Piątkowa sesja giełd na Wall Street rozpoczęła się od wzrostów, jednak do końca notowań na lekkim plusie utrzymał się tylko technologiczny Nasdaq (+0,05%). Reszta indeksów lekko traciła na wartości: Dow Jones zniżkował o 0,38%, a S&P 500 o 0,20%. Pogorszenie sentymentu inwestycyjnego uczestników rynku zdeterminował drugi odczyt wskaźnika Uniwersytetu Michigan. W sierpniu indeks obrazujący nastrój amerykańskich konsumentów wyniósł po rewizji 65,7 pkt co oznacza jego spadek do najniższego poziomu od 4 miesięcy. W piątek na wartości zyskiwały spółki sektora technologicznego. Firma Dell zwyżkowała o 1,76% na fali opublikowanego w zeszłym tygodniu lepszego od oczekiwań wyniku finansowego w drugim kwartale. Producent mikroprocesorów Intel zyskał natomiast 0,78%, po tym jak podwyższył swoje oczekiwania co do zysku za trzeci kwartał.
Spadkami zakończyły pierwszą sesję tygodnia giełdy w Azji. Pomimo początkowych wzrostów, Nikkei 225 tracił na zamknięciu 0,4%. W obliczu ogólnego pogorszenia sentymentu na giełdach azjatyckich, nawet lepsze od prognoz odczyty danych makro nie zdołały wesprzeć indeksu i utrzymać zysków do końca sesji. W lipcu produkcja przemysłowa w Japonii wzrosła o 1,9% m/m wobec prognozowanej zwyżki o 1,4% m/m. W tym samym miesiącu sprzedaż detaliczna spadła o 2,5% r/r co również stanowiło wynik lepszy od prognoz (oczekiwano zniżki o 3,6% r/r). Silnie, bo o ponad 6%, zniżkował Shanghai Composite, na fali nasilenia się obaw inwestorów o szybkość ożywienia chińskiej gospodarki.
Po nieudanej sesji w Azji, spadki zagościły również na Europejskich parkietach. Około godziny 11.00 niemiecki DAX zniżkował o 0,8%, CAC 40 o 0,35%, a rodzimy WIG 20 tracił 0,35%. Nie najlepiej radził sobie sektor farmaceutyczny i biotechnologiczny (Niemiecki koncern Bayer tracił ponad 1,5%). W dalszej części dnia na wartość akcji może mieć wpływ sierpniowy odczyt Indeksu Chicago PMI. Prognozowana wartość wskaźnika aktywności gospodarczej sektora wytwórczego w regionie Chicago wynosi 47,8 pkt. Lepsza od oczekiwań publikacja tego indeksu może poprawić, nie najlepszy dziś sentyment inwestycyjny uczestników rynku. Dziś giełda londyńska nie pracuje ze względu na tamtejsze święto bankowe ? zmienność na rynku nie powinna być dziś zatem zbyt duża.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja przyniosła umocnienie złotego do poziomów obserwowanych na początku tygodnia. Kurs EUR/PLN zniżkował do 4,0700, a notowania USD/PLN zeszły w okolice 2,8300. Polska waluta zyskiwała na wartości już na początku sesji, wspierana przez dobre nastroje panujące na europejskich parkietach. Ostateczne umocnienie przyszło jednak po publikacji dużo lepszych od oczekiwań danych o PKB z Polski. Krajowa gospodarka w drugim kwartale bieżącego roku wzrosła o 1,1% r/r, podczas gdy przewidywano wzrost o 0,5% r/r. Po dzisiejszej publikacji Polska jest jedynym krajem spośród gospodarek europejskich, które w II kw. osiągnęły dodatnią dynamikę PKB.
Bieżący kwartał powinien również charakteryzować wzrost gospodarczy. Jak bowiem pokazały lipcowe dane o sprzedaży detalicznej, popyt wewnętrzny w naszym kraju wzmocnił się. Możliwe, iż ze względu na słabszego niż przed rokiem złotego, duża część Polaków zdecydowała się spędzić wakacje w kraju, co z kolei wpłynęło na wzrost sprzedaży w lipcu. Podobnie może wyglądać sytuacja w sierpniu. Popyt zagraniczny, który również ma wpływ na PKB Polski, może być nieco słabszy ze względu na obserwowane od marca umocnienie złotego. Z drugiej strony jednak pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego u naszych największych partnerów handlowych powinny wspierać popyt ze strony tych krajów i zniwelować spadek związany z umocnieniem PLN.
Silniejsze umocnienie złotego po raz kolejny powstrzymały dziś poziomy wsparcia, stanowiące sierpniowe minima: 4,0700 w notowaniach EUR/PLN i 2,8300 w notowaniach USD/PLN. Dalsza część sesji przebiegała więc pod znakiem konsolidacji w okolicach tych wsparć.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Czwartkowa sesja na Wall Street, pomimo spadków w trakcie dnia, zakończyła się na plusach. Giełdy zwyżkowały dzięki publikacji drugiego odczytu dynamiki PKB w Stanach Zjednoczonych. Indeks Dow Jones zyskał 0,39%, S&P 500 0,28%, a technologiczny Nasdaq zamknął się z zyskiem 0,16%. Wczoraj inwestorzy poznali rewizję dynamiki PKB w II kwartale. Rynek prognozował, iż pierwszy odczyt zostanie zrewidowany do -1,5%, jednak Produkt Krajowy USA nie został zmieniony, z dynamiką na poziomie -1%. Podczas wczorajszej sesji dobrze radził sobie sektor bankowy: Bank of America drożał o 0,73%, JPMorgan Chase o 0,35%, a Citigroup zwyżkował, aż o 9,07% po wiadomości, że fundusz hedgingowy zarządzany przez Johna Paulsona kupił pakiet akcji tej instytucji. Akcję firmy Boeing (+8,36%) drożały na fali informacji, że pierwsze testowe loty Dreamlinera odbędą się do końca bieżącego roku, a dostawy samolotu rozpoczną się w czwartym kwartale 2010.
Koniec notowań giełd azjatyckich nie przyniósł zdecydowanego rozstrzygnięcia odnośnie dalszego kierunku. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,57% pomimo pesymistycznych danych opublikowanych dziś w nocy. Stopa bezrobocia w Japonii wzrosła bowiem w lipcu do rekordowo wysokiego poziomu 5,7%, a wydatki gospodarstw domowych w tym samym miesiącu zmniejszyły się o 2% r/r (prognozowano zniżkę o 0,5% r/r). Sanghai Composite spadł o 2,91%, głównie za sprawą taniejących akcji banków. Na rynku pojawiły się pogłoski, że chińskie instytucje finansowe pożyczyły mniej pieniędzy w sierpniu b.r niż przed rokiem.
Dzisiejszą sesję w Europie giełdy rozpoczęły od wzrostów. O godzinie 11.30 niemiecki indeks DAX zwyżkował o 1,50%, FTSE 250 o 1,17% a rodzimy WIG 20 drożał o prawie 3,5%. Między 2% a 3,5% zyskiwały na wartości akcje banków: Royal Bank of Scotland, Lloyda Banking Group, Standard Chartered. Warszawską giełdę wsparł odczyt polskiego PKB za II kwartał. Dynamika PKB wyniosła +1,1% r/r i była dużo lepsza od prognozowanego wzrostu o 0,5% r/r. Z pozostałych danych, jakie napłyną dziś na rynek przed końcem sesji europejskiej, o godzinie 14.40 inwestorzy poznają dochody i wydatki konsumentów w lipcu w USA, a o 15.55 finalny odczyt wskaźnika Uniwersytetu Michigan w sierpniu.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dane o PKB wsparły złotego

10 Wrzesień 2009

Wczoraj wieczorem złoty umocnił się silnie względem dolara na fali dynamicznego wzrostu notowań EUR/USD, które zwyżkowały z 1,4250 do 1,4400. W efekcie kurs USD/PLN zniżkował o prawie 5 groszy z okolic poziomu 2,9050. Reakcja notowań EUR/PLN nie była tak silna, wystarczyła jednak by kurs tej pary walutowej trwale zszedł poniżej istotnego poziomu 4,1200, wokół którego wcześniej miała miejsce konsolidacja.
Umiarkowanie optymistyczne nastroje w czasie wczorajszej sesji amerykańskiej i dzisiejszej azjatyckiej oraz pozytywne otwarcie giełd w Europie wspierały dobry sentyment na krajowym rynku walutowym. Kurs EUR/PLN przed godz. 9.30 podjął próbę przebicia poziomu 4,1000. Silniejsze umocnienie polskiej waluty miało miejsce po publikacji danych o PKB w drugim kwartale w Polsce. Wzrost gospodarczy okazał się bowiem lepszy od oczekiwań ? wyniósł 1,1% r/r, podczas gdy prognozowano wynik na poziomie 0,5% r/r. Dane te praktycznie gwarantują dodatnią dynamikę polskiego PKB w całym 2009 roku, co będzie ewenementem nawet wśród wysokorozwiniętych gospodarek europejskich, nie wspominając już o krajach naszego regionu. Głównymi czynnikami wzrostu PKB w minionym kwartale w Polsce były: eksport netto, którego wpływ na dynamikę wyniósł 3,1 punktu procentowego oraz spożycie ogółem, które wsparło PKB o 1,3 punktu procentowego. Negatywny wpływ na wzrost gospodarczy miała natomiast akumulacja (-3,3 pp) i popyt inwestycyjny (-0,6 pp). Dobre dane z Polski wsparły zapoczątkowane na otwarciu umocnienie złotego, w efekcie czego kurs UER/PLN zniżkował w kierunku wsparcia na poziomie 4,0700.

Kluczowym wydarzeniem podczas wczorajszej sesji na zagranicznym rynku walutowym był drugi odczyt dynamiki amerykańskiego PKB za drugi kwartał. Wyniosła ona -1% i była zgodna z pierwszą publikacją. Kurs EUR/USD zareagował na te dane spadkiem do poziomu 1,4220 z okolice 1,4250. Po zakończeniu sesji europejskiej w godzinach wieczornych kurs eurodolara zaczął jednak znacząco zwyżkować, dochodząc w krótkim czasie do poziomu 1,4400. Ten nagły wzrost wiązał się z istotnym spadkiem notowań USD/CHF (ok. -1,5%), który prawdopodobnie wywołany został przez aktywację dużej liczby zleceń sprzedaży. Dzisiejszą sesję kurs eurodolara rozpoczął od konsolidacji wokół poziomu 1,4350.
Dziś opublikowane zostały dane z japońskiej gospodarki, które wypadły gorzej od oczekiwań. Stopa bezrobocia w lipcu wzrosła do 5,7%, podczas gdy rynek prognozował zwyżkę do poziomu 5,5%. Na sile w tym kraju przybiera deflacja, wskaźnik inflacji CPI wyniósł w lipcu -2,2%r/r, przy oczekiwanym -2,1% r/r. Negatywne dane makro z Japonii przełożyły się na spadek wartości jena. Kurs EUR/JPY oraz USD/JPY zwyżkowały o odpowiednio: 1,5% oraz 0,8%.
Wczorajszy wzrost kursu AUD/USD o ponad 2% związany był z napływem pozytywnych danych z australijskiej gospodarki oraz spadkiem wartości amerykańskiej waluty. Wielkość wydatków kapitałowych sektora prywatnego wzrosła w drugim kwartale o 3,3%, podczas gdy rynek oczekiwał spadku o 5%. Wzrost o 5,3% zanotowały także zamówienia na maszyny fabryczne. Dane te pokazują, że spadek inwestycji w dłuższym okresie może okazać się mniejszy niż oczekiwano, a wzrost zamówień w zakładach produkcyjnych może przełożyć się na wyższą od prognoz dynamikę PKB. Doprowadzić to może do wcześniejszego podniesienia przez bank centralny Australii stóp procentowych, jednak dopiero w sytuacji wystąpienia trwałych oznak ożywienia.
Z zaplanowanych na dziś publikacji warto wspomnieć o odczycie wielkości wydatków i dochodów amerykanów w lipcu oraz finalnym odczycie indeksu Uniwersytetu Michigan za sierpień.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po wczorajszym osłabieniu polskiej waluty, nastąpiła konsolidacja, która była kontynuowana dziś rano ? kursy EUR/PLN i USD/PLN poruszały się dziś w okolicach poziomów odpowiednio: 4,1200 i 2,8850. Również w dalszej części dnia kurs złotego wahał się, nie wykazując chęci ani do znaczących spadków, ani zwyżek. Wpływ na to mógł mieć brak istotnych danych makroekonomicznych z Polski i z regionu Europy Środkowo ? Wschodniej oraz konsolidacja w notowaniach eurodolara. Inwestorzy na krajowym rynku czekają prawdopodobnie na jutrzejszą publikację odczytu dynamiki polskiego PKB w II kwartale bieżącego roku.
Również na zagranicznym rynku walutowym w czasie dzisiejszej sesji obserwowaliśmy niewielką zmienność. Eurodolar od rana kontynuował lekki ruch wzrostowy, zapoczątkowany po wczorajszym popołudniowym spadku kursu EUR/USD do poziomu 1,4210. Dzisiejsze maksimum ukształtowało się na poziomie 1,4280. O godzinie 14.30 opublikowane zostały wyczekiwane przez inwestorów dane o PKB z USA. Drugi odczyt dynamiki produktu krajowego brutto w II kw. bieżącego roku wypadł lepiej od oczekiwań. Przewidywano bowiem, iż pierwszy odczyt na poziomie -1% kw/kw zostanie zrewidowany w dół do -1,5% kw/kw. Rewizja jednak nie przyniosła żadnej zmiany opublikowanych przed miesiącem wstępnych danych. O 14.30 również na rynek napłynęły tygodniowe dane o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA ? ilość wniosków o zasiłek dla spadła z 576 tys. do 570 tys. Zarówno dane o PKB, jak i z rynku pracy nie wpłynęły jednak znacząco na notowania eurodolara, którego kurs pod koniec sesji europejskiej kształtował się na poziomie 1,4240.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Rynek walut |

Wczoraj popołudniu złoty osłabił się względem głównych walut, podążając za spadającymi notowaniami eurodolara. Kurs EUR/PLN zwyżkował w okolice oporu 4,1200, po czym nastąpiła konsolidacja w pobliżu tego poziomu. Na początku dzisiejszej sesji ruch konsolidacyjny jest kontynuowany. Obserwowane wczoraj osłabienie złotego jest efektem odreagowania po dojściu kursu EUR/PLN do wsparcia na poziomie 4,0700. Ruch ten ma miejsce w ramach szerszego kanału wahań 4,0700 ? 4,2000. Za presją spadkową w notowaniach polskiej waluty nie stoją żadne istotne czynniki fundamentalne z kraju ani też z regionu. Ma ona miejsce na fali globalnego pogorszenia nastrojów, które jednak również ma w większym stopniu charakter technicznego ?zdrowego? odreagowania ostatnich wzrostów na giełdach i w notowaniach eurodolara, niż reakcji na konkretne negatywne wydarzenia makroekonomiczne na świecie.
Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami nie zmieniła stóp procentowych. Na konferencji po posiedzeniu prezes NBP i przewodniczący Rady S. Skrzypek powiedział, iż RPP w dalszym ciągu znajduje się w cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Oznacza to, iż wciąż nie można wykluczyć obniżek kosztu pieniądza w przyszłości. Taki krok ze strony RPP wydaje się jednak mało prawdopodobny w obliczu obserwowanej poprawy kondycji polskiej gospodarki. Ponadto według szacunków jednego z członków Rady, prof. J. Czekaja, inflacja w Polsce na koniec bieżącego roku może dojść do poziomu 4% w stosunku rocznym, co znacząco przekroczyłoby górną granicę dopuszczalnego przedziału wahań wokół celu inflacyjnego NBP (przedział ten został określony jako odchylenie +/-1% od celu na poziomie 2,5% r/r). Takie prognozy również przemawiają za brakiem kolejnych obniżek kosztu pieniądza.

Na zakończenie wczorajszej sesji w Europie kurs eurodolara wybił się dołem z korytarza wahań, w którym poruszał się od końca ubiegłego tygodnia, dochodząc do poziomu 1,4210. Kurs EUR/USD spadał, ciągnięty w dół przez zniżkę notowań GBP/USD po publikacji danych dotyczących cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii, a także spadek EUR/GBP. Wraz z początkiem notowań na giełdach europejskich kurs EUR/USD zaczął jednak lekko wzrastać, zbliżając się do poziomu oporu 1,4260.
Kursy EUR/JPY oraz USD/JPY kontynuowały dziś trwające od kilku dni spadki, dochodząc do poziomów odpowiednio: 133,30 oraz 93,50. Umocnienie japońskiej waluty wiąże się ze spekulacjami na temat zaostrzenia przez chiński rząd polityki monetarnej. Władze tego kraju zapowiadają, że będą baczniej przyglądać się procesowi inwestycji w krajowych przedsiębiorstwach związanych z sektorem stalowym oraz cementowym. Zwiększony nadzór ma na celu ograniczenie nadmiernych inwestycji, będących skutkiem bardzo ekspansywnej akcji kredytowej. Informacje te zwiększają obawy wśród inwestorów o tempo wzrostu gospodarczego Chin i krajów gospodarczo związanych z Chinami, co osłabia nastroje na giełdach w Azji, zwiększając popyt na japońską walutę. Umocnienie jena oraz zniżki na parkietach azjatyckich mogą wskazywać na to, że inwestorzy z tego regionu powoli przygotowują się do nadejścia silniejszej korekty ostatnich wzrostów na rynkach kapitałowych.
Dziś o godzinie 8.00 opublikowana została wielkość indeksu GfK za wrzesień, mierzącego nastroje niemieckich konsumentów, która wzrosła do 3,7 pkt ? jest to poziom najwyższy od 15 miesięcy. Sentyment konsumentów w Niemczech wspiera m.in. niska inflacja oraz relatywnie stabilna sytuacja na rynku pracy. Z istotniejszych publikacji danych zaplanowanych na dziś warto wspomnieć o rewizji dynamiki amerykańskiego PKB za drugi kwartał.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wczorajszej sesji na Wall Street giełdy nie wygenerowały jednoznacznego kierunku. Indeksy zakończyły dzień w pobliżu wtorkowego zamknięcia notowań w USA: Dow Jones zyskał 0,05%, a S&P i Nasdaq drgnęły w górę o 0,01%. Apetyt na akcję inwestorów został przytłumiony obawą o to czy stan największych gospodarek świata pozwala na kontynuowanie wzrostów giełdowych. We wtorek inwestorzy poznali kilka istotnych odczytów z amerykańskiej gospodarki, m.in. zamówienia na środki trwałego użytku w lipcu i sprzedaż nowych domów w tym samym miesiącu. Pierwsza publikacja pozytywnie zaskoczyła rynek, gdyż wzrost zamówień o 4,9% m/m był lepszy od prognozowanej zwyżki o 3,2%. Nie gaśnie obawa inwestorów, że bardzo duży wpływ na ten wskaźnik miał zakończony w sierpniu rządowy program dopłat do samochodów: ?Cash for Clankers?. Sprzedaż nowych domów w lipcu za Oceanem wyniosła 433 tys. r/r wobec oczekiwanej wartości 390 tys r/r. Dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości wsparły wzrosty spółek związanych z sektorem deweloperskim: Hovnanian wzrósł o 9,41%, Beazer Homes o 4,96%, a akcje sieci budowlanych sklepów Home Depot drożały o 0,9%. Przed silniejszymi wzrostami indeksu Dow Jones hamowały niektóre firmy sektora technologicznego i surowcowego. Walory spółek: Caterpillar (-1,21%), Alcoa (-0,73%) i Boeing (-0,89%) zniżkowały po informacji że Chiński rząd planuje wpłynąć na ograniczenie mocy produkcyjnych koncernów zajmujących się wytwarzaniem stali i cementu.
Po niezdecydowaniu inwestorów z Wall Street, na azjatyckich giełdach mogliśmy obserwować zniżkę. Indeks Nikkei 225 spadł o 1,56% pogrążany przez ceny walorów głównych eksporterów i spółek technologicznych. Uczestnicy rynku uznali że ostatnia aprecjacja jena może wpłynąć na spadek przychodów japońskich spółek ze sprzedaży towarów za granicą. Chiński Shanghai Composite tracił 0,71% po wspomnianych już wcześniej planach stopniowego ograniczania inwestycji w produkcję stali i cementu.
Po wczorajszych spadkach w Europie, dziś większość indeksów giełdowych rozpoczęła dzień od wzrostów. O godzinie 10.00 DAX rósł o 0,1%, FTSE 250 o 0,12%, a CAC 40 zwyżkował o 0,1%. Na 1,5 godziny po otwarciu dobrze radził sobie sektor finansowy. Drugi co do wielkości francuski bank Credit Agricole drożała o około 6% po opublikowaniu lepszego od oczekiwań wyniku finansowego za II kwartał. Wpływ na czwartkową sesję może mieć ukazujący się dziś o 14.30 drugi odczyt dynamiki PKB w II kwartale z USA. Inwestorzy oczekują rewizji spadku z 1% kw/kw do 1,5% kw/kw. Również o tej samej godzinie będzie miała miejsce cotygodniowa publikacja danych z rynku pracy za Oceanem. Prognozowana ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA to 560 tys.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.