Wczorajszą sesję giełdy w USA zakończyły na plusie. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,08% kończąc trwające cztery dni spadki. Indeks S&P 500 oraz Nasdaq zyskały odpowiednio: 2,14% oraz 2,08%. Pierwszym impulsem do wzrostów był pozytywny wynik kolejnej aukcji obligacji skarbowych. Popyt na amerykańskie papiery dłużne znacząco przewyższył podaż, co świadczy o zaufaniu inwestorów do rządu Stanów Zjednoczonych. W dalszej części notowań pozytywny wpływ na indeksy miało wystąpienie Bena Bernanke przed Kongresem. W swoim zeznaniu prezes Fed odniósł się do  przejęcia Merrill Lynch przez Bank of America, wyjaśniając rolę Rezerwy Federalnej w tej umowie. W czasie sesji zyskiwały głównie akcje spółek detalicznych i deweloperskich. Notowania walorów deweloperskiej spółki Lennar zwyżkowały o 17,5% po informacji, że firma odnotowała wzrost sprzedaży nowych domów i liczby zamówień. W reakcji na wzrost cen ropy naftowej zyskiwały ceny akcji spółek energetycznych, w tym Oil i Exxon Mobile.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji obserwować można było wzrosty na głównych giełdach. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,83%. Na wartości zyskiwały akcje spółek surowcowych. Zwyżkę kursu o 4% odnotowała spółka Nippon Oil po informacji, że wraz z inną firmą japońską finalizują negocjacje z Irakiem, dotyczące eksploatacji pól naftowych Nassiriya. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 0,13%, a Shanghai Composite o 0,11%.  
Wczorajszą sesję indeksy europejskie kończyły w większości na minusie. Do spadków przyczyniły się w największym stopniu akcje banków oraz spółek farmaceutycznych. Negatywny wpływ na notowania miały również informacje z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiejszą sesję giełdy w Europie rozpoczęły od umiarkowanych wzrostów. Zwyżkujące ceny surowców powodują wzrost walorów spółek surowcowych, a na wartości zyskują również akcje firm z tracącego ostatnio sektora finansowego.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Lekkie umocnienie złotego

26 Czerwiec 2009

Złoty lekko umocnił się w czasie wczorajszej sesji. Kurs EUR/PLN zniżkował pod poziom 4,5000, testując linię trendu wzrostowego, obserwowanego od połowy kwietnia. Na dzisiejszym otwarciu oscyluje on wokół wartości 4,4900. Póki jednak nie dojdzie do przebicia wsparcia 4,4800, stanowiącego dolne ograniczenie dwutygodniowego przedziału wahań, złoty będzie pozostawał w konsolidacji. Notowania USD/PLN również zeszły poniżej istotnego poziomu, usytuowanego w okolicach 3,2000. Dzisiejsza sesja, przy silnej determinacji sprzedających, ma szansę wyznaczyć kierunek dla notowań złotego na najbliższe dni. Oczywiście, cały czas pozostaje kwestia walutowych kontraktów terminowych, rozliczających się na koniec czerwca, która może zniweczyć zamierzenia inwestorów w kierunku umocnienia polskiej waluty.
Jeszcze przed otwarciem notowań, na rynek napłynęły informacje, dotyczące rządowych planów przyjęcia euro. Wiceminister finansów L. Kotecki twierdzi, iż przystąpienie Polski do strefy euro przed 2014 rokiem jest możliwe. Ostatnia wypowiedź komisarza J. Almunii sugerowała bowiem, iż przyjęcie wspólnej waluty w naszym kraju ze względów proceduralnych nie nastąpi wcześniej niż za 5 lat. Prognozy polskiego rządu są jednak zgodne z przewidywaniami MFW, zdaniem którego najbliższym realnym terminem przystąpienia Polski do Eurolandu jest rok 2013. Ministerstwo Finansów pracuje obecnie nad aktualizacją ?mapy drogowej? w kierunku przyjęcia euro ? powinna być ona gotowa na przełomie lipca i sierpnia.
Wczoraj Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów J. Rostowskiego. Wniosek ten złożyła partia PiS, twierdząc, że MF zbyt późno zdecydowało o zwiększeniu deficytu budżetowego na 2009 rok do 27 mld zł z wcześniej planowanych 18,2 mld.

Podczas wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy kolejny zwrot sytuacji, mieszczący się jednak w dotychczasowym paśmie wahań. Wartość euro względem dolara tym razem wzrastała, docierając do poziomu 1,4000. Dzisiaj zwyżka ta była kontynuowana, kurs EUR/USD dotarł do poziomu 1,4060. Ruch ten nie przyniósł jednak żadnego rozstrzygnięcia. Losy kursu tej pary walutowej w średnim terminie mógłby wyjaśnić dopiero wzrost ponad poziom 1,4340, bądź spadek poniżej 1,3750-13800. W najbliższym czasie będzie raczej trudno o takie zmiany. Przybliżyć je nieco mogą jednak przedstawiane w przyszłym tygodniu dane z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim oficjalny raport Departamentu Pracy, który tym razem wyjątkowo zostanie opublikowany w czwartek (z uwagi na to, że sesja w USA w piątek się nie odbędzie).
Z kolei dzisiaj chwilowy i prawdopodobnie niewielki wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD mogą wywołać dane z USA na temat majowej dynamiki przychodów i wydatków Amerykanów. Inwestorzy zapewne zwrócą również uwagę na drugi czerwcowy odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan.
Na światowych rynkach obserwujemy obecnie poprawę nastrojów (m.in. dzięki wczorajszemu, lepszemu od oczekiwań odczytowi danych ze Stanów Zjednoczonych na temat PKB w I kw.), co przekłada się na wzrosty na giełdach i osłabienie japońskiego jena. Ciekawa sytuacja rysuje się w notowaniach japońskiej waluty względem euro. Kurs EUR/JPY od 16 czerwca nie jest w stanie trwale pokonać oporu na poziomie 135,00 (mimo kilku prób). Próba taka była podejmowana również dzisiaj. Jeśli dobre nastroje na rynkach zdołają się utrzymać w dalszej części sesji, bariera 135,00 będzie prawdopodobnie ponownie testowana. Jej ewentualne przebicie da kursowi EUR/JPY potencjał do wzrostu przynajmniej w okolice 137,00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Konsolidacji ciąg dalszy

26 Czerwiec 2009

Podczas dzisiejszej sesji w dalszym ciągu można było obserwować konsolidację w notowaniach EUR/USD. Eurodolar już od prawie trzech tygodni porusza się w kanale z góry ograniczonym poziomem 1,4100, a z dołu 1,3800. Około godziny 16.00 wartość EUR/USD kształtowała się na poziomie 1,3900. Wybicie kursu z konsolidacji będzie istotnym sygnałem, wskazującym na dalszy kierunek ruchu.
Opublikowane dziś dane z amerykańskiej gospodarki nie miały większego wpływu na notowania dolara. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA wyniosła w minionym tygodniu 627 tys., podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 600 tys. Trzecia, ostateczna rewizja PKB za I kwartał bieżącego roku wskazała natomiast, iż gospodarka amerykańska skurczyła się w tym okresie o 5,5%, co jest wynikiem lepszym od odczytu po drugiej rewizji o 0,2 punktu procentowego. Wczorajsza decyzja FOMC, aby pozostawić stopy procentowe bez zmian oraz zapowiedź, że ich wartość zostanie utrzymana na obecnym niskim poziomie przez dłuższy czas są czynnikami przemawiającymi na korzyść amerykańskiej waluty. Zapowiedź ewentualnego wzrostu oprocentowania mogłaby bowiem doprowadzić do spadku cen obligacji amerykańskich oraz ich wyprzedaży, a to w rezultacie doprowadziłoby do osłabienia dolara.
Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN pozostawały w czasie dzisiejszej sesji w swoich, widocznych od prawie dwóch tygodni, przedziałach wahań. Około godziny 16.00 za jedno euro trzeba było zapłacić 4,5100 zł, a za dolara 3,2350 zł. Na dzisiejsze notowania PLN większego wpływu nie wywarły opublikowane dane na temat bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej. Koniec czerwca może jednak przynieść silniejsze osłabienie złotego ze względu zbliżające się terminy rozliczania wielu transakcji na terminowym rynku walutowym (opcje, forwardy) i związany z tym wzrost popytu na waluty zagraniczne, w szczególności na euro.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Rynek walut | Tagged: , , |

Na zamknięciu wczorajszej sesji w USA indeks Dow Jones spadł o 0,3%, a S&P 500 oraz Nasdaq wzrosły o odpowiednio 0,65% i 1,55%. Notowania przebiegały pod znakiem oczekiwań na wystąpienie szefa Fed. Początkowo ceny akcji rosły, a wzrostom przewodziły spółki technologiczne. Było to związane z lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi spółki Oracle, której akcje zyskały na wartości 7%. Indeksy rosły również na fali pozytywnych informacji, dotyczących przeprowadzonej aukcji obligacji rządowych, podczas której popyt znacząco przekroczył podaż, co jest wyrazem zaufania dla amerykańskiego rządu. W późniejszej fazie notowań wzrosty zostały jednak zahamowane przez komunikat Fed. Amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie oraz stwierdziła, że gospodarka USA, pomimo spowalniającego tempa spadku PKB, w najbliższym czasie pozostanie słaba.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji dominowały wzrosty. Indeks Nikkei 225 zyskał 2,15% i jest to najlepszy wynik od blisko miesiąca. Akcje spółek ? eksporterów wzrastały dzięki osłabiającemu się jenowi. Aozora Bank i Shinsei Bank zyskiwały na fali informacji, że prowadzane są rozmowy na temat fuzji. Tokyo Elektron oraz sektor techologiczny zwyżkował w ślad za wzrostami tego sektora w USA.
Wczorajsze notowania w Europie również w większości zakończyły się wzrostami. Na wartości zyskiwały przede wszystkim spółki z sektora finansowego. Pozytywny wpływ na rynek miała informacja, dotycząca pożyczki udzielonej przez ECB bankom komercyjnym na 12 miesięcy w wysokości 442,2 mln euro w celu obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
Pomimo obaw, że wczorajszy komunikat Fed negatywnie wpłynie na giełdy europejskie, większość indeksów rozpoczęła dzisiejszą sesję na delikatnym plusie, oscylując wokół poziomów wczorajszego zamknięcia.  

Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty. Kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,5000, a USD/PLN spadł do poziomu 3,2200. Cały czas jednak zarówno notowania euro, jak i dolara pozostają w konsolidacji.
Nastroje wokół krajowej waluty poprawiła nieco opinia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dotycząca sytuacji w polskim budżecie oraz perspektyw dla złotego. Mark Allen, przedstawiciel MFW odpowiadający za region Europy Środkowo ? Wschodniej powiedział wczoraj, iż rewizja budżetu, zwiększająca deficyt do 27 mld zł jest rozsądna i zgodna z ostatnimi zaleceniami Funduszu. Zdaniem MFW Polska powinna była zwiększyć deficyt tak, by nie pogłębić spowolnienia gospodarczego, z drugiej jednak strony nie powinien on przekroczyć  5,5% PKB. Według Allena jeśli kryzys w Europie nie pogłębi się, dziura w polskim budżecie może zmniejszyć się w przyszłym roku poniżej poziomu 5,5% PKB. Fundusz podniósł nieco prognozy PKB w Polsce w bieżącym i przyszłym roku ? według najnowszych prognoz krajowa gospodarka skurczy się w 2009 r. o 0,5% wobec wcześniejszych przewidywań spadku PKB o 0,7%. W 2010 roku wzrost gospodarczy powinien kształtować się na poziomie 1%. Zdaniem MFW kurs złotego znajduje się obecnie w pobliżu poziomu równowagi, jest jednak nieco niedowartościowany.
Wypowiedzi M. Allena poprawiły również sentyment względem całego regionu europejskich rynków wschodzących ? pochwalił on bowiem ostatnie wysiłki Łotwy nakierowane na stabilizację sytuacji w krajowej gospodarce i determinację w ograniczaniu deficytu budżetowego.
Dziś rano z krajowej gospodarki napłynęły dane dotyczące stopy bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w maju. Pierwsza z publikacji okazała się zgodna z oczekiwaniami rynku ? udział liczby osób pozostających bez pracy w grupie aktywnych zawodowo wyniósł w minionym miesiącu 10,8%. Lepiej od prognoz wypadł natomiast odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej, która wzrosła w maju o 1,1% r/r wobec oczekiwań na poziomie 0,8%.  Dane te jednak najprawdopodobniej nie będą miały większego wpływu na przebieg dzisiejszej sesji na rynku złotego.

Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD oddał dużą część wtorkowych wzrostów ? zszedł nawet chwilowo poniżej poziomu 1,3900. W trakcie dzisiejszych notowań w Azji obserwowaliśmy umiarkowane odreagowanie tego ruchu. Wartość euro względem dolara wzrosła w okolice 1,3980. W najbliższych godzinach kluczowymi istotnymi poziomami dla tej pary walutowej mogą być: z góry 1,4000, a z dołu 1,3900 oraz 1,3880.
Wczorajsze spadki kursu EUR/USD przyspieszyły po tym, jak Federalny Komitet Otwartego Rynku ogłosił, iż nie zmienia stóp procentowych w USA oraz przedstawił oficjalny komentarz do tej decyzji. Dla inwestorów szczególnie istotny był komunikat, gdyż pozostawienie kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie wydawało się niemal pewne już od dłuższego czasu. W komunikacie tym nie padło bezpośrednie stwierdzenie, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych nie zostaną podniesione do końca roku. Spekulacje na temat tego, że sformułowanie to może zostać zamieszczone, utrzymywały się na rynku od kilku dni. Być może właśnie jego brak wywołał wspomnianą reakcję kursu EUR/USD. Zamiast niego, FOMC powtórzył, że koszt pieniądza pozostanie na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Zniżkę notowań eurodolara mógł również wywołać fakt, iż amerykańskie władze monetarne nie zasygnalizowały możliwości rozszerzenia programu wykupu aktywów, na co liczyli niektórzy inwestorzy. W oficjalnym komunikacie, przedstawiciele FOMC zaznaczyli, że sytuacja na rynkach finansowych uległa poprawie, spowalnia tempo pogorszania się stanu amerykańskiej gospodarki, jednak z drugiej strony negatywną presję na gospodarstwa domowe wywiera rosnące bezrobocie oraz ciągle utrudniony dostęp do kredytów.
Dzisiaj ze Stanów Zjednoczonych zostanie przedstawiony trzeci odczyt dynamiki PKB w I kw. bieżącego roku. Zwykle w odczycie tym rewizja wcześniejszych szacunków jest już niewielka, w związku z czym jego publikacja nie powoduje reakcji rynku. Wpływ na notowania walut mogą mieć natomiast dane ze strefy euro na temat zamówień w przemyśle w kwietniu, które poznamy o godz. 11.00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.