Dzisiejszy dzień rozpoczął się od lekkiego umocnienia polskiej waluty i spadku kursów EUR/PLN i USD/PLN do poziomów sierpniowych minimów ? odpowiednio: 4,0700 i 2,8400. Stało się tak prawdopodobnie na fali jeszcze wczorajszych pozytywnych informacji dotyczących dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce w lipcu (jej wzrost wyniósł 5,7% r/r). Poziom 4,0700 okazał się jednak silnym wsparciem dla kursu EUR/PLN i po godzinie 9.00 nastąpił zdecydowany wzrost. Podobnie stało się z kursem pary dolar ? złoty, gdzie granicą spadków okazał się poziom 2,8390. Bez wpływu na rynek pozostała dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 3,5%. O godzinie 16.00 miała miejsce konferencja po posiedzeniu RPP, w czasie której stwierdzono m.in., iż inflacja w najbliższym okresie może kształtować się na podwyższonym poziomie, a wejście Polski do strefy euro powinno nastąpić jak najszybciej, po wprowadzeniu odpowiednich zmian legislacyjnych. Pod koniec dnia na krajowym rynku walutowym kurs EUR/PLN kształtował się na poziomie 4,1070, zaś USD/PLN pozostawał w pobliżu 2,8850.
Na zagranicznym rynku walutowym dziś rano nastąpił spadek kursu eurodolara, co mogło być wynikiem realizacji zysków przez inwestorów po zwyżce notowań EUR/USD do poziomu 1,4350. Zniżka ta zbiegła się paradoksalnie w czasie z publikacją lepszego od oczekiwań odczytu indeksu instytutu Ifo z sierpnia ? wzrósł on z 87,4 pkt do 90,5 pkt. Reakcja eurodolara wskazuje jednak, iż chęć realizacji zysków i niepewność inwestorów przeważyły, wyznaczając kierunek kursu EUR/USD na dalszą część sesji. Kurs tej pary walutowej nie zareagował bowiem nawet na dobre dane z USA, które napłynęły o 14.30 i dotyczyły dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku w lipcu. Zanotowała ona wzrost 4,9% m/m, wobec spadku w poprzednim miesiącu o 1,3% m/m. Kurs EUR/USD zniżkował jednak popołudniu w okolice poziomu 1,4220.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wtorkowej sesji w USA giełdy odnotowały wzrosty. Apetyt inwestorów na akcje wspierały dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz silniejsza od oczekiwań poprawa nastrojów tamtejszych konsumentów. Indeks S&P 500 zyskał 0,24%, a Dow Jones wzrósł o 0,32% co stanowi szóstą z rzędu zwyżkę wartości tego indeksu. Wczoraj inwestorzy dowiedzieli się, że Ben Bernanke pozostanie prezesem Fed drugą kadencję. Uczestnicy rynku odebrali to jako dobry znak, gdyż popularna jest opinia, że polityka obecnego szef Rezerwy Federalnego wspiera Amerykańską gospodarkę. We wtorek miały miejsce dwa istotne odczyty danych makro. Indeks dynamiki cen domów w 20 metropoliach w czerwcu w USA wyniósł -15,4% r/r pozytywnie zaskakując rynek, natomiast wskaźnik nastrojów konsumentów ? Conference Board, osiągnął poziom 54,1 pkt wobec prognozy wynoszącej 47,4pkt. Optymistyczna publikacja danych z rynku nieruchomości przełożyła się na drożejące akcje sektora deweloperów: Hovnanian wzrósł o 6,53%, a Pulte Homes o 3,49%. Dobrze radziły sobie również spółki sektora detalicznego. Big Lots (+6,53), Macy’s (+3,5%) zwyżkowały, gdyż inwestorzy spodziewają się wzrostu aktywności amerykańskich konsumentów. W USA tracił na wartości sektor paliwowy. Akcje spółki Exxon Mobil spadały o około 0,9%, Murphy Oil o 2,6% za sprawą zniżkującej wczoraj ceny ropy naftowej.
Po wtorkowej zwyżce na Wall Street, inwestorzy z Azji uwierzyli, że czas na realizację zysków jeszcze nie nadszedł. Indeks Kospi wzrósł o 0,8%, po tym jak odczyt sentymentu konsumentów w Korei Południowej wzrósł w sierpniu, ustanawiając 7-letnie maksimum. W Seulu drożały spółki sektora technologicznego, m.in. Samsung Techwin, NCSoft. Również tokijski Nikkei 225 zyskiwał na wartości, na koniec sesji odnotowując zysk na poziomie 1,36%. Toyota Motor zwyżkowała ponad 1% po informacji, że planuje zmniejszyć globalną moc produkcyjną o 10% oraz osiągnąć zysk operacyjny już w 2010 roku.
Dzisiejsza sesja na europejskich giełdach rozpoczęła się bez jednoznacznego kierunku. Ok. 10.30 DAX zniżkował o 0,29%, FTSE 250 o 0,20%, a francuski CAC 40 oscylował w okolicach wczorajszego poziomu zamknięcia. Między 1,1% a 6,4% zyskiwały na wartości banki: Royal Bank of Scotland, UniCredit oraz Lloyds Banking Group. O 10.00 miał miejsce odczyt wskaźnika monachijskiego instytutu Ifo. Indeks klimatu gospodarczego w niemieckiej gospodarce wyniósł 90,5 pkt wobec prognoz na poziomie 88,9 pkt. Jak jednak widać po poziomach indeksów, inwestorzy praktycznie nie zareagowali na te dane. Dziś o 14.30 w USA opublikowana zostanie dynamika zamówień na dobra trwałego użytku w lipcu, a o 16.30 będzie miała miejsce cotygodniowa publikacja stanu zapasów ropy w amerykańskiej gospodarce.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Gospodarka, Rynek walut |

Początek dzisiejszej sesji na rynku złotego przyniósł spadek kursu EUR/PLN w okolice minimów obserwowanych na początku sierpnia. Notowania euro zniżkowały w okolice 4,0700 zł, wartość dolara natomiast spadła do 2,8450 zł.
Nastroje na polskim rynku walutowym uległy poprawie już wczoraj. Złotemu pomogły m.in. optymistyczne dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki i wsparły wzrost w notowaniach eurodolara. O sile aprecjacji krajowej waluty zadecydowała jednak publikacja dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce w lipcu. Sprzedaż wzrosła w minionym miesiącu dużo silniej niż oczekiwano (5,7% r/r wobec prognoz wzrostu o 0,7% r/r), co świadczy o wzroście popytu wewnętrznego w naszym kraju w tym okresie i podnosi prawdopodobieństwo dodatniej dynamiki PKB w trzecim kwartale bieżącego roku. W efekcie złoty umocnił się wczoraj silniej niż pozostałe waluty regionu, zyskujące na wartości dzięki poprawie nastrojów na fali dobrych danych z USA.
Dziś Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Biorąc pod uwagę ostatni wzrost inflacji, dane o sprzedaży, czy dynamice płac w lipcu, należy oczekiwać, iż RPP nie zmieni kosztu pieniądza. W obecnym momencie główna stopa procentowa (nominalna) w naszym kraju znajduje się na historycznie najniższym poziomie 3,5%. Na rynku pojawia się coraz więcej głosów, iż Rada może ogłosić wkrótce zakończenie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. To z kolei zwiększyłoby szansę, że Polska będzie jednym z pierwszych krajów na świecie, które zaczną zacieśniać politykę pieniężną w przyszłym roku. Sama decyzja RPP nie będzie miała raczej wpływu na notowania złotego, ewentualnym wsparciem mógłby być wspomniany, bardziej jastrzębi komunikat po posiedzeniu. W bieżącym miesiącu jednak RPP może jednak wstrzymać się z zajęciem bardziej radykalnego stanowiska.

Po wczorajszej publikacji indeksu zaufania konsumentów ? Conference Board, który wypadł lepiej od oczekiwań i wyniósł 54,1 pkt, kurs EUR/USD zaczął spadać na fali realizacji zysków, dochodząc do 1,4280. Poziom ten jest dolnym ograniczeniem kanału wahań, w którym od końca ubiegłego tygodnia poruszają się notowania eurodolara.
Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/USD kształtował się w okolicach poziomu 1,4310. O godzinie 10.00 opublikowana została wielkość indeksu instytutu Ifo, który obrazuje opinię niemieckich przedsiębiorców na temat bieżącej oraz przyszłej sytuacji w gospodarce. Wielkość indeksu wzrosła w sierpniu do 90,5 pkt, podczas gdy rynek prognozował zwyżkę do 88,9 pkt. Do czasu publikacji kurs EUR/USD rósł, zbliżając się do górnego ograniczenia kanału wahań czyli poziomu 1,4350. Po odczycie danych natomiast kurs zaczął spadać, co jest reakcją zbliżoną do tej, którą mogliśmy obserwować po wczorajszej publikacji indeksu Conference Borad.
Biorąc pod uwagę bieżącą sytuację rynkową, wielu uczestników rynku oczekuje, że kurs dolara w tym roku w dalszym ciągu będzie się osłabiał. Wychodzeniu z recesji oraz powrotowi na ścieżkę wzrostu gospodarczego towarzyszyć będzie bowiem wzrost apetytu na bardzie dochodowe, a tym samym bardziej ryzykowne inwestycje. Obecnie wciąż obserwować można ogromne zaangażowanie inwestorów w amerykańskie papiery dłużne, jednak wraz poprawą sytuacji gospodarczej, oczekiwać należy odpływu dużej części kapitału z tego rynku, co w efekcie powinno doprowadzić do deprecjacji amerykańskiej waluty.
Wczoraj na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej ponownie mianowany został Ben Bernanke. Plan na kolejne cztery lata kadencji obejmuje m.in. zwiększanie roli Rezerwy Federalnej w procesie redukcji nadmiernego ryzyka w głównych instytucjach finansowych, opracowanie sposobów ograniczania prawdopodobieństwa wystąpienia kolejnych baniek spekulacyjnych oraz wycofywanie z gospodarki 1,2 biliona dolarów, pochodzących z pakietów stymulujących.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dziś rano nastąpiło lekkie osłabienie złotego w wyniku pogorszenia nastrojów na światowych giełdach, jednakże o godzinie 10.00 napłynęły z kraju pozytywne dane opublikowane przez GUS, co zmieniło sentyment na krajowym rynku walutowym. Bezrobocie wzrosło w lipcu zgodnie z prognozami z poziomu 10,7% do 10,8%, dynamika sprzedaży detalicznej wypadła natomiast zdecydowanie lepiej od oczekiwań i z 0,9% r/r w czerwcu skoczyła do 5,7% r/r (oczekiwano wzrostu sprzedaży o 0,7% r/r). Wzrost ten jest prawdopodobnie wynikiem tego, iż w okresie wakacyjnym słabszy niż przed rokiem złoty zatrzymał polskich turystów w krajowych kurortach. W sierpniu publikacje GUS mogą być zatem równie dobre. W reakcji na zaskakująco optymistyczne dane kursy EUR/PLN i USD/PLN silnie zniżkowały ? wartość euro zeszła z powrotem poniżej poziomu 4,1000. W dalszej części dnia złoty kontynuował umocnienie, a notowania EUR/PLN i USD/PLN stopniowo spadały, zbliżając się do poziomów sierpniowych minimów na poziomach odpowiednio: 4,0700 i 2,8200.
Na zagranicznym rynku walutowym na początku sesji europejskiej eurodolar zniżkował w kierunku poziomu 1,4250, co mogło być rezultatem pesymizmu, jakie panował dziś na giełdach azjatyckich. W następnych godzinach jednak kurs EUR/USD zwyżkował w kierunku poziomu 1,4350, który okazał się barierą dla dalszych wzrostów. Notowania euro względem dolara wspierały dane, jakie napłynęły dziś po południu z amerykańskiej gospodarki. Indeks cen nieruchomości w 20 metropoliach USA ? S&P Case Shiller wykazał zniżkę o 15,4% r/r, co stanowiło wynik lepszy od oczekiwań. Inwestorzy z nadzieją oczekiwali również na publikację wskaźnika nastrojów amerykańskich konsumentów Conference Board ? jego odczyt nie rozczarował ? wyniósł 54,1 pkt i był dużo wyższy od prognoz. Po tej publikacji uczestnicy rynku zdecydowali się na realizację zysków ? kurs eurodolara bowiem osiągnął poziom 1,4350, stanowiący lokalne maksimum.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Gospodarka, Rynek walut |

Na początku ubiegłego tygodnia ceny ropy naftowej typu Brent spadły do poziomu 69,20 dolarów za baryłkę ? najniższego od dwóch tygodni, ponieważ inwestorzy stali się ostrożni co do perspektyw uzdrowienia gospodarki i wzrostu popytu. Na pogorszenie nastrojów wpłynęła m.in. wcześniejsza publikacja indeksu Uniwersytetu Michigan, obrazującego nastroje konsumentów, który spadł do poziomu najniższego od marca. Ponadto spadki wspierały oczekiwania, iż tegoroczny sezon huraganów, który dotarł nad Atlantyk, powinien mieć łagodny wpływ na ceny ?czarnego złota?, gdyż ze względu na duże zapasy tego surowca, nawet ewentualne ograniczenia produkcji nie znajdą istotnego odbicia w rynkowej podaży.
W kolejnych dniach na rynku obserwować można było poprawę nastrojów, czego wyrazem były wzrosty na giełdach w Azji i Europie. Zwyżkom na rynkach kapitałowych towarzyszył wzrost kursu eurodolara. Tracąca na wartości amerykańska waluta powoduje, że cena denominowanych w dolarze surowców staje się bardziej atrakcyjna dla inwestorów zagranicznych. W środku tygodnia cena ropy próbowała jednak znów zniżkować w reakcji na silne spadki na giełdach w Chinach. Tego lata m.in. pozytywne wiadomości z Chin napędzały globalny optymizm, dlatego wszelkie dane niepotwierdzające ożywienia gospodarczego silnie oddziałują na rynek surowców. Spadek cen ?czarnego złota? był jednak ograniczony i chwilowy za sprawą danych pochodzących z raportu American Petroleum Institute (API), według których zapasy ropy spadły o 6,1 mln baryłek, podczas gdy rynek oczekiwał, że zwiększą się one o 1,3 mln baryłek. Dane te zostały potwierdzone w oficjalnym odczycie poziomu zapasów ropy naftowej w USA ? według danych Agencji Informacji Energetycznej zapasy skurczyły się w ubiegłym tygodniu o 8,4 mln baryłek, podczas gdy prognozowano ich wzrost o 1,3 mln baryłek. Informacje te wpłynęły pozytywie na notowania surowca, które zwyżkowały w środę o ponad 5%. W opinii części inwestorów jednak spadek zapasów ropy mógł się dokonać w reakcji na zmniejszenie jej importu, a nie wzrost popytu. Przedstawiciele OPEC prognozują, że jeżeli cena ropy gwałtownie nie spadnie, to podczas posiedzenia zaplanowanego na 9 września zdecydują o utrzymaniu wydobycia tego surowca na dotychczasowym poziomie. Na zakończenie minionego tygodnia ceny ropy naftowej wzrosły do blisko 75 USD za baryłkę, zbliżając się tym samym do tegorocznego maksimum. W ciągu całego tygodnia kurs ?czarnego złota? wzrósł o ponad 8%, jednak brak oznak zwiększonego popytu na paliwa zwiększa obawy o formowanie się na tym rynku kolejnej bańki spekulacyjnej.
Znaczącym wahaniom cen podlegały również notowania miedzi, które rozpoczęły miniony tydzień od spadków wraz z pogorszeniem sentymentu inwestycyjnego. Fundamenty rynku nadal pozostają słabe, co ma odzwierciedlenie w rosnącym poziomie zapasów w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali. Spadek cen miedzi kontynuowany był do połowy tygodnia, kiedy to kurs tego metalu zanotował dwutygodniowe minimum. Przy braku publikacji istotnych danych makro, ceny metali są warunkowane głównie przez sytuację w Chinach. W drugiej części tygodnia obserwować można było zwyżkę cen miedzi, która zbliżyła się do tegorocznego maksimum. Wpływ na to miały przed wszystkim wzrosty na światowych giełdach, osłabienie wartości dolara oraz lepszy od
oczekiwań odczyt indeksu PMI dla przemysłu w strefie euro.
Początek ubiegłego tygodnia na rynku metali szlachetnych rozpoczął się także od zniżki cen. Złoto traciło na wartości wraz z pogorszeniem się nastrojów inwestycyjnych. W dalszej części tygodnia cena złota powoli wzrastała na fali rosnącego kursu eurodolara, odnotowując w piątek ponad 2-procentowy jednodniowy wzrost i zwyżkując do poziomu 955 USD za uncję. W ostatnim czasie zwiększyła się dodatnia korelacja cen złota z rynkami kapitałowymi , co było widoczne m.in. podczas piątkowej sesji. Silny spadek wartości o blisko 5% na początku ubiegłego tygodnia zanotowało natomiast srebro. Spadek ceny tego kruszcu wiązał się ze zmniejszonym popytem inwestycyjnym oraz słabnącymi nadziejami na szybki wzrost gospodarczy (metal ten jest szeroko stosowany w przemyśle).
Na początku obecnego tygodnia ceny soi zniżkowały co było spowodowane przez realizację zysków przez inwestorów po ostatnich kilkudniowych wzrostach. Dalszy spadek cen tego towaru był ograniczany przez obawy o pojawienie się wczesnych przymrozków na początku września. Do tej pory uprawy soi cieszyły się świetną pogodą do wegetacji, jednak ze względu na to, że jeszcze nie dojrzałe zbiory mogą ucierpieć w wyniku pogorszenia się warunków meteorologicznych, inwestorzy postanowili zwiększyć zakupy. W zeszłym tygodniu Amerykańskie Ministerstwo Rolnictwa potwierdziło, że Chiny dokonały znaczącego zakupu soi, opiewającego na 896,000 ton.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Gospodarka, Surowce |

Podczas wczorajszej sesji na Wall Street główne indeksy odnotowały niewielką zmianę wartości. Pomimo początkowych wzrostów w USA, chęć realizacji zysków przez część inwestorów zdeterminowała niejednoznaczne zakończenie notowań. Indeksy Dow Jones wzrósł o 0,03%, a S&P 500 i Nasdaq zniżkowały odpowiednio o: 0,05% i 0,14%, kończąc tym samym 4 dniową serię wzrostów w Nowym Jorku. Wczorajsza sesja nie przyniosła ważnych danych makro zza Oceanu, tak więc na wartość akcji, największy wpływ miał sentyment inwestycyjny uczestników rynku. Inwestorzy obawiali się, czy popyt, goszczący na światowych giełdach przez ostatnie cztery dni, będzie miał siłę utrzymać się i w dalszym ciągu wspierać wzrosty. Wczorajsza sesja na Wall Street nie najlepiej zakończyła się dla firm z sektora bankowego, które podczas ostatnich dni zyskały najwięcej. SanTrust Banks tracił na wartości 3,75%, JPMorgan Chase spadł o 1,5%, a Bank of America o 0,67%. Spadki w tym sektorze wsparła wypowiedź znanego amerykańskiego analityka Richarda Bove. Jego zdaniem kryzys finansowy spowoduje upadek jeszcze ponad 150 banków w USA. Bez zwątpienia gwiazdą poniedziałkowej sesji w Ameryce była spółka Warner Chilcott. Walory tego producenta leków zwyżkowały o ponad 27%, po informacji, że firma ma w planach przejęcie farmaceutycznej części koncernu Procter and Gamble.
Niejednoznaczne zakończenie poniedziałkowej sesji w USA, zostało odebrane jako sygnał rozpoczęcia korekty na rynkach azjatyckich. Indeks Nikkei 225 spadł o 0,79%, a koreański Kospi o 0,67%. Shanghai Composite zniżkował o ponad 2,5% po pesymistycznej wypowiedzi premiera Chin. Wen Jiabao stwierdził, że krajowa gospodarka jest daleka od stabilizacji, a możliwe jest pojawienie się kolejnych problemów, dlatego rząd na razie nie zamierza zmieniać ekspansywnej polityki gospodarczej.
Wtorek na europejskich giełdach rozpoczął się od spadku wartości indeksów. Około 11.00 brytyjski FTSE 250 zniżkował o 0,5%, podobnie jak niemiecki DAX, a rodzimy WIG 20 tracił 0,25%. Podobnie jak za Oceanem, w Europie traciły walory banków. Banki UBS, UniCredit, BNP Paribas i Banco Santander traciły na wartości między 1% a 1,7%. Dziś o 15.00 inwestorzy poznają czerwcowy wskaźnik Case ? Shiller, dotyczący zmian cen nieruchomości w 20 amerykańskich metropoliach. O 16.00 natomiast będzie miała miejsce publikacja indeksu zaufania konsumentów zza Oceanu w sierpniu. W obu przypadkach rynek spodziewa się odczytów lepszych od poprzednich.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja, podobnie jak wczorajsza, rozpoczęła się od lekkich wzrostów w notowaniach EUR/PLN oraz USD/PLN. Kursy euro i dolara zwyżkowały do poziomów 4,1220 i 2,8890, a powodem tego ruchu było pogorszenie sentymentu na światowych giełdach. Wczoraj sesja amerykańska zakończyła się bowiem w niezdecydowanych nastrojach, a w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej mogliśmy obserwować spadki po pesymistycznych komentarzach premiera Chin, dotyczących tamtejszej gospodarki. Pomimo zniżki na parkietach, złoty radził sobie jednak całkiem nieźle, a poziom 4,1200 skutecznie bronił kursu EUR/PLN przed silniejszymi wzrostami. Sytuacja uległa zdecydowanej poprawie po publikacji danych z krajowej gospodarki. Dziś o 10.00 Główny Urząd Statystyczny przedstawił dane dotyczące sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia w lipcu w Polsce. Sprzedaż wzrosła w zeszłym miesiącu o 5,7% w stosunku rocznym, co stanowi wynik dużo lepszy od prognoz, przewidujących wzrost na poziomie 0,7% r/r. Bezrobocie natomiast wzrosło do poziomu 10,8%, co z kolei było zgodne z oczekiwaniami rynku. Po tych danych złoty umocnił się zdecydowanie względem głównych walut ? kurs EUR/PLN zniżkował pod poziom 4,1000. Dane o sprzedaży pozytywnie świadczą o krajowym popycie wewnętrznym i stwarzają optymistyczne rokowania odnośnie odczytu dynamiki PKB za trzeci kwartał bieżącego roku.
W dalszej części dnia złoty powinien podlegać nastrojom na europejskich parkietach oraz na otwarciu sesji amerykańskiej. Dodatkowym wsparciem dla polskiej waluty może być dzisiejsza publikacja indeksu zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board, o ile oczywiście wykaże on poprawę nastrojów.

Wczorajszą sesję indeksy giełd na Wall Street zakończyły w okolicach poziomów z poprzedniego zamknięcia, wyhamowując ostatnie wzrosty. Rosnące obawy wśród inwestorów o możliwość pojawienia się na rynku kapitałowym korekty ostatnich zwyżek widoczne były w zwiększającej się awersji do ryzyka oraz rosnącym zainteresowaniu dolarem oraz jenem. Na początku sesji europejskiej kurs EUR/USD zniżkował pod poziom 1,4300 w kierunku 1,4250.
Do spadku w notowaniach eurodolara przyczyniły się również pesymistyczne nastroje na giełdach w Azji, będące skutkiem negatywnych komentarzy premiera Chin. Wen Jiabao powiedział, iż rząd utrzyma swoją ekspansywną polityką gospodarczą, ponieważ gospodarka Chin jest wciąż daleka od stabilizacji, a na horyzoncie pojawiają się nowe problemy. Wypowiedź ta zaowocowała ponad 4-procentowymi spadkami na giełdzie w Szanghaju.
Nieco pesymizmu na rynek eurodolara wprowadził również członek rady zarządzającej ECB, Yves Mersch. Powiedział on, że obecne ożywienie gospodarcze w strefie euro ma wątłe podstawy, gdyż jest zależne od funduszy publicznych i nie jest jeszcze wspierane przez prywatne inwestycje oraz kreacje nowych miejsc pracy. Pomimo wyższej aktywności w międzynarodowym handlu tylko globalny wzrost popytu może trwale ustabilizować trend wzrostowy.
Z dzisiejszych wydarzeń rynkowych, prezydent B. Obama nominuje Bena Bernanke na drugą kadencję szefa Rezerwy Federalnej. Decyzja ta nie była zaskoczeniem dla rynku, gdyż inwestorzy pozytywnie oceniali dotychczasową pracę prezesa Fed, dziwić jedynie może termin tej nominacji, gdyż obecna kadencja B. Bernanke kończy się dopiero w styczniu 2010 roku. Informacja ta nie wywołała istotnych zmian w notowaniach amerykańskiej waluty, a jedynie wyeliminowała czynnik niepewności związany z obsadzeniem tego stanowiska.
Dziś również na godzinę 16.00 zaplanowana jest publikacja wielkości indeksu zaufania konsumentów ? Conference Board. Rynek prognozuje, że wielkość ta za sierpień wyniesie 47,4 pkt ? wynik gorszy od oczekiwań może wpłynąć na dalsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych i umacnianie się dolara oraz jena.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas piątkowej sesji giełdy na Wall Street odnotowały wzrosty na fali lepszych od oczekiwań odczytów danych makro z USA i pozytywnej wymowy wystąpienia prezesa Rezerwy Federalnej tego kraju. Amerykańskie indeksy zanotowały czwartą z rzędu zwyżkę wartości, osiągając poziomy z jesieni 2008. W piątek Dow Jones rósł o 1,67%, S&P o 1,86% a technologiczny Nasdaq zwyżkował o 1,78%. Sentyment inwestycyjny uczestników wsparł odczyt danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sprzedaż domów na rynku wtórnym w lipcu w USA wyniosła 5,24 mln i była dużo lepsza od prognozowanej wartości 4,99 mln. W piątek rozpoczęła się konferencja ekonomiczna w Jackson Hole w USA. Ben Bernanke wygłosił przemówienie w którym stwierdził, iż dostrzega oznaki ożywienia w globalnej gospodarce.
Największym apetytem uczestników rynku cieszyły się akcje sektora bankowego ? Bank of America rósł o 1,87%, Citigroup o 4,91%. Morgan Stanley drożał o 1,12%, na fali wiadomości, iż instytucja zamierza zatrudnić 400 nowych maklerów i specjalistów sprzedaży. Nowi pracownicy mają pomóc bankowi poprawić wynik finansowy w drugim półroczu, po stracie wynoszącej 1,3 mld dolarów osiągniętej po II kwartale. Amerykańska sieć kawiarni Starbucks zwyżkowała w piątek o 2,55% po informacji, że firma planuje zmienić ceny części produktów, dopasowując się do coraz cieńszych portfeli swoich klientów.
Po piątkowych wzrostach na Wall Street, optymizm przeniósł się również na azjatyckie giełdy. Przemówienie prezesa Fed przywróciło wiarę inwestorów na szybsze wyjście światowych gospodarek z recesji. Tokijski Nikkei 225 rósł o 3,35% dzięki drożejącym akcjom spółek z sektorów min.: technologicznego (Canon drożał o 6,29%, Fujitsu o 4,64%) i motoryzacyjnego (Toyota Motor zwyżkowała o 2,26%, Mitsubishi Motor o ponad 3%). Indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zyskał 1,1% za sprawą m.in. sektora surowcowego. Drożejąca ropa wsparła walory drugiej co do wielkości na świcie rafinerii: Sinopec (wzrost o 3,44%).
Dzisiejsza sesja w Europie rozpoczęła się od wzrostu wartości indeksów. Około 10.30 DAX rósł o 0,8%, FTSE 250 o 1,1%, a rodzimy WIG 20 zwyżkował o 0,9%. Akcje firm sektora surowcowego drożały dzięki poniedziałkowej stabilizacji ceny ropy naftowej powyżej 74 dolarów za baryłkę. Rano koncerny Royal Dutch Shell, BG Group, Cairn Energy zyskiwały między 0,3% a 1,1%. Ze względu na drożejące ceny metali przemysłowych na początku sesji europejskiej rosły również walory m.in. Rio Tinto (+3,9%), Xstrata (+4,7%) oraz polskiego KGHM (+2,5%).

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W piątek złoty umacniał się silnie pod wpływem dobrych nastrojów, jakie zapanowały na rynku po publikacji optymistycznych danych z największych gospodarek Eurolandu oraz samej strefy euro. Wsparło to wzrost indeksów giełdowych w Europie. Dużo lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym z USA poprawiły nastroje w czasie sesji amerykańskiej. Wzrosty na parkietach jak zwykle pociągnęły za sobą spadek awersji do ryzyka i umocnienie walut regionu rynków wschodzących. Kurs EUR/PLN zniżkował w piątek pod poziom 4,1000, a USD/PLN spadł do 2,8600.
Dzisiejsze pozytywne zamknięcie giełd azjatyckich oraz optymistyczny początek notowań na parkietach Starego Kontynentu utrzymują notowania złotego na silnym poziomie. Wsparciem dla polskiej waluty może okazać się dzisiejsza cotygodniowa aukcja 52-tygodniowych bonów skarbowych ? całkowita wartość nominalna oferty wynosi 1 mld zł.
Dziś również poznamy decyzję Banku Węgier odnośnie stóp procentowych. Oczekuje się kolejnej już obniżki kosztu pieniądza w tym kraju ? według przewidywań może wynieść ona 50 pb, sprowadzając główną stopę procentową do poziomu 8%. Decyzja ta nie powinna jednak wywrzeć większego wpływu na notowania walut regionu.
W bieżącym tygodniu z Polski na rynek napłynie sporo danych makroekonomicznych. Najważniejszą publikacją będzie dynamika PKB w drugim kwartale bieżącego roku. Oprócz tego poznamy również sprzedaż detaliczną i stopę bezrobocia w lipcu. Dane te napłyną na rynek w piątek. W środę natomiast zakończy się comiesięczne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. RPP najprawdopodobniej nie zmieni kosztu pieniądza.
Największą wagę uczestnicy rynku przywiązują do piątkowych danych o PKB, zatem do momentu tej publikacji, czyli przez większość tygodnia, nastroje na polskim rynku walutowym powinny pozostawać pod wpływem sytuacji na światowych giełdach.

Na zakończenie ubiegłego tygodnia kurs eurodolara odnotował istotny wzrost na fali poprawy nastrojów po lepszych od oczekiwań odczytach indeksów PMI w strefie euro oraz dynamiki sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. Początek obecnego tygodnia notowania pary walutowej EUR/USD rozpoczęły od lekkiego spadku ? na otwarciu sesji europejskiej za jedno euro trzeba było zapłacić 1,4300 dolara. Poranne umocnienie amerykańskiej waluty było w dużym stopniu wywołane realizacją zysków po piątkowych wzrostach kursu EUR/USD. Wpływ na zniżkę eurodolara mogły mieć również informacje, jakie napłynęły z corocznego sympozjum Fed, które odbyło się w sobotę w Jackson Hole. W czasie tego spotkania prezes Rezerwy Federalnej Bena Bernanke stwierdził, że po silnym spowolnieniu gospodarczym w zeszłym roku, obecnie sytuacja w światowej gospodarce ulega stabilizacji, a perspektywy powrotu wzrostu gospodarczego w krótkim terminie wyglądają optymistycznie. Nieco bardziej umiarkowany optymizm prezentował obecny na sympozjum prezes ECB J.C. Trichet. Powiedział on, iż jakkolwiek widoczne są pierwsze sygnały, świadczące o tym, że gospodarka światowa zaczyna wychodzić z recesji, jednak droga do stabilnego wzrostu gospodarczego będzie trudna. Komentarz prezesa ECB nie pozostał bez wpływu sentyment względem euro, czego efektem było poranne umocnienie dolara. Spadek kursu eurodolara został zahamowany wraz z początkiem sesji w Europie. Giełdy Starego Kontynentu rozpoczęły obecny tydzień od solidnych wzrostów co świadczy od tym, że inwestorzy giełdowi wciąż znajdują się pod wpływem dobrych nastrojów i kontynuują zeszłotygodniowe zakupy na rynkach kapitałowych. Sytuacja ta sugeruje, że zwyżkę odnotowywać będzie także kurs EUR/USD, który w tym tygodniu z dużym prawdopodobieństwem może przetestować szczyt z początku sierpnia. Na dziś brak jest zaplanowanych publikacji istotnych danych makroekonomicznych, natomiast w dalszej części tygodnia warto wspomnieć o odczycie indeksu zaufania konsumentów ? Conference Board, indeksu instytutu Ifo oraz indeksu zaufania konsumentów Gfk.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Gospodarka, Rynek walut |

Koniec tygodnia przyniósł znaczne umocnienie polskiej waluty. Wpłynęły na to głównie pozytywne dane makroekonomiczne zza granicy w postaci lepszych od oczekiwań odczytów indeksów PMI dla przemysłu i usług z Francji, Niemiec oraz całego Eurolandu. Zbliżenie się wartości wskaźników do krytycznych 50 punktów przełożyło się na poprawę nastrojów wśród inwestorów, zwyżkę eurodolara, a w konsekwencji także wzmocnienie złotego. Kurs EUR/PLN przełamał dziś barierę spadków na poziomie 4,1400, osiągając po południu wartość poniżej 4,1000. Dodatkowe wsparcie dla złotego stanowiło podniesienie rekomendacji dla polskich akcji przez JP Morgan z ?niedoważaj? do ?przeważaj? oraz optymistyczne dane na temat koniunktury w Polsce, jakie dziś opublikował GUS. Wskaźnik koniunktury w polskim przemyśle wzrósł w sierpniu do -1 pkt. z -4 pkt. miesiąc wcześniej. Oznacza to, iż tylko 1 punkt procentowy więcej przedsiębiorstw sygnalizuje w sierpniu pogorszenie koniunktury niż poprawę. W budownictwie koniunktura poprawiła się z -7 pkt. do -5 pkt., a w handlu detalicznym z -2 pkt. nawet do +3 pkt.
Na rynku zagranicznym kurs eurodolara w ostatnich dwóch dniach układał się w formację flagi, co sugerowało wybicie górą z konsolidacji. Wybicie to nastąpiło po opublikowaniu wspomnianych pozytywnych danych z Eurolandu ? kurs pary walutowej EUR/USD zwyżkował do poziomu 1,4350. Na koniec dnia o godzinie 16.00 opublikowano dane z USA, dotyczące ilości sprzedanych domów na rynku wtórnym w lipcu ? ich liczba wzrosła z 4,89 mln do 5,24 mln Nie wpłynęło to jednak na większy wzrost eurodolara.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.