Piątek zapowiada się ciekawie na rynkach międzynarodowych. Spadki na giełdach azjatyckich powodowały, że otwarcie sesji przebiegało pod wpływem gorszych nastrojów rynkowych. Jednak poranna publikacja niemieckiego PKB za I kwartał br. zmieniła sytuację. Wzrost gospodarczy Niemiec okazał się sporo wyższy od prognoz (1,5 procent kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,9 procent kw/kw). Eurodolar zareagował na doskonałe dane z największej gospodarki strefy euro wzrostem w okolice poziomu 1,4257. W dalszej części dnia możemy spodziewać się kolejnych istotnych publikacji makroekonomicznych. Poznamy m.in. wstępne dane o wzroście gospodarczym za pierwszy kwartał w całej strefie euro. W kontekście danych z Niemiec istnieje prawdopodobieństwo lepszego odczytu niż konsensus rynkowy. Powinno to stanowić wsparcie dla wspólnej waluty w pierwszej części sesji. Popołudniową część zdominują publikacje ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pojawi się również kilka istotnych danych. Najważniejszą z nich będzie inflacja za kwiecień. Ze względu na wysokie ceny surowców spodziewany jest wzrost wszystkich jej miar. Wysoka premia za ryzyko w przypadku wspólnej waluty, odzwierciedlająca obawy o wypłacalność Grecji, wywierała w minionych dniach presję na spadek kursu EUR/USD. Obecnie jednak sądzimy, iż wpływ tego czynnika ulega ograniczeniu. Tym niemniej dzisiejsze prognozy Komisji Europejskiej dotyczące rozwoju sytuacji fiskalnej w krajach peryferyjnych strefy euro publikowane o godzinie 11 mogą skierować kurs EUR/USD ponownie w okolice poziomów 1,41-1,42. Na rynku krajowym złoty nadal znajduje się w trendzie aprecjacyjnym. Dzisiejsze publikacje makro mogą wytyczyć kierunek dla polskiej waluty na najbliższych kilka dni. Inwestorzy bacznie będą przyglądać sie publikowanej dziś o godzinie 14 inflacji konsumenckiej za kwiecień. Szereg sygnałów, łącznie z ostatnią zaskakującą decyzją RPP, wskazuje na spore prawdopodobieństwo odczytu wyższego niż konsensus rynkowy. Mediana prognoz ?Parkietu? wskazuje na wzrost inflacji na poziomie 4,4 procent r/r. Nasza prognoza znajduje się wyraźnie powyżej konsensu i wynosi 4,7 procent. Za takim odczytem naszym zdaniem przemawia wysoki wzrost żywności, szacowany przez nas na poziomie 2 procent m/m oraz cen paliw. Raporty e-petrol wskazują na utrzymujący się wysoki poziom cen paliw na stacjach benzynowych. Zakładamy, iż w kwietniu w tej kategorii ceny zwiększyły się o 3,1 procent m/m. Widzimy również istotne ryzyko wzrostu cen w kategorii odzież i obuwie wynikające z wysokich cen surowców m.in. bawełny. Stąd nasz prognoza na poziomie 4,7 procent. Gdyby ten scenariusz się zrealizował to złoty ponownie będzie testował dziś poziom 3,90 za euro.
Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Na rynku eurodolara trend na dalsze umocnienie amerykańskiej waluty prawdopodobnie będzie dziś kontynuowany. Znaczące wczorajsze spadki na rynkach towarowych i kapitałowych są czynnikiem wspierającym dolara. W wyniku tych ruchów kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,42. Głównym czynnikiem wpływającym dziś na sytuację na rynku eurodolara będzie publikacja danych o wielkości sprzedaży detalicznej w USA w kwietniu. Rynek spodziewa się wzrostu o 0,6 procent w stosunku do marca. Skłonni jesteśmy uznać, iż istnieje prawdopodobieństwo nieco lepszego odczytu od konsensusu. Dane o sprzedaży w sieciach handlowych pokazały kontynuację dobrych wyników zakresie wydatków konsumpcyjnych. W USA opublikowane zostaną również dziś dane o inflacji PPI w kwietniu. Rynek koncentrował się będzie głównie na inflacji bazowej, której wzrost spodziewany jest na poziomie 0,2 procent m/m. Wydaje się że istnieje pewne ryzyko wyższego odczytu. Nadal też bacznie będzie obserwowany rozwój sytuacji na europejskim rynku długu. Istotne może być również popołudniowe wystąpienie szefa Fed w którym zostaną poruszone problemy związane z ryzykiem systemowym w amerykańskim sektorze bankowym. Dzisiejszy dzień na krajowym foreksie upłynie w cieniu wczorajszej niespodziewanej decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych. Rada tą decyzją zdecydowanie osłabiła poziom komunikacji z rynkami w związku z czym rośnie stopień dezorientacji i poziom niepewności co do jej dalszych poczynań. Dla rynku walutowego może to oznaczać wzrost zmienności kursów. Tym bardziej, że teraz można spodziewać się wystąpień medialnych przedstawiciel Rady, wyjaśniających motywy ostatniej decyzji, co może dodatkowo potęgować niepewność na rynku. Tymczasem w dniu dzisiejszym kalendarz publikacji makroekonomicznych w Polsce jest pusty. Pewne znaczenie może mieć planowane na godzinę 12 spotkanie prezydenta Komorowskiego z prezesem NBP poświecone wzrostowi cen. Dziś oczekujemy większej stabilizacji na rynku po wczorajszych gwałtownych ruchach. Dlatego też nie spodziewalibyśmy się kontynuacji umocnienia złotego. Bardziej prawdopodobny wydaje się handel w przedziale 3,90-3,93. Rynek będzie teraz oczekiwał na jutrzejszą publikację danych o inflacji, które mogą ewentualnie w sposób bardziej trwały wzmocnić złotego.
Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
kurs eurusd,
Polska,
rynek długu,
rynek eurodolara,
rynek kapitałowy,
rynek towarowy,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
USA,
waluta amerykańska,
wydatki konsumpcyjne |
Wielkim zaskoczeniem dla uczestników rynku okazała się decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która już trzeci raz w tym roku podniosła stopy procentowe o 25 pb, tym razem do poziomu 4,25 proc. W komentarzu do decyzji uzasadniano podwyżkę chęcią powstrzymania inflacji powyżej celu NBP w średnim okresie. Źródła presji inflacyjnej upatrywane są – podobnie jak w poprzednich miesiącach -przede wszystkim w cenach żywności i paliw. Zdaniem Rady polska gospodarka w I kwartale rozwijała się w tempie podobnym do IV kwartału ub. roku, kiedy dynamika PKB wynosiła 4,5 proc. rok do roku. i podniesienie kosztu pieniądza nie zaszkodzi wzrostowi gospodarczemu. W reakcji na decyzję Rady kurs EUR/PLN zanurkował z okolic poziomu 3,93, w których konsolidował się przed decyzją pod poziom 3,90. Marek Belka stwierdził także, że decyzja nie zmienia skali trwającego cyklu podwyżek stóp, a jest raczej jego przyśpieszeniem. Kluczowe dla dalszych decyzji Rady będą odczyty inflacji konsumenckiej, a przede wszystkim bazowej oraz ich projekcje inflacji, które poznamy w nadchodzących tygodniach.
W środę eurodolar kontynuował ostatnie spadki ? kurs od wczesnego popołudnia zniżkował z okolic 1,4400, w których konsolidował się w godzinach porannych, pod poziom 1,4300 i zbliżał się do bardzo ważnych dołków z poniedziałku na poziomie 1,4255. Czynnikiem negatywnie wpływającym na siłę europejskiej waluty są obawy o przyszłość Grecji. Kraj ten będzie najprawdopodobniej musiał wnioskować o rozszerzenie pomocy w ramach EFSF (obecnie wartość pakietu pomocowego to 110 miliarda euro) lub restrukturyzację zadłużenia. Drugiemu rozwiązaniu przeciwni są przedstawiciele ECB i premier Grecji. Dziś kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, ze jeśli Grecja ma otrzymać dodatkowy zastrzyk funduszy, musi najpierw ograniczyć deficyt budżetowy bardziej radykalnymi cieciami. Obserwowaliśmy dziś znaczne umocnienie funta szterlinga względem dolara ? to efekt publikacji raportu Banku Anglii na temat polityki pieniężnej. Stwierdzono w nim, ze presja inflacyjna będzie utrzymywać się znacznie powyżej celu inflacyjnego (2 proc,), a inflacja konsumencka może sięgnąć nawet 5- proc. , co zostało uznane za argument na rzecz rozpoczęcia przez BoE zacieśniania polityki pieniężnej.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Bank Anglii,
Bank of England,
EFSF,
euro,
eurodolar,
Grecja,
inflacja,
inflacja konsumencka,
Niemcy,
polityka pieniężna,
stopy procentowe,
waluta europejska,
wzros,
wzrost gospodarczy |
Inflacja konsumencka w Chinach minimalnie zwolniła i wyniosła w kwietniu 5,3 proc. rok do roku wobec oczekiwań na poziomie 5,2 proc. Poniżej oczekiwań wypadły odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, których dynamika w ujęciu rocznym wyniosła odpowiednio 17,1 i 13,4 proc. Wyzwaniem stojącym przed chińskimi władzami monetarnymi jest ograniczenie inflacji bez uszczerbku dla tempa rozwoju gospodarki Państwa Środka. Na środowej sesji średnie giełdowe w Hong Kongu i Szanghaju balansowały miedzy zyskami a stratami. Indeksy przed spadkami ratowały notowania spółek paliwowych i wydobywczych, których walory drożały wraz ze wzrostami cen surowców na światowych rynkach. S&P ASX 200 – indeks giełdy w Sydney, na której notowane są największe światowe spółki wydobywcze, takie jak BHP Billiton, czy Rio Tinto wzrósł o 1,15 proc. do poziomu 4780 punktów. Wzrosty na światowych giełdach i drożejące surowce świadczą o wzroście apetytu na ryzyko. Za spadkiem awersji do ryzyka przemawia także wyraźna zniżka indeksu VIX, którego wartości powracają do niskich poziomów notowanych chociażby w ubiegłym tygodniu oraz zatrzymanie umocnienia jena względem euro i dolara. Słabszy jen sprzyja japońskim eksporterom, dodatkowo ciągle napływają na rynek pozytywne informacje z firm, które po tragicznym trzęsieniu ziemi przywracają pełne moce produkcyjne szybciej niż początkowo szacowano. Japońskie przedsiębiorstwa przedstawiają pozytywnie odbierane przez uczestników rynku wyniki i optymistyczne prognozy na kolejne kwartały. W środę Nikkei 225 wzrósł drugi raz rzędu, tym razem o niespełna 0,5 proc. i finiszował na poziomie 9864 punktów.
Z kolei we wtorek indeksy na Wall Street zyskiwały już trzeci raz z rzędu. Średnia giełdowa Dowa wzrosła o 0,6 proc. do poziomu 12760 punktów, a indeks S&P 500 o 0,8 proc. do 1357 punktów. Już po zakończeniu notowań napłynęły na rynek słabsze od zeszłorocznych wyniki spółki Walt Disney, dziś czeka nas kolejna porcja sprawozdań finansowych ? wynikami pochwali się m.in. Cisco. Sezon publikacji wyników sprzyjał wzrostom amerykańskich indeksów, a jego rychły koniec może okazać się dobrą okazją do realizacji zysków. Silne wsparcie indeksu S&P 500 zostało uformowane w marcu i kwietniu w okolicach 1340 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Uncategorized | Tagged:
ceny surowców,
Chile,
Chiny,
dolar,
euro,
Hong Kong,
indeks S&P500,
indeks VIX,
inflacja konsumencka,
przedsiębiorstwa jakońskie,
Rio Toronto,
rynek światowy,
sprzedaż detaliczna,
władze monetarne |
Wczorajsze spadki eurodolara pogłębiły się na sesji azjatyckiej. W Europie uwaga ponownie skupia się na Grecji. Wszelkie sugestie świadczące o tym że Grecja może zwrócić się restrukturyzacje swojego zadłużenia będą wywierały silną presję na wspólną walutę.
W pierwszej części dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych ze strefy euro które mogłyby wpływać na kurs EUR/USD. Dane o produkcji przemysłowej w marcu z Włoch i Francji raczej nie wygenerują takiego impulsu. Choćby z tego względu, że nie są to dane tak istotne jak publikacje z Niemiec, a po za tym dotyczą minionego kwartału. Wydaje się że w takim przypadku większe znaczenie należy dziś przypisywać publikacjom napływającym ze Stanów Zjednoczonych. Najważniejsze dla rynków mogą być informacje o cenach w imporcie i eksporcie za kwiecień. Wskażą one jak wygląda obecnie amerykański term of trades w handlu zagranicznym. Istotne z punktu widzenia szacunków amerykańskiego PKB mogą okazać się też dane o wielkości zapasów hurtowych marcu.
Obecnie europejska waluta jest znacznie bardziej wrażliwa na negatywne informacje napływające z poszczególnych krajów strefy euro. Przykładem kolejnej tego typu informacji była wczorajsza wiadomość o obniżeniu długoterminowego ratingu Grecji z poziomu “BB-” do poziomu “B”. Również agencja ratingowa Moodys’s umieściła rating Grecji na poziomie ?B1? na liście obserwacyjnej z możliwością dalszej obniżki. Tego rodzaju informacje oddziałują silnie na euro. W krótkim terminie szanse potrzymanie na spadków eurodolara rosną. Kluczowym obszarem wydają się obecnie poziomy 1,42-1,45/EUR.
Na wczorajszej aukcji Ministerstwo Finansów sprzedało bony skarbowe o wartości 600 mln złotych przy popycie wynoszącym 3,6 mld złotych. Duże zainteresowanie ze strony inwestorów papierami skarbowymi powinno wspierać złotego. Negatywnie konotacje mogłaby natomiast przynieść wczorajsza informacja o zrealizowaniu po pierwszych czterech miesiącach br. deficytu budżetu państwa na poziomie 21,5-22 mld złotych. Przy założonym deficycie w całym 2011 r. na poziomie 35,7 mld złotych informacja o wielkość deficytu po kwietniu wskazuje na możliwe problemy z realizacją tych planów. W ‘normalnych?’ warunkach taka sugestia jednoznacznie osłabiłaby złotego- jednak obecnie negatywny jej wydźwięk przykrywają z jedne strony jeszcze gorsze wieści napływające ze strefy euro, a z drugiej aktywność banku BGK na rynku walutowym. I ten właśnie czynnik będzie dziś, a i zapewne w najbliższych dniach kluczowy. Wydaje się że obecnie inwestorzy na wszelkie negatywne dane z kraju reagują neutralnie pozostając wciąż pod wpływem interwencji BGK. W trakcie dzisiejszej sesji nie spodziewamy się zmiany tego nastawienia. W związku z czym wydaje się że złoty powinien oscylować w przedziale 3,92-3,95 za euro.
Sporządzili:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
W ostatnich dniach zaognił się kryzys zadłużenia państw peryferyjnych Eurolandu. Tym razem w centrum uwagi znalazła się Grecja. Doniesienia prasowe sugerują, że władze tego kraju rozważają opuszczenie strefy euro i powrót do krajowej waluty, będą ubiegać się o restrukturyzację zadłużenia lub zwiększenie pomocy w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (jej początkowa wartość to 110 mld euro). W pierwszych godzinach sesji europejskiej eurodolar zyskiwał i odrabiał część strat z ubiegłego tygodnia – w czwartek i piątek kurs EUR/USD runął o łącznie blisko 4 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,43. Dzienne maksimum zostało ustalone na poziomie 1,4440. Kres wzrostom położyła wiadomość, że agencja S&P obniżyła rating długoterminowego długu Grecji z BB- do B. W rezultacie kurs EUR/USD powrócił do spadków, zanurkował pod poziom 1,4300 i zbliżał się do okolic, w których zostały zahamowane zniżki z ubiegłego miesiąca. Rynek jest już wyprzedany o czym świadczą niskie wartości wskaźnika RSI. Rentowności 2- letnich obligacji greckich wzrosły dziś powyżej poziomu 25,5 proc. Bank Gospodarstwa Krajowego po raz kolejny wymienił dziś środki unijne na rynku – przełożyło się to na umocnienie złotego względem euro do poziomu najniższego od 11 tygodni. Kurs zniżkował z poziomu 3,9520 w okolice 3,9200. W drugiej części sesji złoty osłabiał się a kurs powracał w okolice 3,9450. Podobnie przebiegała sesja na parze USD/PLN. W godzinach popołudniowych dolar wyraźnie umacniał się w stosunku do krajowej waluty i przed 17:00 kosztował już 2,7640. Kluczowym wydarzeniem tego tygodnia będzie decyzja RPP w sprawie wysokości stóp procentowych – oczekujemy utrzymania głównej stopy na poziomie 4 proc.- i towarzyszący jej komunikat oraz konferencja Marka Belki.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Gospodarstwa Krajowego,
decyzja RPP,
Euroland,
Europejski Fundusz Walutowy,
eurusd,
Grecja,
Rada Polityki Pienieżnej,
RSI,
sfera euro,
stopy procentowe |
W zeszłym tygodniu na Wall Street wyłącznie na piątkowej sesji przeważała strona popytowa. Zachętą do zakupów były lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy dotyczące liczby nowych etatów, które w kwietniu powstały w największej światowej gospodarce. W całym tygodniu indeks S&P 500 stracił 1,7 proc., średnia giełdowa Dow?a spadła o 1,3 proc., a indeks Nasdaq 100 o 0,9 proc. W nowy tydzień indeksy te wejdą z poziomu odpowiednio 1340, 12 638 i 2383 punktów. Po drugiej stronie Atlantyku sezon publikacji kwartalnych raportów przez amerykańskie firmy powoli zmierza ku końcowi. Spółki, które tworzą indeks S&P 500 i dotychczas pochwaliły się wynikami zanotowały średnio rzecz biorąc ponad 18 – proc. dynamikę czystego zarobku i 10 ? proc. dynamikę przychodów, a ich wyniki w zdecydowanej większości przewyższały oczekiwania inwestorów.
W ubiegłym tygodniu w centrum uwagi obok decyzji Bank of England i Europejskiego Banku Centralnego były odczyty danych makro z USA. W tym tygodniu należy zwrócić uwagę na publikacje z Chin, które będą miały szczególne znaczenie dla inwestorów na rynkach azjatyckich. Udzielą one bowiem wskazówki, czy zacieśnianie polityki pieniężnej przez chińskie władze monetarne mające na celu przeciwdziałanie przegraniu gospodarki Państwa Środka przynosi zamierzone skutki. Nowy tydzień giełdy w Szanghaju i Hong Kongu rozpoczęły od skromnych wzrostów. Główny indeks chińskiej giełdy zyskał symboliczne 0,04 proc. i broni ważnych wsparć w okolicy 2865 punktów, a Hang Seng pod koniec notowań zwyżkował o około 0,5 proc. i był na drodze by przerwać fatalną serię ośmiu sesji kończonych pod kreską. Nikkei 225 spadł z kolei o 0,7 proc. do poziomu 9794 punktów. Notowaniom na giełdzie w Sydney w najbliższym czasie będzie szkodzić korekta na rynku surowców ? w zeszłym tygodniu runęły ceny srebra, taniało też złoto, a indeks Londyńskiej Giełdy Metali, który jest tworzony w oparciu o ceny sześciu najważniejszych metali przemysłowych zniżkował o blisko 6 proc. Dodatkowo negatywnie na konkurencyjność australijskiego eksportu wpływa wysoki kurs AUD/USD. W poniedziałek S&P ASX 200 wzrósł o 0,3 proc. do poziomu 4757 punktów.
Na najważniejszych parkietach Europy na początku poniedziałkowej sesji przeważali sprzedający. Pretekstem do spadków jest kolejna fala obaw o sytuacje w peryferyjnych państwach Eurolandu, którą w piątek wieczorem podsycił artykuł prasowy mówiący o możliwości opuszczenia strefy euro przez Grecję. Zarówno DAX, CAC40, jak i FTSE 100 były około 0,5 proc. pod kreską. W Warszawie WIG 20 i WIG znajdowały się na symbolicznych plusach.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank of England,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
giełda chińska,
gospodarka światowa,
Grecja,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeks WIG20,
kurs audusd,
polityka pieniężna,
rynek azjatycki,
rynek pracy,
strefa euro,
strona popytowa,
Sydney,
Wall Street,
Warszawa,
władze monetarne |
Decyzje banków centralnych w sprawie poziomu stóp procentowych, ważne dane makroekonomiczne i informacje dotyczące przyszłości peryferyjnych państw strefy euro zdominowały pierwszy tydzień maja na rynku walutowym. W nowy tydzień eurodolar wszedł na poziomie 1,4820. Przez pierwsze dni kurs poruszał się w przedziale zmian 1,4760 ? 1,4900. Poniedziałek upłynął pod znakiem publikacji wskaźników mierzących aktywność w sektorze przemysłowym. Indeks PMI dla całego Eurolandu wyniósł 58 punktów, a dla niemieckiego przemysłu 62 punktów. Z kolei indeks ISM dla przemysłu amerykańskiego wyniósł 60,4 punktów i już czwarty miesiąc z rzędu utrzymuje się powyżej poziomu 60 punktów. Rozczarował z kolei odczyt indeksu ISM dla sektora usług , który wyniósł tylko 52,8 punktów. Portugalia otrzyma pomoc w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej o wartości 78 miliardów dolarów, dodatkowo będzie miała więcej czasu na ograniczenie deficytu budżetowego. Najistotniejsze wydarzenia przyniosła jednak dopiero końcówka tygodnia. Europejski Bank Centralny na majowym posiedzeniu nie zdecydował się na drugą z kolei podwyżkę stóp procentowych. Dodatkowo na konferencji wieńczącej posiedzenie J.C. Trichet nie użył w swym oświadczeniu sformułowania ?wzmożona czujność?, które utożsamiane jest przez uczestników rynku z zapowiedzią podwyżki kosztu pieniądza na kolejnym posiedzeniu. W rezultacie znacznie spadło prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza w czerwcu, a inwestorzy rozpoczęli gwałtowną wyprzedaż euro. Kurs EUR/USD zanurkował w kilka godzin o ponad 2,6 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,45. Drugim najważniejszym punktem tygodnia były dane z amerykańskiego rynku pracy. W kwietniu, w Stanach Zjednoczonych utworzono 244 tysiące nowych etatów w sektorze pozarolniczym. Liczba nowych etatów wzrosła tym samym siódmy miesiąc z rzędu, dodatkowo zdecydowanie bardziej niż oczekiwano (konsensus był na poziomie 187 tys.) jak również bardziej niż w marcu, kiedy powstawało 221 tysięcy nowych miejsc pracy (dane po rewizji). Ostatni raz tak dużo nowych miejsc pracy powstało w lutym 2006 roku. W sektorze prywatnym stworzono aż 268 tysięcy nowych etatów. Odczyt rozwiał nieco obawy, że wysokie ceny surowców mogą spowolnić tempo ożywienia gospodarczego w największej światowej gospodarce. Według raportu firmy ADP publikowanego dwa dni przed rządowymi danymi w kwietniu w sektorze prywatnym powstało 179 tysięcy miejsc pracy. Publikacja ta okazała się zatem po raz kolejny zawodnym prognostykiem oficjalnych danych. W kwietniu bezrobocie wyniosło 9,0 proc. i wzrosło o 0,2 proc. Kondycja rynku pracy jest kluczową determinantą polityki pieniężnej Fed, a każdy odczyt poniżej 200 tysięcy należy uznać za niesatysfakcjonujący. Tak długo, jak amerykańskie firmy wyraźnie nie przyśpieszą tempa tworzenia nowych miejsc pracy, nie będzie mowy o rozpoczęciu zacieśniania polityki pieniężnej przez władze Federalnej Rezerwy. Słabo wypadają z kolei publikowane w każdy czwartek dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnie cztery odczyty przybrały bowiem wartość powyżej 400 tysięcy. W ostatnim tygodniu liczba aplikacji podskoczyła do 474 tysięcy ? poziomu nie notowanego od sierpnia ubiegłego roku. W pierwszym kwartale średnia tygodniowa liczba nowych aplikacji kształtowała się na poziomie 405 tysięcy. W piątek eurodolar w drugiej połowie sesji europejskiej testował poziom 1,4500.
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym w większości przebiegał pod znakiem osłabienia złotego w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9200 wzrósł w drugiej części tygodnia do 3,9700. Złotemu nie sprzyjały przede wszystkim gorsze nastroje na światowych rynkach powodujące również spadki na giełdach oraz dość silną przecenę na rynku surowców. Mijający tydzień był ubogi w publikacje makroekonomiczne z Polski. Jedynym odczytem były dane dotyczące indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wskaźnik ten wyniósł w kwietniu 54,4 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 55 pkt. Złoty zareagował na tę publikację umiarkowanym osłabieniem w relacji do euro. W dalszej części tygodnia sytuacja na rynkach zagranicznych w największym stopniu negatywnie oddziaływała na kurs krajowej waluty. W piątek Ministerstwo Finansów za pośrednictwem BGK ponownie zdecydowało się na sprzedaż środków unijnych na rynku. Tym samym realizowana jest strategia jaka została niedawno opracowana w porozumieniu z Narodowym Bankiem Polskim. Widać, że NBP chce walczyć z inflacją poprzez umocnienie złotego. Aprecjacja krajowej waluty wprawdzie zaszkodzi dochodowości krajowego eksportu, jednak zmniejszając dynamikę inflacji ograniczyłaby skalę podwyżek stóp procentowych, co z kolei pozytywnie wpłynęłoby na krajowe inwestycje. Strategia ta wydaję się być logiczna biorąc pod uwagę to, że czynniki proinflacyjne pochodzą przede wszystkim z globalnych rynków surowców i podwyżki stóp w takiej sytuacji nie stanowią w pełni skutecznego narzędzia do ograniczania wzrostu cen. Jednak strategia ta wciąż pozostaje bardzo ryzykowna, gdyż w przypadku niepowodzenia ciężko będzie Radzie walczyć z rosnącą inflacją nadganiając szybkimi podwyżkami stóp procentowych.
Piątkowa sprzedaż euro na rynku spowodowała spadek kursu EUR/PLN w okolice poziomu 3,9300. W średnim terminie perspektywa kolejnych transakcji Resortu na rynku powinna oddziaływać stabilizująco na notowania krajowej waluty.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki centralne,
bezrobotni,
deficyt budżetowy,
eurdolar,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
eurpln,
firmy amerykańskie,
główne waluty,
indeks ISM,
indeks PMI,
koszt pieniądza,
krajowa waluta,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
miejsce pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Polska,
polski przemysł,
przemysł niemiecki,
publikacje makroekonomiczne,
rynek pracy,
rynek surowców,
sektor prywatny,
sektor usług,
sesja europejska,
Stany Zjednoczone,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
wyprzedaż euro,
wzrost cen,
złoty |
W tym tygodniu na Wall Street niepodzielnie zdecydowanie przeważają niedźwiedzie. W czwartek S&P 500 stracił 0,9 proc. i spadł w okolice 1335 punktów. Średnia giełdowa Dowa zniżkował z kolei o 1,1 proc. do poziomu 12 584 punktów. Dziś w centrum uwagi znajdą się publikacje danych z amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwania na dobre odczyty zostały zdecydowanie utemperowane przez słaby odczyt raportu ADP i dane dotyczące tygodniowej liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Liczba aplikacji utrzymuje się bowiem już czwarty tydzień z rzędu powyżej 400 tysięcy , a w tym tygodniu zaskoczyła uczestników rynku wzrostem o 474 tysięcy ? największym od lata ubiegłego roku. Indeks S&P 500 znajduje się w okolicach konsolidacji z pierwszej połowy kwietnia, która powinna stanowić istotne wsparcie. W przypadku kontynuacji spadków kluczowy będzie poziom 1300 punktów, w pobliżu którego przebiega również długoterminowa (100- sesyjna) średnia krocząca. W piątek na sesji azjatyckiej przeważali sprzedający. Na dopiero drugiej w dobiegającym końca tygodniu sesji w Tokio Nikkei 225 spadł o 1,5 proc. i finiszował w okolicach 9860 punktów. Hang Seng zniżkował już ósmy raz z rzędu. To najdłuższa seria spadkowych sesji tego indeksu od 2003 roku. W jej trakcie stracił ponad 4%, a w piątek zniżkował o około 0,5 proc. i kończył tydzień w okolicach 23150 punktów. W Szanghaju główny indeks chińskiej giełdy osunął się o 0,2 proc. w okolice 2867 punktów, w których znajduje się ważna strefa wsparcia. Na rynkach europejskich początek piątkowej sesji przyniósł symboliczne wzrosty głównych indeksów. Najmocniej, ale tylko o 0,3 proc. kilkanaście minut po pierwszym dzwonku rósł DAX. Natomiast rodzime indeksy o 9:30 były na umiarkowanych minusach: WIG 20 znajdował się w okolicy 2860 punktów. Słabe w ostatnich dniach nastroje uczestników rynku mogą poprawić dobre dane makro z największej światowej gospodarki dotyczące zmiany zatrudnienia i stopy bezrobocia w kwietniu. Do ich publikacji zaplanowanej na 14:30 polskiego czasu należy oczekiwać spokojnego przebiegu sesji na Starym Kontynencie.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Hang Seng,
indeks DAX,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
raport adp,
rynek europejski,
rynek pracy,
Stary Kontynent,
stopa bezrobocia,
stopy bezrobocia,
Szanghaj,
średnia giełdowa,
Tokio,
Wall Street,
wzrosty indeksów,
zatrudnienie |
Wczorajsza przecena euro w relacji do dolara po konferencji prasowej z udziałem prezesa ECB była kontynuowana w trakcie sesji amerykańskiej. W godzinach wieczornych kurs EUR/USD spadł w okolice poziomu 1,4500. Trwająca korekta na rynku surowców zachęca inwestorów do relacji zysków z inwestycji w aktywa oferujące wyższą stopę zwrotu. Z kolei w takim środowisku na wartości zyskują waluty o niskich stopach procentowych, wykorzystywane jako źródło finansowania w transakcjach typu carry-trade tj. japoński jen oraz amerykański dolar.
Kluczową publikacją dzisiejszej sesji będą oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Z tego też względu do godziny 14:30 spodziewać się można stabilizacji na rynku głównej pary walutowej. Po gorszym od przewidywań odczycie liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA oraz mniejszym niż prognozowano przyroście zatrudniania w prywatnym sektorze pozarolniczym według Raportu ADP wzrosło prawdopodobieństwo napływu słabszych danych w publikacji Departamentu Pracy. Podczas gdy utrzymanie łagodnej polityki pieniężnej w USA zostało potwierdzone przez Fed i w dużej mierze zdyskontowane przez rynek dolara, dzisiejszy gorszy odczyt danych z sektora pracy nie powinien zmienić oczekiwań inwestorów, co do dalszego kierunku działań Rezerwy Federalnej. Z tego też względu gorsze dane mogą jedynie pogorszyć nastroje wśród inwestorów powodując, dalszą przecenę na rynku akcji oraz surowców, co z kolei mogłoby się przełożyć na dalszą zniżkę eurodolara.
Dzisiejszy kalendarz na rynku krajowym ponownie jest dość ubogi. Jedyną publikacją będzie stan aktywów rezerwowych NBP na koniec kwietnia. Ponadto Ministerstwo Finansów poinformuje o wielkości podaży bonów skarbowych na poniedziałkowym przetargu. Przewidywana oferta znajduje się w przedziale 400-600 mln złotych. Informacje te naszym zdaniem nie będą miały wpływu na rynki finansowe. Wczoraj pojawił się kolejny czynnik wspierający złotego w długim okresie. W przyjętym przez rząd projekcie budżetu na 2012 r. założono, iż złoty kształtował się będzie na poziomie średnio 3,69 za euro. Czyli rząd spodziewa się dalszej stopniowej aprecjacji złotego w relacji do euro. W krótszym terminie jednak ?gołębi? wydźwięk wczorajszej wypowiedzi J.C.Trichet?a na konferencji po posiedzeniu EBC postawił pod znakiem zapytania wzrost stóp w strefie euro w najbliższym czasie, co powinno oddziaływać negatywnie na złotego. Na dzisiejszej sesji głównym ?driverem? handlu będzie sytuacja na rynkach bazowych. Istotne są tu dane z amerykańskiego rynku pracy. Spodziewamy się dziś handlu w przedziale 3,95-3,98 za euro.
Sporządzili:
Krzysztof Wołowicz
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
Departament Pracy,
dolar,
dolar amerykański,
euro,
eurodolar,
Ministerstwo Finansów,
Rezerwa Federalna,
rynek akcji,
rynek bazowy,
rynek dolara,
rynek finansowy,
rynek krajowy,
rynek pracy,
rynek surowców,
sektor pracy,
stopa zwrotu,
strefa euro,
USA,
złoty |