który rozgranicza ekspansję od regresu w badanym sektorze. Spadki na Wall Street pociągnęły w dół również indeksy azjatyckie. Dzisiejszą sesję koreański KOSPI zakończył na poziomie -1,70%, a japoński Nikkei 225 zniżkował o 1,53%. Do zniżek tych przyczynić się również mogła publikacja wyników kwartalnego badania Tankan, oceniającego sytuację panującą w japońskiej gospodarce. Wyniki te m.in. wskazały, że japońskie duże przedsiębiorstwa planują do marca 2010 r. ograniczyć wydatki aż o 10,8%. Prognozy zakładały cięcia na poziomie 9%. W przeciwieństwie do parkietów z innych kontynentów, giełdy w Europie rozpoczęły dzisiejszą sesję od wzrostów. Około 10.00 niemiecki DAX zyskiwał 0,65%, brytyjski FTSE 250 rósł o 0,46%, a francuski CAC 40 o 0,33%. Inwestorzy na Starym Kontynencie oczekują na dzisiejsze dane makroekonomiczne ? głównie te zza Oceanu. Już rano jednak ich nastroje zostały poprawione przez odczyty indeksów PMI dla przemysłu we Francji, Niemczech i dla całego Eurolandu (wszystkie wypadły lepiej lub zgodnie z oczekiwaniami). Podobnie jak indeksy z Europy Zachodniej wzrasta dzisiaj również rodzimy WIG 20. Jego zwyżka jest jednak zdecydowanie większa ? około godz. 10.00 wzrastał on o 1,77%.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs EUR/USD konsolidował się wczoraj w przedziale 1,4575-1,4675. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej pokonał on dolne ograniczenie wskazanego zakresu wahań i zszedł do 1,4550. Kurs tej pary walutowej zniżkował w ślad za azjatyckimi giełdami. Negatywnie na nastroje inwestycyjne wpłynęły tam przedstawione wczoraj z USA, gorsze od prognoz dane (m.in. słabiej od oczekiwań wypadł odczyt indeksu Chicago PMI). Inwestorzy negatywnie zareagowali również na publikację wyników kwartalnego badania Tankan, mierzącego sytuację w japońskiej gospodarce. Wyniki te m.in. wskazały, że japońskie duże przedsiębiorstwa planują do marca 2010 r. ograniczyć wydatki aż o 10,8%. Prognozy zakładały cięcia na poziomie 9%. Na początku notowań w Europie obserwowaliśmy już jednak powrót w okolice 1,4600. Sytuacja na rynku eurodolara pozostaje nierozstrzygnięta. Niewykluczone, że na jej rozstrzygnięcie przyjdzie nam poczekać do jutra, kiedy to napłyną oficjalne, wrześniowe dane z amerykańskiego sektora pracy. Przedstawione wczoraj dane o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych w minionym miesiącu, oszacowane przez firmę ADP, okazały się gorsze od prognoz, nie przyniosły jednak trwałej reakcji kursu EUR/USD. W związku z tym trudno oczekiwać, by taką reakcją przyniósł publikowany dzisiaj raport Challengera o planowanych w USA zwolnieniach. Podczas dzisiejszej sesji poznamy również wiele innych dość ważnych danych, jednak ich wpływ na rynek walutowy, z uwagi na oczekiwania inwestorów na publikowany jutro raport amerykańskiego Departamentu Pracy, będzie prawdopodobnie ograniczony.

Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami rynku, pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Z wydźwięku oficjalnego komentarza do tej decyzji można wnioskować, że RPP w najbliższym czasie zmieni swe łagodne nastawienie do polityki pieniężnej na neutralne. Wynikać to może m.in. ze sformułowania, że maleje prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji w średnim terminie poniżej celu, wynoszącego 2,5%. Dzisiaj członek Rady, J. Czekaj stwierdził, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe w naszym kraju mogą zostać utrzymane na obecnym poziomie.
Niewielką i nietrwałą reakcję notowań złotego obserwowaliśmy dzisiaj po przedstawionym o godz. 9.00 odczycie indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Wskaźnik ten we wrześniu utrzymał się na poziomie z sierpnia i wyniósł 48,2 pkt. Prognozy zakładały jednak wynik o ok. 1 pkt wyższy. W ciągu dziesięciu minut po tej publikacji, kurs EUR/PLN wzrósł o ok. 0,5 grosza do 4,2250. Zaraz po tym jednak odnotował zniżkę poniżej 4,2100. Godzinę po odczycie indeksu PMI, Ministerstwo Finansów przedstawiło prognozę wrześniowej inflacji. Według MF inflacja w minionym miesiącu spadła do 3,5% r/r z 3,7% w sierpniu. Wpływ tej publikacji okazał równie niewielki jak w przypadku indeksu PMI ? kurs EUR/PLN odnotował zwyżkę spod poziomu 4,2100 do 4,2150. W kolejnych godzinach w notowaniach złotego będziemy prawdopodobnie obserwować konsolidację. Chwilowe wzrosty zmienności na rynku polskiej waluty mogą wywoływać doniesienia z zaplanowanego na dzisiaj Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PZU, na którym będzie podejmowana decyzja odnośnie wypłaty dywidendy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Pesymistyczne dane makro z USA

1 Październik 2009

Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym rozpoczęła się od lekkiego umacniania polskiej waluty, w związku z czym około południa kursy EUR/PLN i USD/PLN kształtowały się odpowiednio na poziomach: 4,2210 i 2,8770. Umacniał się również eurodolar oraz giełdy europejskie. W dalszej części dnia byliśmy świadkami kontynuacji osłabiania krajowej waluty, która trwała do końca sesji. Około 16.00 za jedno euro płacono 4,2400 zł, a za jednego dolara 2,9070 zł. Dziś miało miejsce posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie 3,5%. Rada zapowiedziała kontynuację dotychczasowej łagodnej polityki. Jutro będzie miało miejsce Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU, gdzie zostanie podjęta decyzja o wypłacie dywidendy holenderskiej spółce Eureko. Decyzja o wypłacie dywidendy będzie skutkowała zakupem EUR/PLN co może mieć wpływ na notowania złotego. Na międzynarodowym rynku walutowym w początkowej fazie dzisiejszej sesji eurodolar umacniał się. Nie trwało to jednak długo, gdyż poranne dobre nastroje wśród inwestorów pogarszały się w miarę napływających danych makroekonomicznych. Najpierw o godzinie 13.00 okazało się, iż dynamika wniosków o kredyt hipoteczny w USA spadła o 2,8%. Następnie światło dzienne ujrzał oczekiwany amerykański raport ADP z tamtejszego rynku pracy. Wypadł on słabo, bowiem w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, a oczekiwano ubytku 210 tys. Nastrojów nie poprawił również indeks Chicago PMI, który we wrześniu spadł z poziomu 50 pkt do 46,1 pkt (oczekiwano 50 pkt). Wszystkie te dane spowodowały, iż kurs EUR/USD zniósł poranny ruch wzrostowy i około 16.00 kształtował się w okolicach poziomu 1,4600. Jedynie dzisiejsze dane o amerykańskim PKB były bardziej optymistyczne (skurczyło się o 0,7%, wobec oczekiwanego -1,2%), jednak nie wpłynęło to na rynek walutowy.
Sporządził:
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.