Piątkową sesję w USA indeks Dow Jones zakończył na minusie, tracąc na wartości 0,4%. Do spadków przyczyniły się głównie zniżkujące ceny walorów spółek paliwowych. Spadek ceny ropy naftowej poniżej 70 dolarów za baryłkę wpłynął negatywnie na notowania spółek Chevron Corp oraz Exxon Mobile, których walory zniżkowały odpowiednio o: 1,4% oraz 1,2%. Indeks S&P 500 spadł o 0,15%, natomiast technologiczny Nasdaq zyskał 0,47%, a do jego wzrostów przyczyniły się zwyżkujące ceny akcji spółki Palm Inc. Walory spółki wzrosły o 16% pod wpływem informacji o mniejszej od oczekiwań stracie oraz silnym popycie na nowy model telefonu wprowadzony przez tę firmę na rynek. Niepokojącą informacją dla inwestorów była wiadomość, że stopa oszczędności amerykanów wzrosła do 6,9% co stanowi najwyższy poziom od 15 lat.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji przeważały spadki. Indeks Nikkei 225 stracił dziś na zamknięciu 0,95%. Do spadków przyczyniły się zniżkujące ceny akcji producenta akumulatorów samochodowych spółki GS Yuasa. Wraz ze spadkami cen ropy zniżkowały również akcje spółki energetycznej Nippon Oil o 2%. Koreański indeks KOSPI stracił na wartości 0,4%.
Podczas piątkowej sesji w Europie nastroje na giełdach były zróżnicowane. Na wartości traciły przede wszystkim akcje spółek farmaceutycznych oraz energetycznych. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie w większość rozpoczęły na minusie w ślad za notowaniami w Azji. Wartości indeksów oscylują wokół poziomu piątkowego zamknięcia, a na wartości lekko zyskują akcję tracących w piątek spółek farmaceutycznych. Dzisiejszy brak istotnych publikacji danych nie zapowiada pojawienia się wyraźnego trendu na rynku.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Złoty pozostaje w konsolidacji od dwóch tygodni, a koniec miesiąca raczej już tego nie zmieni. Zarówno wzrost deficytu, jak i ostatnia obniżka stóp procentowych zostały już zdyskontowane w wycenie PLN i znalazły odbicie we wzroście notowań EUR/PLN w pobliże górnego ograniczenia kanału wahań. Fakt, iż informacje te nie zdołały doprowadzić do zwyżki powyżej poziomu 4,6000, świadczy pozytywnie o sentymencie inwestorów względem polskiej waluty i w przypadku utrzymania się dobrych nastrojów na globalnym rynku finansowym, daje szansę na silniejszą aprecjację polskiej waluty w lipcu. Na początku dzisiejszych notowań kurs EUR/PLN zszedł poniżej wsparcia 4,5000 i testował dolne ograniczenie kanału wahań na poziomie 4,4800.
Zagrożeniem dla nastrojów w regionie mogą być obawy o stabilność finansową Bułgarii ? kraju o podobnej strukturze gospodarczej jak region Krajów Bałtyckich. Spekuluje się, iż nowy w rząd wyłoniony w czasie wyborów 5 lipca, wystąpi do Międzynarodowego Funduszu Walutowego o pożyczkę. Bułgaria nie posiada bowiem wystarczającego pokrycia w rezerwach długu zapadającego w bieżącym roku, a jej całkowite zadłużenie zagraniczne wynosi 107% PKB. Większość dotychczasowych inwestycji bezpośrednich związana była z sektorem bankowym oraz nieruchomości ? w efekcie kryzysu napływ kapitałów zmniejszył się o połowę. Ponadto kraj ten posiada sztywny kurs walutowy względem euro.
W bieżącym tygodniu z Polski poznamy dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących w I kw. bieżącego roku, a także wskaźnik nastrojów w przemyśle oraz prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. Publikacje te jednak nie powinny mieć większego wpływu na rynek.
Nowy tydzień kurs EUR/USD rozpoczął od umiarkowanego spadku. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej zszedł on z poziomu 1,4070 do 1,4000. Impuls do tej zniżki dała m.in. wypowiedź przedstawiciela chińskiego banku centralnego, z której wynika, że w najbliższym czasie Chiny prawdopodobnie nie będą ograniczać roli dolara w swoich rezerwach walutowych. Kraj ten jest największym posiadaczem amerykańskich obligacji.
Na początku dzisiejszych notowań w Europie, kurs EUR/USD zszedł chwilowo poniżej 1,4000. Najbliższe istotne wsparcie, które powinno hamować ewentualną zniżkę kursu tej pary walutowej, to poziom 1,3880. Sytuacja na rynku eurodolara wciąż pozostaje nie rozstrzygnięta. Notowania tej pary walutowej czekają na wyjaśnienie się sytuacji na światowych giełdach, które wciąż nie chcą się poddać większej korekcie spadkowej.
W notowaniach GBP/USD kontynuowana jest konsolidacja w przedziale 1,6200-1,6600. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej wartość funta względem dolara kształtowała się bliżej górnego ograniczenia tego zakresu i wynosiła ok. 1,6520. Kierunek, w jakim kurs tej pary walutowej będzie się poruszał w ciągu najbliższych tygodni zostanie wyznaczony dopiero po wybiciu ze wspomnianego przedziału wahań.
Z przedstawianych dzisiaj danych niewielki wpływ na rynek walutowy mogą mieć indeksy nastrojów przedstawiane z Eurolandu. Poznamy je o godz. 11.00. W kolejnych dniach kalendarz istotnych publikacji makroekonomicznych będzie zdecydowanie bogatszy. Dominować w nim będą dane z amerykańskiego rynku pracy. Pierwsze z nich poznamy w środę.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie obligacje,
Bułgaria,
chiński bank,
euro,
Euroland,
Europa,
eurpln,
eurusd,
gbpusd,
kurs walutowy,
minister finansów,
PLN,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rezerwy długu,
rynek eurodolara,
rynek finansowy,
rynek pracy,
rynek walutowy,
stabilność finansowa,
struktura gospodarcza,
światowe giełdy,
złoty |
Za nami kolejny tydzień pod znakiem konsolidacji złotego. Notowania EUR/PLN niezmiennie poruszały się w przedziale 4,4800 ? 4,5600. Kurs USD/PLN natomiast wahał się pomiędzy 3,2000 a 3,2800. Rynek złotego w ostatnich dniach pokazał, iż pozostaje uodporniony nawet na takie doniesienia, jak ogłoszenie zwiększenia deficytu budżetowego o prawie 50% względem wcześniejszych założeń, czy pozytywne opinie ze strony MFW.
W minionym tygodniu minister finansów J. Rostowski poinformował, iż rząd zdecyduje się zwiększyć deficyt fiskalny w bieżącym roku do poziomu 27 mld zł z wcześniejszych 18,2 mld. Klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów ze względu na ich zdaniem zbyt opieszałe działanie w obliczu kryzysu i późną decyzję o wzroście deficytu. Sejm jednak odrzucił wotum. Politykę Ministerstwa Finansów docenił natomiast Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem Funduszu, nowelizacja budżetu, zwiększająca deficyt jest rozsądna. Wzrost dziury budżetowej bowiem był konieczny by nie pogłębić spowolnienia wywołanego kryzysem przez nadmierne cięcia wydatków w obliczu spadających przychodów podatkowych. Z drugiej strony rozmiar deficytu nie spowoduje raczej konsekwencji, które mogłyby wymknąć się spod kontroli, co przy odpowiedniej dyscyplinie fiskalnej, może nawet umożliwić przyjęcie euro w 2013 roku (przy założeniu spełnienia pozostałych kryteriów). Niezależnie od ambicji i planów związanych z jak najszybszym zmniejszeniem dziury budżetowej, według nakazu Komisji Europejskiej (w ramach procedury nadmiernego deficytu), Polska pod groźbą kar finansowych musi ograniczyć deficyt z powrotem do poziomu 3% PKB najpóźniej do 2012 roku. Zdaniem komisarza J. Almuni względy proceduralne uniemożliwią nam przyjęcie euro wcześniej niż w 2014 roku. Inną opinię na ten temat ma wiceminister finansów i pełnomocnik ds. wprowadzenia wspólnej waluty L. Kotecki, według opinii którego przystąpienie do Eurolandu przed 2014 r. jest możliwe. Obecnie rząd pracuje nad nową ?mapą drogową? wprowadzenia euro w Polsce ? będzie ona najprawdopodobniej gotowa na przełomie lipca i sierpnia.
Również bez wpływu na notowania złotego pozostała decyzja Rady Polityki Pieniężnej odnośnie poziomu stóp procentowych. Koszt pieniądza został obniżony o 25 pb, w efekcie czego główna stopa procentowa kształtuje się obecnie na poziomie 3,5%. Decyzja RPP była zgodna z oczekiwaniami rynku toteż nie wywarła większego wpływu na notowania złotego. W komentarzu na konferencji po posiedzeniu prezes NBP S. Skrzypek powiedział, iż Rada wciąż znajduje się w cyklu poluźniania polityki pieniężnej, a kolejne cięcia kosztu pieniądza są prawdopodobne. Nie można również wykluczyć obniżki stopy rezerw obowiązkowych.
W mijającym tygodniu w notowaniach pary EUR/USD obserwowaliśmy dość silne wahania, nie przyniosły one jednak żadnych rozstrzygnięć. Mieściły się one bowiem w przedziale 1,3750-1,4340, którego ograniczenia to czerwcowe minimum i maksimum. Prawdopodobnie dopiero pokonanie jednego z tych poziomów nada notowaniom EUR/USD kierunek na dłuższy okres.
Centralnym wydarzeniem mijającego tygodnia było posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Zgodnie z oczekiwaniami pozostawił on stopy procentowe w USA na dotychczasowym poziomie (w tym stopę funduszy federalnych w przedziale 0,00-0,25%). Inwestorzy jednak przede wszystkim czekali na oficjalny komentarz do tej decyzji, w którym FOMC zwykle krótko charakteryzuje aktualną sytuację w amerykańskiej gospodarce, ocenia jej perspektywy oraz daje wskazówki odnośnie działań podejmowanych w ramach prowadzonej przez niego polityki pieniężnej. Kluczową kwestią był tym razem ostatni ze wskazanych elementów. Przed posiedzeniem FOMC na rynku pojawiły się pogłoski, że instytucja ta będzie chciała uciąć spekulacje na temat ewentualnej podwyżki kosztu pieniądza w USA, które miałyby mieć miejsce jeszcze w bieżącym roku. Jeszcze w połowie czerwca prawdopodobieństwo podniesienia stopy funduszy federalnych o 25 pb oceniano na ok. 70%. Na skutek wspomnianych pogłosek zmniejszyły się one do około 50%. W związku z taką zmianą oczekiwań w notowaniach EUR/USD powstała dość silna presja wzrostowa, która doprowadziła kurs tej pary walutowej ponad poziom 1,4100 (z 1,3830). Ostatecznie w komunikacie FOMC nie padło jasne stwierdzenie, że koszt pieniądza nie zostanie w 2009 podniesiony. Powtórzono natomiast stwierdzenie użyte w poprzednim komentarzu, że stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Zarysowując kolejne działania w ramach prowadzenia polityki pieniężnej zapowiedziano kontynuację programu wykupu aktywów. Nie padły jednak zapowiedzi jego rozszerzenia, co zawiodło oczekiwania niektórych inwestorów. W związku z tym po posiedzeniu FOMC w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy dość silną zniżkę.
W przyszłym tygodniu równie istotnym wydarzeniem, jak posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, będzie publikacja oficjalnego, czerwcowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Tym razem wyjątkowo zostanie one zaprezentowany w czwartek, a nie tak jak ma to zwykle miejsce, w piątek (z uwagi na fakt, iż w najbliższy piątek rynek amerykański nie pracuje). Prognozy odnośnie kluczowego wskaźnika z tego raportu ?zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym są zbliżone do ostatniego odczytu na poziomie -345 tys. O znacznie lepsze dane będzie z pewnością bardzo trudno. Jeśli czerwcowy raport wskazałby natomiast na powrót wspomnianego wskaźnika w okolice poziomu -500 tys., na światowych rynkach nastroje mogłyby ulec gwałtownemu pogorszeniu, co prawdopodobnie stworzyłoby silną presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
deficyt budżetowy,
dyscyplina fiskalna,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
fundusze federalne,
J. Rostowski,
klub parlamentarny,
Komisja Europejska,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
nowelizacja budżetu,
PiS,
polityka pieniężna,
posiedzenie FOMC,
Prawo i Sprawiedliwość,
rynek walutowy,
Sejm,
usdpln,
wniosek o wotum nieufności |
Koniec tygodnia przebiega pod znakiem pozytywnych nastrojów na rynkach finansowych. Wczorajsze wystąpienie prezesa Rezerwy Federalnej przed Kongresem zostało dobrze przyjęte przez rynek. W efekcie poprawy sentymentu inwestycyjnego obserwować można wzrosty na światowych giełdach oraz zwyżkujące ceny surowców. Rosnący apetyt na ryzyko skutkuje odwrotem inwestorów od dolara i jena. W okolicy godziny 16.00 za jedno euro trzeba było zapłacić 1,4100 dolara. Kurs EUR/USD wspierany był przez wzrosty na Wall Street, dochodząc dziś do górnego ograniczenia kanału wahań, w którym porusza się od blisko trzech tygodni. Na osłabianie się amerykańskiej waluty mogły mieć również wpływ wypowiedzi prezesa Ludowego Banku Chin, który sygnalizuje potrzebę stworzenia suwerennej waluty, niezależnej od sytuacji ekonomicznej emitenta, która mogłaby pełnić funkcję waluty rezerwowej. Sugestia ta była skierowana w stosunku do MFW, który zdaniem centralnego banku Chin powinien rozszerzyć zakres funkcji SDR. Bez większego echa przeszły dzisiejsze dane z USA na temat indeksu cen bazowych, który zgodnie z oczekiwaniami wyniósł 0,1%. Dziś również poznaliśmy drugi odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, obrazującego nastroje amerykańskich konsumentów, którego wartość w czerwcu wyniosła 70,8 pkt. W notowaniach EUR/PLN w dalszym ciągu możemy obserwować konsolidację. Około godziny 16.00 za jedno euro trzeba było zapłacić 4.5050 zł. Natomiast kurs USD/PLN pod koniec dzisiejszej sesji w Europie oscylował wokół poziomu oporu, będącego dolnym ograniczeniem kanału konsolidacji 3,2000 ? 3,2800. Zaprezentowana dziś przez NBP projekcja inflacji oraz wzrostu gospodarczego nie wywarła istotnego wpływu na notowania polskiej waluty, który w dalszym ciągu pozostaje przede wszystkim pod wpływem globalnych nastrojów.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
amerykańscy konsumenci,
bank Chin,
dolar,
euro,
Europa,
eurpln,
eurusd,
globalne nastroje,
jen,
Kongres,
Ludowy Bakn Chin,
NBP,
polska waluta,
Rezerwa Federalna,
rynki finanowe,
światowe giełdy,
Uniwersytet Michigan,
USA,
usdpln,
Wall Street |
Wczorajszą sesję giełdy w USA zakończyły na plusie. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,08% kończąc trwające cztery dni spadki. Indeks S&P 500 oraz Nasdaq zyskały odpowiednio: 2,14% oraz 2,08%. Pierwszym impulsem do wzrostów był pozytywny wynik kolejnej aukcji obligacji skarbowych. Popyt na amerykańskie papiery dłużne znacząco przewyższył podaż, co świadczy o zaufaniu inwestorów do rządu Stanów Zjednoczonych. W dalszej części notowań pozytywny wpływ na indeksy miało wystąpienie Bena Bernanke przed Kongresem. W swoim zeznaniu prezes Fed odniósł się do przejęcia Merrill Lynch przez Bank of America, wyjaśniając rolę Rezerwy Federalnej w tej umowie. W czasie sesji zyskiwały głównie akcje spółek detalicznych i deweloperskich. Notowania walorów deweloperskiej spółki Lennar zwyżkowały o 17,5% po informacji, że firma odnotowała wzrost sprzedaży nowych domów i liczby zamówień. W reakcji na wzrost cen ropy naftowej zyskiwały ceny akcji spółek energetycznych, w tym Oil i Exxon Mobile.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji obserwować można było wzrosty na głównych giełdach. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,83%. Na wartości zyskiwały akcje spółek surowcowych. Zwyżkę kursu o 4% odnotowała spółka Nippon Oil po informacji, że wraz z inną firmą japońską finalizują negocjacje z Irakiem, dotyczące eksploatacji pól naftowych Nassiriya. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 0,13%, a Shanghai Composite o 0,11%.
Wczorajszą sesję indeksy europejskie kończyły w większości na minusie. Do spadków przyczyniły się w największym stopniu akcje banków oraz spółek farmaceutycznych. Negatywny wpływ na notowania miały również informacje z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiejszą sesję giełdy w Europie rozpoczęły od umiarkowanych wzrostów. Zwyżkujące ceny surowców powodują wzrost walorów spółek surowcowych, a na wartości zyskują również akcje firm z tracącego ostatnio sektora finansowego.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
Azja,
Bank of America,
Bena Bernanke,
cena ropy naftowej,
eksploatacja pół naftowych Nassiriya,
Exxon Mobile,
firma japońska,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Kongres,
koreański indeks KOSPI,
KOSPI,
Merrill Lynch,
Nikkei,
Nippon Oil,
obligacje skarbowe,
Oil,
Rezerwa Federalna,
Shanghai Composite,
Stany Zjednoczone,
Tokio,
USA |
Złoty lekko umocnił się w czasie wczorajszej sesji. Kurs EUR/PLN zniżkował pod poziom 4,5000, testując linię trendu wzrostowego, obserwowanego od połowy kwietnia. Na dzisiejszym otwarciu oscyluje on wokół wartości 4,4900. Póki jednak nie dojdzie do przebicia wsparcia 4,4800, stanowiącego dolne ograniczenie dwutygodniowego przedziału wahań, złoty będzie pozostawał w konsolidacji. Notowania USD/PLN również zeszły poniżej istotnego poziomu, usytuowanego w okolicach 3,2000. Dzisiejsza sesja, przy silnej determinacji sprzedających, ma szansę wyznaczyć kierunek dla notowań złotego na najbliższe dni. Oczywiście, cały czas pozostaje kwestia walutowych kontraktów terminowych, rozliczających się na koniec czerwca, która może zniweczyć zamierzenia inwestorów w kierunku umocnienia polskiej waluty.
Jeszcze przed otwarciem notowań, na rynek napłynęły informacje, dotyczące rządowych planów przyjęcia euro. Wiceminister finansów L. Kotecki twierdzi, iż przystąpienie Polski do strefy euro przed 2014 rokiem jest możliwe. Ostatnia wypowiedź komisarza J. Almunii sugerowała bowiem, iż przyjęcie wspólnej waluty w naszym kraju ze względów proceduralnych nie nastąpi wcześniej niż za 5 lat. Prognozy polskiego rządu są jednak zgodne z przewidywaniami MFW, zdaniem którego najbliższym realnym terminem przystąpienia Polski do Eurolandu jest rok 2013. Ministerstwo Finansów pracuje obecnie nad aktualizacją ?mapy drogowej? w kierunku przyjęcia euro ? powinna być ona gotowa na przełomie lipca i sierpnia.
Wczoraj Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów J. Rostowskiego. Wniosek ten złożyła partia PiS, twierdząc, że MF zbyt późno zdecydowało o zwiększeniu deficytu budżetowego na 2009 rok do 27 mld zł z wcześniej planowanych 18,2 mld.
Podczas wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy kolejny zwrot sytuacji, mieszczący się jednak w dotychczasowym paśmie wahań. Wartość euro względem dolara tym razem wzrastała, docierając do poziomu 1,4000. Dzisiaj zwyżka ta była kontynuowana, kurs EUR/USD dotarł do poziomu 1,4060. Ruch ten nie przyniósł jednak żadnego rozstrzygnięcia. Losy kursu tej pary walutowej w średnim terminie mógłby wyjaśnić dopiero wzrost ponad poziom 1,4340, bądź spadek poniżej 1,3750-13800. W najbliższym czasie będzie raczej trudno o takie zmiany. Przybliżyć je nieco mogą jednak przedstawiane w przyszłym tygodniu dane z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim oficjalny raport Departamentu Pracy, który tym razem wyjątkowo zostanie opublikowany w czwartek (z uwagi na to, że sesja w USA w piątek się nie odbędzie).
Z kolei dzisiaj chwilowy i prawdopodobnie niewielki wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD mogą wywołać dane z USA na temat majowej dynamiki przychodów i wydatków Amerykanów. Inwestorzy zapewne zwrócą również uwagę na drugi czerwcowy odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan.
Na światowych rynkach obserwujemy obecnie poprawę nastrojów (m.in. dzięki wczorajszemu, lepszemu od oczekiwań odczytowi danych ze Stanów Zjednoczonych na temat PKB w I kw.), co przekłada się na wzrosty na giełdach i osłabienie japońskiego jena. Ciekawa sytuacja rysuje się w notowaniach japońskiej waluty względem euro. Kurs EUR/JPY od 16 czerwca nie jest w stanie trwale pokonać oporu na poziomie 135,00 (mimo kilku prób). Próba taka była podejmowana również dzisiaj. Jeśli dobre nastroje na rynkach zdołają się utrzymać w dalszej części sesji, bariera 135,00 będzie prawdopodobnie ponownie testowana. Jej ewentualne przebicie da kursowi EUR/JPY potencjał do wzrostu przynajmniej w okolice 137,00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
2009,
deficyt budżetowy,
Departament Pracy,
eurjpy,
euro,
eurpln,
eurusd,
J. Almunii,
J. Rostowski,
L. Kotecki,
MF,
Ministerstwo Finansów,
PiS,
PKB,
Polska,
polska waluta,
Prawo i Sprawiedliwość,
strefa euro,
światowe rynki,
umocnienie złotego,
Uniwersytet Michigan,
USA,
usdpln |
Podczas dzisiejszej sesji w dalszym ciągu można było obserwować konsolidację w notowaniach EUR/USD. Eurodolar już od prawie trzech tygodni porusza się w kanale z góry ograniczonym poziomem 1,4100, a z dołu 1,3800. Około godziny 16.00 wartość EUR/USD kształtowała się na poziomie 1,3900. Wybicie kursu z konsolidacji będzie istotnym sygnałem, wskazującym na dalszy kierunek ruchu.
Opublikowane dziś dane z amerykańskiej gospodarki nie miały większego wpływu na notowania dolara. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA wyniosła w minionym tygodniu 627 tys., podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 600 tys. Trzecia, ostateczna rewizja PKB za I kwartał bieżącego roku wskazała natomiast, iż gospodarka amerykańska skurczyła się w tym okresie o 5,5%, co jest wynikiem lepszym od odczytu po drugiej rewizji o 0,2 punktu procentowego. Wczorajsza decyzja FOMC, aby pozostawić stopy procentowe bez zmian oraz zapowiedź, że ich wartość zostanie utrzymana na obecnym niskim poziomie przez dłuższy czas są czynnikami przemawiającymi na korzyść amerykańskiej waluty. Zapowiedź ewentualnego wzrostu oprocentowania mogłaby bowiem doprowadzić do spadku cen obligacji amerykańskich oraz ich wyprzedaży, a to w rezultacie doprowadziłoby do osłabienia dolara.
Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN pozostawały w czasie dzisiejszej sesji w swoich, widocznych od prawie dwóch tygodni, przedziałach wahań. Około godziny 16.00 za jedno euro trzeba było zapłacić 4,5100 zł, a za dolara 3,2350 zł. Na dzisiejsze notowania PLN większego wpływu nie wywarły opublikowane dane na temat bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej. Koniec czerwca może jednak przynieść silniejsze osłabienie złotego ze względu zbliżające się terminy rozliczania wielu transakcji na terminowym rynku walutowym (opcje, forwardy) i związany z tym wzrost popytu na waluty zagraniczne, w szczególności na euro.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Na zamknięciu wczorajszej sesji w USA indeks Dow Jones spadł o 0,3%, a S&P 500 oraz Nasdaq wzrosły o odpowiednio 0,65% i 1,55%. Notowania przebiegały pod znakiem oczekiwań na wystąpienie szefa Fed. Początkowo ceny akcji rosły, a wzrostom przewodziły spółki technologiczne. Było to związane z lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi spółki Oracle, której akcje zyskały na wartości 7%. Indeksy rosły również na fali pozytywnych informacji, dotyczących przeprowadzonej aukcji obligacji rządowych, podczas której popyt znacząco przekroczył podaż, co jest wyrazem zaufania dla amerykańskiego rządu. W późniejszej fazie notowań wzrosty zostały jednak zahamowane przez komunikat Fed. Amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie oraz stwierdziła, że gospodarka USA, pomimo spowalniającego tempa spadku PKB, w najbliższym czasie pozostanie słaba.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji dominowały wzrosty. Indeks Nikkei 225 zyskał 2,15% i jest to najlepszy wynik od blisko miesiąca. Akcje spółek ? eksporterów wzrastały dzięki osłabiającemu się jenowi. Aozora Bank i Shinsei Bank zyskiwały na fali informacji, że prowadzane są rozmowy na temat fuzji. Tokyo Elektron oraz sektor techologiczny zwyżkował w ślad za wzrostami tego sektora w USA.
Wczorajsze notowania w Europie również w większości zakończyły się wzrostami. Na wartości zyskiwały przede wszystkim spółki z sektora finansowego. Pozytywny wpływ na rynek miała informacja, dotycząca pożyczki udzielonej przez ECB bankom komercyjnym na 12 miesięcy w wysokości 442,2 mln euro w celu obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
Pomimo obaw, że wczorajszy komunikat Fed negatywnie wpłynie na giełdy europejskie, większość indeksów rozpoczęła dzisiejszą sesję na delikatnym plusie, oscylując wokół poziomów wczorajszego zamknięcia.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
akcie spółek,
Amerykańska Rezerwa Federalna,
Azja,
długoterminowe finansowanie,
Dow Jones,
EBC,
Elektron,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
gospodarka USA,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
obligacje rządowe,
PKB,
sektor finansowy,
szef Fed,
USA |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty. Kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,5000, a USD/PLN spadł do poziomu 3,2200. Cały czas jednak zarówno notowania euro, jak i dolara pozostają w konsolidacji.
Nastroje wokół krajowej waluty poprawiła nieco opinia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dotycząca sytuacji w polskim budżecie oraz perspektyw dla złotego. Mark Allen, przedstawiciel MFW odpowiadający za region Europy Środkowo ? Wschodniej powiedział wczoraj, iż rewizja budżetu, zwiększająca deficyt do 27 mld zł jest rozsądna i zgodna z ostatnimi zaleceniami Funduszu. Zdaniem MFW Polska powinna była zwiększyć deficyt tak, by nie pogłębić spowolnienia gospodarczego, z drugiej jednak strony nie powinien on przekroczyć 5,5% PKB. Według Allena jeśli kryzys w Europie nie pogłębi się, dziura w polskim budżecie może zmniejszyć się w przyszłym roku poniżej poziomu 5,5% PKB. Fundusz podniósł nieco prognozy PKB w Polsce w bieżącym i przyszłym roku ? według najnowszych prognoz krajowa gospodarka skurczy się w 2009 r. o 0,5% wobec wcześniejszych przewidywań spadku PKB o 0,7%. W 2010 roku wzrost gospodarczy powinien kształtować się na poziomie 1%. Zdaniem MFW kurs złotego znajduje się obecnie w pobliżu poziomu równowagi, jest jednak nieco niedowartościowany.
Wypowiedzi M. Allena poprawiły również sentyment względem całego regionu europejskich rynków wschodzących ? pochwalił on bowiem ostatnie wysiłki Łotwy nakierowane na stabilizację sytuacji w krajowej gospodarce i determinację w ograniczaniu deficytu budżetowego.
Dziś rano z krajowej gospodarki napłynęły dane dotyczące stopy bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w maju. Pierwsza z publikacji okazała się zgodna z oczekiwaniami rynku ? udział liczby osób pozostających bez pracy w grupie aktywnych zawodowo wyniósł w minionym miesiącu 10,8%. Lepiej od prognoz wypadł natomiast odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej, która wzrosła w maju o 1,1% r/r wobec oczekiwań na poziomie 0,8%. Dane te jednak najprawdopodobniej nie będą miały większego wpływu na przebieg dzisiejszej sesji na rynku złotego.
Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD oddał dużą część wtorkowych wzrostów ? zszedł nawet chwilowo poniżej poziomu 1,3900. W trakcie dzisiejszych notowań w Azji obserwowaliśmy umiarkowane odreagowanie tego ruchu. Wartość euro względem dolara wzrosła w okolice 1,3980. W najbliższych godzinach kluczowymi istotnymi poziomami dla tej pary walutowej mogą być: z góry 1,4000, a z dołu 1,3900 oraz 1,3880.
Wczorajsze spadki kursu EUR/USD przyspieszyły po tym, jak Federalny Komitet Otwartego Rynku ogłosił, iż nie zmienia stóp procentowych w USA oraz przedstawił oficjalny komentarz do tej decyzji. Dla inwestorów szczególnie istotny był komunikat, gdyż pozostawienie kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie wydawało się niemal pewne już od dłuższego czasu. W komunikacie tym nie padło bezpośrednie stwierdzenie, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych nie zostaną podniesione do końca roku. Spekulacje na temat tego, że sformułowanie to może zostać zamieszczone, utrzymywały się na rynku od kilku dni. Być może właśnie jego brak wywołał wspomnianą reakcję kursu EUR/USD. Zamiast niego, FOMC powtórzył, że koszt pieniądza pozostanie na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Zniżkę notowań eurodolara mógł również wywołać fakt, iż amerykańskie władze monetarne nie zasygnalizowały możliwości rozszerzenia programu wykupu aktywów, na co liczyli niektórzy inwestorzy. W oficjalnym komunikacie, przedstawiciele FOMC zaznaczyli, że sytuacja na rynkach finansowych uległa poprawie, spowalnia tempo pogorszania się stanu amerykańskiej gospodarki, jednak z drugiej strony negatywną presję na gospodarstwa domowe wywiera rosnące bezrobocie oraz ciągle utrudniony dostęp do kredytów.
Dzisiaj ze Stanów Zjednoczonych zostanie przedstawiony trzeci odczyt dynamiki PKB w I kw. bieżącego roku. Zwykle w odczycie tym rewizja wcześniejszych szacunków jest już niewielka, w związku z czym jego publikacja nie powoduje reakcji rynku. Wpływ na notowania walut mogą mieć natomiast dane ze strefy euro na temat zamówień w przemyśle w kwietniu, które poznamy o godz. 11.00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
krajowa waluta,
Mark Allen,
MFW Polska,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania euro,
PKB,
polska waluta,
rynek złotego,
usdpln,
złoty |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu górnego ograniczenia przedziału wahań, w którym przebywają od początku minionego tygodnia. Około godziny 10.00 kurs EUR/PLN kształtował się w okolicach 4,5400.
Wczorajsza wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego, dotycząca zwiększenia deficytu budżetowego do poziomu 27 mld nie wywarła większego wrażenia na uczestnikach rynku, ponieważ była zgodna z oczekiwaniami. Prognozy przewidują bowiem, iż deficyt może wzrosnąć nawet do 30 mld PLN. Ostateczną jego wielkość poznamy po nowelizacji, która zaplanowana jest na 7 lipca. Minister Rostowski poinformował również, iż rząd ustalając nowy poziom deficytu dokonał rewizji założeń dynamiki PKB w bieżącym roku z prognozowanych wcześniej 3% na 0,2%.
Dziś uwaga uczestników rynku skupi się przede wszystkim na decyzji Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Większość inwestorów oczekuje obniżki stóp procentowych o 25 pb. Przemawiałby za tym silny spadek dynamiki płac oraz spadek zatrudnienia. Jakkolwiek Rada może jeszcze w tym roku powrócić do cięcia kosztu pieniądza, obniżka stóp na dzisiejszym posiedzeniu nie jest wcale przesądzona. Ze względu na problemy polskiego sektora finansów publicznych, zbliżającą się nowelizację budżetu oraz rozliczanie się większej ilości kontraktów opcyjnych pod koniec czerwca, negatywna presja w notowaniach złotego jest zdecydowanie silniejsza niż w przypadku pozostałych walut regionu. W ostatnim czasie bowiem, w wyniku poprawy nastrojów na rynku globalnym oraz w regionie, wartość forinta oraz korony czeskiej lekko wzrosła, podczas gdy kurs EUR/PLN wciąż pozostaje w górnych granicach średnioterminowego przedziału wahań. Obniżka stóp procentowych w obecnych warunkach rynkowych i przy braku podobnej decyzji ze strony Banku Czech oraz Banku Węgier, mogłaby skutkować nasileniem się presji deprecjacyjnej w notowaniach PLN. Bardziej prawdopodobne wydaje się cięcie kosztu pieniądza na posiedzeniu w lipcu, kiedy to osłabi się działanie czynników lokalnych, mających obecnie silny negatywny wpływ na notowania złotego. Tym bardziej, że według danych za maj, inflacja bazowa netto utrzymuje się na wciąż wysokim poziomie 2,8% r/r. Ostateczna decyzja RPP będzie jednak zależeć od wyników raportu prognozy inflacji, który póki co znany jest jedynie członkom Rady.
Przed początkiem dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/USD kontynuował wczorajsze dynamiczne wzrosty. Zdołał on dotrzeć aż do 1,4138. Najbliższe poziomy oporu w notowaniach tej pary walutowej usytuowane są na 1,4140 oraz 1,4180 (szczyty z 10 i 11 czerwca). Istotne poziomy wsparcia są dość znacznie oddalone, jako mniej ważne można wskazać 1,4060. Zwyżkę kursu EUR/USD w pewnym stopniu można tłumaczyć oczekiwaniami inwestorów na dzisiejszy komentarz Federalnego Komitetu Otwartego do decyzji w sprawie stóp procentowych. FOMC oprócz tego, że pozostawi koszt pieniądza na niezmienionym poziomie, prawdopodobnie wskaże, że nie zmieni go przynajmniej do końca bieżącego roku. Jeszcze w minionym tygodniu rynek oceniał szanse na podwyżkę stóp procentowych w USA na około 70%, obecnie zbliżone są one do 50%.
Komunikat FOMC zostanie przedstawiony o godz. 20.15. Jego publikacja będzie się z pewnością wiązać ze wzrostem zmienności w notowaniach EUR/USD. Reakcję kursu tej pary walutowej może wywołać również odczyt danych z USA na temat zamówień na dobra trwałego użytku w maju (będzie miał on miejsce o godz. 14.30) oraz odnośnie sprzedaży domów na rynku pierwotnym (godz. 16.00).
Podobnie jak w przypadku kursu EUR/USD, dynamiczną zwyżkę obserwowaliśmy również w notowaniach GBP/USD. Po kilku nieudanych próbach pokonania istotnego wsparcia na poziomie 1,6200 kurs tej pary walutowej wzrósł aż do 1,6570. Tym samym istotnie zbliżył się do kilkumiesięcznych szczytów (usytuowanych ponad 1,6600). Maksima te powinny przynajmniej chwilowo hamować aprecjację funta względem dolara.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.